|
Modest Andlauer Urodził się 22 maja 1847 r. w Rosheim we Francji – zm. 19 czerwca 1900 r. w Wuyi, Hebei w Chinach.
Uczył się w niższym seminarium duchownym w swoim rodzinnym mieście. 8 października 1872 r. wstąpił do nowicjatu jezuitów. 22 września 1877 r. został wyświęcony na księdza w Laval. Następnie wynaczono go do nauczania niemieckiego w Amiens, Lille i Brescie. W 1881 r. został wysłany do Chin do powiatu Xian, gdzie uczył się chińskiego. Później prowadził pracę misyjną w Wuqizo i Wuyi. Podczas powstania Bokserów został zamordowany 19 czerwca 1900 r. w Wuyi razem z ojcem Isoré, który przybył do Wuyi poprzedniego dnia.
Został beatyfikowany 17 kwietnia 1955 r. przez Piusa XII w grupie Leon Mangin i 55 Towarzyszy. Kanonizowany w grupie 120 męczenników chińskich 1 października 2000 r. przez Jana Pawła II.
Dzień wspomnienia 9 lipca w grupie 120 męczenników chińskich.
[wróć]
Edmund Arrowsmith
Brian Arrowsmith (1585-1628) urodził się w Lancashire z katolickich rodziców, którzy wytrwale odmawiali uczestnictwa w protestanckim rycie. W wieku 21 lat wyjechał z Anglii aby rozpocząć naukę w Angielskim College w Douai (Belgia), gdzie został bierzmowany, przyjmując imię Edmund po bracie swego ojca, który był księdzem. W czerwcu 1613 wrