Dzisiaj jest 21 Maja 2012 r. | Kalendarz SJWeb | SJEU | ADMIN | MAIL | IPP









Noél Chabanel

W 1630 roku rozpoczął nowicjat Towarzystwa Jezusowego w Tuluzie. Po ukończeniu nauki i otrzymaniu święceń kapłańskich wykładał retorykę, a w 1643 został wysłany na misje do Kanady. Zginął zabity z nienawiści do wiary z ręki Indian z plemienia Irokezów będąc ostatnim z zamordowanych misjonarzy - Męczenników kanadyjskich.

Beatyfikowany w 1922 roku, kanonizowany w 1930 roku przez papieża Piusa XI. Jest patronem wielu parafii w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.

[wróć]

Piotr Claver

Święty Piotr Klawer Piotr Klawer urodził się 25 czerwca 1580 r. w Verdu (Katalonia w Hiszpanii) w ubogiej rodzinie robotniczej. Według ówczesnego zwyczaju miał 14 lat, kiedy otrzymał tonsurę jako znak przeznaczenia go do stanu duchownego. W roku 1596 rozpoczął studia na uniwersytecie w Barcelonie, który prowadzili wówczas jezuici. Zawarł z nimi przyjaźń i do nich wstąpił. W latach 1602-1604 odbył nowicjat i złożył pierwsze śluby. Praktykę pedagogiczną jako kleryk odbył w roku szkolnym 1604/1605 w Geronie. W czasie studiów filozoficznych (1605-1608) w kolegium jezuickim w Palma na Majorce zetknął się z bratem zakonnym, św. Alfonsem Rodriguezem. Ten przepowiedział mu, że polem jego misyjnej pracy będą Murzyni w Ameryce Południowej. Studia teologiczne odbywał w Barcelonie (1608-1610).
Właśnie w tym czasie jezuici otwarli w Ameryce Południowej (w Kolumbii), w Nowej Grenadzie, misję. Nakazano mu przerwać studia i jechać tam do pracy wśród niewolników murzyńskich, których wówczas masowo wywożono z Afryki w charakterze niewolników - darmowej, najtańszej siły roboczej. Przewożeni w najprymitywniejszych warunkach często nieszczęśliwi nie wytrzymywali długiej podróży. Wtedy bezceremonialnie wyrzucano ich na pożarcie rekinom, które gromadami towarzyszyły tragicznym konwojom. Epidemie niemniej licznie dziesiątkowały ofiary barbarzyństwa. Nie znano bowiem współczesnych środków sanitarnych, zresztą uważano je za rzecz zbędną. Sumienie uspokajano naiwnym twierdzeniem, że Murzyni nie są ludźmi i nie mają duszy.

Święty Piotr Klawer chrzczący Murzynów Wstrząśnięty niedolą i krzywdą czarnych braci oddał się im w posługę, stał się niewolnikiem niewolników. Swoim bezgranicznym poświęceniem chciał chociaż w małej części wynagrodzić im krzywdę. Na kartce formuły ślubów zakonnych Piotr dopisał znamienne słowa: Piotr Klawer, sługa Etiopczyków. Tak wówczas nazywano Murzynów. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1616 r. w Kartagenie. Jako kapłan mógł służyć Murzynom wszechstronną pomocą duchową i materialną: starał się dla spragnionych o orzeźwiający napój, dla wygłodniałych o posiłek, dla nagich o jakiś ubiór, dla chorych o lekarstwa. Energicznie interweniował tak u osób prywatnych, jak i u władz, by ulżyć niedoli niewolników. Osobnym ślubem zobowiązał się im służyć. Jego bezgraniczne miłosierdzie otwierało mu ich serca. Miał pozyskać dla wiary i ochrzcić własnoręcznie kilkadziesiąt tysięcy Murzynów.
Siły do ponad czterdziestoletniej posługi Piotr Klawer znajdował w rozważaniu Męki Pańskiej, w codziennej Mszy świętej i w serdecznym nabożeństwie do Bożej Matki. Odszedł po nagrodę do nieba 8 września 1654 r. Na beatyfikację musiał czekać wyjątkowo długo, bo blisko 200 lat. Pius IX w roku 1851 wyniósł go do szeregu błogosławionych, a Leon XIII zaliczył go do grona świętych w roku 1888. Ten sam papież ogłosił św. Piotra Klawera patronem misji wśród Murzynów (1896). Dwa lata przedtem Polka, bł. Maria Teresa Ledóchowska (+ 1922), założyła Stowarzyszenie św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskiej, które niebawem przeobraziło się w nową rodzinę zakonną, zatwierdzoną przez Stolicę Apostolską w roku 1910. Istnieją ponadto jeszcze dwa inne zgromadzenia zakonne, które obrały sobie św. Piotra Klawera za szczególnego patrona. Są to: siostry Piotra Klawera w Kolumbii i w Italii.

[wróć]

Antoni Daniel

Jan Brebeuf, Izaak Jogues, Karol Garnier, Antoni Daniel, Gabriel Lalemant, Noel Chabanel, Jan de Lalande i Rene Goupil, francuscy jezuici, byli misjonarzami pracującymi wśród Indian Huronów i Irokezów w Ameryce Północnej, przede wszystkim w Kanadzie. Wszyscy zostali umęczeni przez Indian w latach 1642-1649. Papież Pius XI beatyfikował ich w 1925 r., a kanonizował - w roku 1930.

Anthony Daniel (1601-1648) został zainspirowany do bycia misjonarzem w Nowej Francji po spotkaniu się z młodzieżą Huron studiującą w Rouen, Francja, i Ojcem Jan de Brébeuf, misjonarzem który niedawno wrócił z misji w Huroni. Daniel został niedawno wyświęcony kapłana i uczył w kolegium jezuitów w Eu, gdzie spotkał Brébeuf, który miał stać się jego nauczycielem języka kilka lat później w Quebecu, potem gdy doświadczony misjonarz powrócił na misje.

W 1634 Daniel został posłany w swoją pierwsza podróż do Huronia razem z Brébeuf. Epidemia wyniszczała cały obszar i sprawiła że misyjna praca stawała się trudniejsza, ponieważ ludzie podejrzewali, że kapłani przywieźli choroby. Daniel podjął wezwanie i zdobył zaufanie ludzi; szczególnego sukcesu doświadczył w swojej pracy na Taendeuiata, zwłaszcza z dziećmi, których uczył przykazań i modlitw do muzyki. Rok później przełożony misji poprosił go, aby powrócił do Quebecu i stanął na czele co dopiero otwartej szkoły dla chłopców. Rodzice nie chcieli, aby ich synowie opuszczali dom, tak że niewielu studentów poszło do szkoły, którą wkrótce zamknięto. Daniel powrócił do Huronia w lecie 1638 i osiadł we wsi Ossossané. Rok później został wysłany w celu utworzenia nowej misji Cahiagué, gdzie pozostał przez osiem owocnych lat, podczas których wiara chrześcijańska dobrze ugruntowana.

W 1647 Daniel przeniósł się do Teanaustayé, gdzie ludzie również byli otwarci na jego posługi, ale osada niestety leżała blisko szlaków handlowych Irokezów, którzy byli wrogami Huronów. W dniu 2 lipca 1648 Daniel właśnie wrócił z misji w Sainte-Marie i kończył odprawiać Mszę św., kiedy wzniósł się ostrzegawczy krzyk, że Irokezi się zbliżają. Daniel poszedł do chorych i ochrzcił ich w niebezpieczeństwie śmierci; zarówno kobiety jak i dzieci szukały schronienia, a wojownicy chwycili za broń. Atakujący znacznie przewyższali liczebnością obrońców, którzy zebrali się w kościele. Jezuicki proboszcz bez lęku wyszedł naprzeciw Irokezom gdy przyszli i zakazał im wchodzić do kościoła. Byli pod wrażeniem jego odwagi, jednak szybko zabili strzałami i ostatecznym strzałem z pistoletu w serce. Wtedy podpalili kościół i wrzucili ciało na czterdziestosiedmioletniego jezuity w płomienie. Gdy jego jezuiccy współbracia przyszli po zwłoki, nie mogli znaleźć jego śladów.

[wróć]

Jan del Castillo

Juan del Castillo (1596-1628) był jednym z trzech jezuitów zabitych na misji w Paragwaju. Wkrótce po święceniach Ojciec del Castillo towarzyszył weteranowi pracy misyjnej Roque Gonzalezowi w założeniu nowej misji w Iyuí, wsi liczącej 400 osób. Wkrótce Gonzales zostawił misję w ręce Del Castillo i z Ojcem Alfons Rodríguezem podjął trud założenia innej misji, Caaró.

Urodzony w Hiszpanii, del Castillo rozpoczął przygotowania do pracy zawodowej jako prawnik, ale wstąpił do Towarzystwa i został misjonarzem Ameryki Południowej. Studiował teologię w Buenos Aires w Argentynie, a następnie został w 1625 roku wyświęcony na kapłana. Jego pierwszym zadaniem było misja w Itapuá gdzie znalazł go Ojciec Roque Gonzalez i wziął w podróż w czasie której zamierzał znaleźć kilka nowych terenów misyjnych. Młody kapłan zostawił Iyuí aby zająć się misją nazwie Assumption, gdyż została założona 15 sierpnia. Gonzalez wyruszył z Ojcem Rodríguezem, pozostawiając del Castillo, który nie wiedział o animozjach lokalnych przywódców religijnych. W ciągu kilku dni Gonzalez i Rodríguez ochrzcili trójkę dzieci, ale ich sukces spowodował konflikt z Nezú, lokalnym przywódcą religijnym, który pozazdrościł wpływu misjonarzy jaki zaczęli mieć na ludzi. Postanowił zabić misjonarzy na swoim terytorium. Dzień po zabiciu innych dwóch misjonarzy, wielu jego naśladowców przybyło do Iyuí i zaatakowali del Castillo, zwlekli go do lasu, gdzie bili go na śmierć i w końcu podpalili jego ciało. Zostało one jednak później odzyskane i pogrzebane przez jego dwóch współbraci.

[wróć]

Paweł Denn

Denn Paul urodził się w 1847 roku, 10 lat przed Leo Ignacy Mangin, ale zmarli razem w 1900 w miejscowości Zhujiahe, modląc się w kościele parafialnym z ludźmi, którzy odmówili zaparcia się wiary chrześcijańskiej podczas w Powstania Bokserów w Chinach. Bokserzy była to tajna organizacja chińskiego społeczeństwa, która w 1898 roku rozpoczęła prześladowania katolików; szacuje się, że 30.000 osób zostało zabitych podczas prześladowań.

Ojciec Mangin urodził się w Metz, Francja, i wstąpił do Towarzystwa w 1875 roku. Udał się do Chin na misje i tam studiował teologię i chiński. Święcenia kapłańskie przyjął w 1886 roku. Przybył on do Zhujiahe w roku 1900, kiedy liczba mieszkańców z 400 wzrosła do prawie 3000 ze względu na zagrożenie atakami. Francuski jezuita ufortyfikował miasto najlepiej mógł i zgromadził zapasy. On również poprosił Ojca Denn, aby zostawił pobliską wieś Zhujiahe i przyłączył się do niego. Denn, również Francuz, pracował jako urzędnik bankowy zanim wstąpił do Jezuitów by być misjonarzem. Był wyświęcony w Chinach w 1880.

Bokserzy (pogardliwa nazwa nadana przez Europejczyków) zaatakowali umocnione wsie 15 lipca 1900, ale wieśniacy zdołali je odeprzeć. Kolejny atak, następnego dnia, był również nieudany, ale potem 2000 żołnierzy armii cesarskiej przerwało podróż do Peking (obecnie Beijing) aby wesprzeć Bokserów. Kiedy Mangin zobaczył liczebność grupy atakujących, wiedział, że losy wsi są przesądzone. Niektórzy zdołali w nocy uciec, ale dwóch jezuitów zdecydowało się pozostać ze swoim stadem.
     Atakujący zbudowali wieże, które pozwoliły im pokonać barykady. W dniu 20 lipca walczyli o drogę do wsi. Dwaj jezuiccy kapłani zebrali w kościele kobiety i dzieci i rozpoczęli modlitwę, przygotowując ich do tego, co miało nadejść. Niewielu ludzi pozostało przy życiu w kaplicy na krótko przed tym, gdy Bokserzy wyważyli w kościele drzwi i stanęli wobec katolickiego zgromadzenia. Dali oni zebranym ostatnią szansę, aby wyrzec się swojej wiary, ale tylko nieliczni to zrobili. Wtedy rozpoczęły się strzały. Denn zaintonował Confiteor, a Mangin wypowiadał słowa rozgrzeszenia. Byli jednymi z pierwszych, które zostali zabici, następnie atakujący wpadli do kościoła i mieczami pozabijali zgromadzonych ludzi, w końcu podpalili dach kościoła. Ich kości pozostawały w miejscu aż do 1901, kiedy zostały one zebrane i umieszczone w trumny, a następnie pochowane w nowym kościele wzniesionym na tym samym miejscu. Tego dnia zadano śmierć 1370 katolikom.


[wróć]

Filip Evans

Philip Evans (1645-1679) jest jednym z wielu jezuitów męczenników Anglii i Walii, który dowiedział się o dacie wykonania wyroku podczas gry w tenisa. Jako więźniowi w Cardiff Castle pozwolonu mu na ćwiczenia. Gdy był w ferworze gry w tenisa otrzymał wiadomość, że będzie zabity następnego dnia. Podekscytowany wiadomością, zapytał, czy mógłby dokończyć mecz; ponieważ mu nie pozwolono, wziął harfę, wrócił z powrotem do swoje więziennej celi i śpiewał chwałę Bogu za powołanie go na męczennika.

Urodził się w Walii i studiował w angielskim kolegium w Saint-Omer we Flandrii, gdzie wstąpił do jezuitów i kontynuował studia. Po święceniach w 1675, został wysłany z powrotem do Południowej Walii, gdzie pracował cztery lata zanim został aresztowany. W tym czasie stał się znany z powodu gorliwości i miłości oraz z tego, że był nieustraszony w opiece nad powierzonymi mu katolikami. Gdy w Walii wzrosły prześladowania katolików, na skutek fałszywego oskarżenia ukartowanego przez Titus Oates we wrześniu 1678 o planowanie zamachu na King Charles II, odmówił jej opuszczenia. Rząd normalnie oferował nagrodę w wysokości 50 funtów za aresztowanie jezuity, ale lokalny walijski sędzia, zagorzały kalwin, zaoferował dodatkowe 200 funtów za schwytanie Ojca Evansa. Pomimo zagrożenia, jezuita nadal służy jako kapelan Christopherowi Turberville w Glamorgan, gdzie został aresztowany gdy odmówił złożenia przysięgi lojalności i supremacji, która uznawała króla jako najwyższy autorytet we wszystkich sprawach religijnych.

Przez pierwsze trzy tygodnie niewoli, Evans pozostał zamknięty w izolatce w podziemnej celi. Następnie został przeniesiony do regularnego więzienia, gdzie dołączył do ks. Johna Lloyd, kapłana diecezjalnego. Czekali pięć miesięcy przed udaniem się na rozprawę w dniu 3 maja 1679, ponieważ oskarżyciele nie mogli znaleźć świadków, że są one rzeczywiście kapłanami. Ostatecznie pewna kobieta i jej córka powiedziała, że otrzymała sakramenty od jezuity, co zresztą było prawdą. Evans został uznany za winnego zdrady i skazany na powieszenie, wybebeszenie i poćwiartowanie, ale wykonanie wyroku zostało odroczone do 22 lipca, kiedy to szeryf wziął obu kapłanów do Gallows Fileld, poza Cardiff. Gdy Evans wchodził po drabinie na szubienicę, powiedział: "To najlepsza ambona jaką człowiek może mieć na głoszenie nauki, w związku z tym, nie mogę powstrzymać się, aby powiedzieć jeszcze raz, że umrę dla Boga i w imię religii". W czasie jego męczeństwo O. Evans miał 34 lata i był jezuita od 14 lat.

[wróć]

Tomasz Gernet

Thomas Garnet Thomas Garnet (1575-1608) był więziony trzykrotnie z różnych przyczyn, ale nie osłabiło to troski o angielskich katolików. Ostatni raz został aresztowany, kiedy człowiek u którego mieszkał został uwikłany w Spisek Prochowy, który zakładał wysadzenie Izby Lordów.

Urodzeni w Londynie rodzice Garneta, będąc lojalnymi katolikami, pozwolili mu studiować w nowo otwartym jezuickim kolegium w Saint-Omer we Flandrii. Garnet chciał kontynuować studia w Angielskim seminarium w Valladolid w Hiszpani, ale przybył do Anglii a nie w Hiszpanii, ponieważ burza zepchnęła statek z kursu. Garnet z pięcioma towarzyszami zostali aresztowani, ale udało im się uciec i ponownie wybrać w drogę do Hiszpanii. Garnet ukończył teologię w 1599, został wyświęcony na kapłana, a następnie powrócił do Anglii.

Przez sześć lat młody kapłan pracował nieustraszenie wśród katolików, którzy odmówili przyjęcia wyższości królowej w sprawach religijnych. Zainspirowany przykładem swego stryja Ojca Henriego Garneta, przełożonego jezuitów w Anglii, młody kapłan postanowił wstąpić do jezuitów. Został przyjęty w wrześniu 1604, ale nie mógł nic robić dalej, ponieważ został złapany w sieć Spisku Prochowego. Chociaż sam był niewinny, że został złapany gdy agenci rządowi szukali Thomasa Rookwood u którego mieszkał Garnet. Rookwood był zaangażowany w spisek, ale Garnet nie mógł nic o nim powiedzieć, ponieważ nie był w niego włączony. Ostatecznie jego oskarżyciele widząć, że nie ma żadnych informacji do ujawnienia, wysłali go z powrotem do więzienia, gdzie pozostał przez siedem miesięcy i w końcu dołączył do grupy 47 kapłanów, którzy zostali deportowani do Flandrii, aby zrobić miejsce w więzieniu dla innych, bardziej niebezpiecznych kapłanów. Wszyscy zostali ostrzeżeni, że stracą życie, jeżeli powrócą.
Garnet udał się w drogę do angielskiego nowicjatu w Louvain i w rok później złożył  tam śluby, 2 lipca 1607. We wrześniu wrócił do Anglii, lecz został w ciągu sześciu tygodni aresztowany, gdy wydał go pewien kapłan apostata. Wrócił z powrotem do tego samego więzienia gdzie był przesłuchiwany. W dniu 19 czerwca 1608 udał się na proces w Old Bailey, oskarżony o to, że jest kapłanem na usługach Rzymu. Jedynym dowodem przeciwko niemu były zeznania świadka, który twierdził, miał raz widział pismo, na którym Garnet podpisał się swoim nazwiskiem, a następnie dodał "kapłan". Został uznany za winnego najwyższej zdrady i skazany na powieszenie. Cztery dni później został przeniesiony do Tyburn na egzekucję. Podczas zwyczajowej mowy końcowej powiedział, że rzeczywiście jest kapłanem i jezuitą i że jest szczęśliwy, że może umrzeć dla swego Pana. W chwili śmierci miał 33 lata.

[wróć]

Charles Garnier

   Charles Garnier (1606-1649), miał wytrwale modlić się, aby zostać misjonarzem, ponieważ jego ojciec, zamożny paryski szlachcic, sprzeciwiał jego pragnieniu i utrudniał jego spełnienie. Ta cnota wytrwałości okazała się nieoceniona, gdy pracował z Indianami Petun, którzy początkowo byli wrogo nastawieni do Czarnej Szaty, jak nazywali jezuitów.
    Garnier spędził pierwsze trzy lata w New France ucząc się języka Huronów i pracując duszpastersko w misji w Ossossané. W listopadzie 1639 roku razem z Ojcem Izaaka Jogues zostali przeniesieni by pracować wśród Indian Petuns, którzy ich nie akceptowali, ponieważ pamiętali oskarżenie, że Czarne Szaty spowodowały epidemie, które przeszły przez ziemię Huronów w 1636. Dwóch jezuitów spędziło zimowe miesiące wśród Petun, a następnie powrócili do Ossossané ponieważ byli przekonani, że misja się nie powiodła. Ojciec Garnier pojechał jednak powtórnie na jesień i znów powrócił. Wreszcie zimą 1647 zdołał założyć dwie misji, ponieważ ludzie stali się bardziej elastyczni niż w czasie poprzednich wizyt.

Przez kilka lat Irokezi coraz bardziej intensyfikowali swoje ataki na plemię Huronów; zabili już Ojca Antoniego Daniel w 1648, więc Garnier wziął bardzo poważnie doniesienie jakie otrzymał w listopadzie 1649, że Irokezi są na ścieżce wojennej z Indianami Petun i zagrozili spalić ich wioski. Posłał on swego nowo przybyłego asystenta, Ojca Noel Chabanel z powrotem do głównej siedziby misji, bo nie chciał go narażać na ryzyko; Garnier był jednak stanowczy i chciał pozostać ze swoim ludem. W dniu 7 listopada po południu, Irokezi zaatakowali, zabijając kogo popadło. Garnier został postrzelony dwukrotnie, w klatkę piersiową i w brzuch. Był ubrany w sutannę i postawiony na śmierć na chłodzie, ale odzyskał przytomność i próbował ruszyć się w kierunku rannego człowieka z plemienia Petun. Jednak jeden z atakujących oskalpował go, a następnie zabił ciosem w głowę. Następnego dnia inny jezuita przyszedł do wioski i pogrzebał syna szlachcica w płytkim grobie wśród ludzi, których tak bardzo chciał doprowadzić do Chrystusa.

[wróć]

Alojzy Gonzaga
Męczennik miłości i patron dla opiekunów osób z AIDS

Alojzy urodził się 9 marca 1568 r. koło Mantui jako najstarszy syn z ośmiu synów margrabiego Ferdynanda di Castiglione. Ojciec pokładał w nim duże nadzieje. Urodził się jednak bardzo wątły, a matce groziła przy porodzie śmierć. Rodzice więc uczynili ślub pielgrzymki do Loreto, jeśli matka i syn wyzdrowieją. Tak się też stało. Ojciec marzył o laurach rycerskich dla syna. W tym właśnie czasie flota chrześcijańska odniosła świetne zwycięstwo nad Turkami pod Lepanto (1571). Ojciec Alojzego brał udział w wyprawie. Dumny ze zwycięstwa ubrał swojego trzyletniego syna w strój rycerza i paradował z nim w fortecy nad rzeką Padem ku radości żołnierzy. Kiedy ojciec podążył na wyprawę wojenną do Tunisu (1573), pięcioletni Alojzy wrócił pod opiekę matki.
Kiedy Alojzy miał 7 lat, przeżył swoje "nawrócenie", jak sam twierdził. Poczuł nicość ponęt tego świata i wielką tęsknotę za Panem Bogiem. Odtąd duch modlitwy, otrzymany od matki, wzrósł w nim jeszcze silniej. Codziennie z budującą pobożnością odmawiał na klęczkach oprócz normalnych pacierzy rannych i wieczornych siedem psalmów pokutnych i oficjum do Matki Bożej. Ojciec był z tego niezadowolony. Po swoim powrocie z wyprawy wziął syna do Florencji na dwór wielkiego księcia Franciszka Medici, by tam nabył manier dworskich. Alojzy jednak najlepiej czuł się w słynnym sanktuarium, obsługiwanym w Florencji przez serwitów, w kościele Annuntiata. Tu też przed ołtarzem Bożej Matki złożył ślub dozgonnej czystości. Jak głoszą jego żywoty, w nagrodę miał otrzymać przywilej, że nie odczuwał pokus przeciw anielskiej cnocie czystości.
W 1579 r. ojciec Alojzego został mianowany gubernatorem Monferrato w Piemoncie. Przenosząc się na tamtejszy zamek, zabrał też ze sobą Alojzego. W następnym roku, z polecenia papieża Grzegorza XIII, wizytację kanoniczną diecezji Brescia odbywał św. Karol Boromeusz. Z tej okazji udzielił Alojzemu pierwszej Komunii świętej. Jesienią tegoż roku (Alojzy miał wówczas 12 lat) rodzice chłopca przenieśli się do Madrytu, gdzie na dworze królewskim spędzili wraz z Alojzym dwa lata. Alojzy nadal pogłębiał w sobie życie wewnętrzne przez odpowiednią lekturę. Rozczytywał się w dziełach św. Piotra Kanizego i w Ćwiczeniach duchowych św. Ignacego. Modlitwę swoją przedłużał do pięciu godzin dziennie. Równocześnie kontynuował swoje studia.
Wreszcie zdecydował się Święty na wstąpienie do zakonu jezuitów. Kiedy ojcu wyjawił swoje postanowienie, ten wpadł w gniew, ale stanowczy Alojzy nie ustąpił. Na korzyść swego brata, Rudolfa, zrzekł się prawa do dziedzictwa i udał się do Rzymu. W drodze zatrzymał się kilka dni w Loreto. 25 listopada 1585 roku wstąpił do nowicjatu jezuitów w Rzymie. Jak sam wyznał, praktyki pokutne, które zastał w zakonie, były znacznie lżejsze od tych, jakie sam sobie nakładał. Cieszył się jednak bardzo, że miał okazję do ćwiczenia się w wielu innych cnotach, do jakich mu zakon dawał okazję.
Jesienią 1585 r. Alojzy uczestniczył w publicznej dyspucie filozoficznej w słynnym Kolegium Rzymskim, gdzie olśnił wszystkich subtelnością i siłą argumentacji. Zaraz potem otrzymał święcenia niższe i został skierowany przez przełożonych na studia teologiczne. Był na trzecim roku studiów, kiedy we wrześniu 1589 roku przybył do Kolegium Rzymskiego św. Robert Bellarmin; wezwał on Alojzego, by powrócił do Castiglione i pojednał swojego brata Rudolfa z ojcem, który chciał wydziedziczyć syna tylko za to, że ten odważył się wejść w związki małżeńskie z osobą niższego stanu. Po załagodzeniu sporu Alojzy wrócił do Rzymu na czwarty rok studiów teologicznych, który miał zakończyć święceniami kapłańskimi (1590).
Wyroki Boże były jednak inne. W latach 1590-1591 Rzym nawiedziła epidemia dżumy. Alojzy prosił przełożonych, by mu zezwolili posługiwać zarażonym. Wraz z innymi klerykami udał się na ochotnika do szpitala św. Sykstusa oraz do szpitala Matki Bożej Pocieszenia. Wyczerpany studiami i umartwieniami organizm kleryka uległ zarazie. Alojzy zmarł jako kleryk, bez święceń kapłańskich, 21 czerwca 1591 r. w wieku zaledwie 23 lat.
Sława świętego Alojzego była tak wielka, że już w roku 1605 papież Paweł V ogłosił go błogosławionym. Kanonizacja jednak odbyła się dopiero w roku 1726. Dokonał jej papież Benedykt XIII wraz z kanonizacją św. Stanisława Kostki. Tenże papież ogłosił w 1729 św. Alojzego patronem młodzieży zwłaszcza studiującej. W 1926 roku papież Pius XI ogłosił św. Alojzego patronem młodzieży katolickiej. Jego relikwie spoczywają w kościele Św. Ignacego w Rzymie. Szczególnym nabożeństwem do świętych Stanisława Kostki i Alojzego Gonzagi wyróżniał się św. Robert Bellarmin. Miał on ich wizerunki w swoim pokoju. Niemniej serdecznym nabożeństwem do św. Alojzego wyróżniał się św. Jan Bosko. Ku jego czci obchodził nabożeństwo 6 niedziel, przygotowujących do uroczystości św. Alojzego, którą obchodził bardzo uroczyście. Drugie z kolei swoje Oratorium w Turynie nazwał właśnie jego imieniem.

W ikonografii św. Alojzy przedstawiany jest w sutannie jezuickiej, w białej komży z szerokimi rękawami. Jego atrybutami są: czaszka, Dziecię Jezus w ramionach, mitra książęca u stóp, krzyż, lilia, czaszka.

[wróć]

Roque Gonzalez de Santa Cruz

Roque Gonzaleza de Santa Cruz (1576-1628) był jednym z głównych architektów Jezuickich Redukcji Paragwajskich wzdłuż Rio Plate. Rodowity Paragwajczyk, urodził się w stolicy, w Asunción 1576. Studiowała razem z jezuitami, ale został kapłanem diecezjalnym, którego pierwszą pracą była troska pasterska o rodzimą ludność w pobliżu stolicy. Robił to tak dobrze, że biskup mianował go proboszczem katedry.
Następnie w 1609 roku wstąpił do jezuitów, którzy posłali go jako nowicjusza do pracy z plemionami Guarani, żyjącymi nad brzegami rzek Paragwaj i Pilcomayao. Celem misji było nawrócenie tych plemion na chrześcijaństwo, zapewniając tym samym Hiszpanom bezpieczne przejście na skrót do Peru. Gonzalez nauczył się płynnie mówić w języku guarani, a jego ewangelizacja okazała się nadzwyczaj skuteczna. Chociaż tylko kilku Guarani zwróciło się z prośbą o chrzest, stali się oni bardziej przyjaźni i przestali atakować Asunción.

Po dwóch latach przebywania na swojej pierwszej misji, Gonzalez został w 1611 roku przeniesiony do misji św. Ignacego, która również rozkwitała pod jego opieką. Misje był zwane "redukcjami" od czasownika "reducir", ponieważ opierały się na polityce, która prowadziła ludzi do życia z powrotem w miastach. Gonzalez wytyczył publiczny plac, nadzorował budowy domów, założył szkołę i wybudował kościół. Prócz wybudowania ludziom miejsca do życia, uczył ich także podstaw rolnictwa oraz hodowli owiec i bydła. I oczywiście nadal głosił kazania, używając do tego koloru, muzyki i organizując procesje, aby ich przyciągnąć.

Gonzalez spędził cztery lata na misji św. Ignacego, określanej wzorem dla kolejnych 12 lat jego pobytu. Założył szereg misji lub redukcji na terenach tego, co jest obecnie częścią południowej Brazylii, Paragwaju, Urugwaju i północno-wschodniej Argentyny. To wszystko udało mu się jako misjonarzowi, bo był wszechstronnie utalentowany; był architektem, murarzem, rolnikiem i lekarzem, a zarazem proboszczem. Pomagało mu także to, że żył jak ludzie żyli, i jadł to samo, co oni jedli. Kiedy przyszedł głód, znosił go razem z nimi.

W 1619 Gonzalez był pierwszym jezuitom, który wjechał na terytorium obecnego Urugwaju. Kiedy szef z dżungli przyszedł do istniejących osad i zobaczył jak dobrze są rozwinięte, zaprosił Gonzalez do swego ludu. Jezuita-pionier przyjął zaproszenie i w 1620 roku założył miasto Concepción. Później założył inne misje, w tym Candelaria oraz misję Assumption w Iyuí, liczącą 400 osób, z które powierzył O. Janowi del Castillo, nowo wyświęconemu jezuicie. Gonzalez zaś wyruszył z Ojcem Alfonsem Rodríguezem do Caaró, aby założyć nową stację misyjną.

Dwaj jezuici przybyli na nowe miejsce 1 listopada i nazwali je "Wszyscy Święci". W ciągu kilku dni ochrzcili troje dzieci, ale ich sukces spowodował, że wpadli w konflikt z Nezu, lokalnym przywódcą religijnym, który pozazdrościł im rosnącego wpływu na ludzi. Postanowił zabić misjonarzy na swoim terytorium. Ojciec Gonzalez opuścił kaplicę w niedzielę rano 15 listopada po zakończeniu Mszy św. i zauważył mężczyzn majstrujących przy dzwonie. Kiedy jezuita schylił się, aby założyć serce dzwonu, jeden z popleczników Nezu uderzył go siekierą w głowę. Kiedy O. Rodríguez usłyszał hałas, wyszedł z kaplicy i natychmiast został powalony. Ciała obu kapłanów wrzucono do kaplicy, którą podpalono.

[wróć]

Jan de Gotó

 Jan de Goto (Joannes Soan, 1578-1597) był jednym z pierwszych męczenników jezuickich w Japonii. Urodził się z chrześcijańskich rodziców na jednej z wysp archipelagu na Goto, ale przeniósł się do Nagasaki by móc swobodnie wykonywać praktyki religijne po tym, jak władze na wyspie rozpoczęły prześladowanie chrześcijan. Mieszkał w jezuickiej wspólnocie w Osace i pracował jako katecheta, zamierzając wstąpić do Towarzystwa. Został aresztowany w dniu 9 grudnia wraz z Paulem Miki i Jamesem Kisai i wywieziony do Miyako (dzisiejsze Kioto), gdzie był więziony wraz z sześcioma franciszkanami i piętnastoma tercjarzami. Więcej informacji na temat jego historii, patrz Paweł Miki.

[wróć]







(c) Towarzystwo Jezusowe w Polsce

Wizyt: 1413 (Dzisiaj: 3)
WskaŸnik PageRank
| Powered by Website Baker |
aspam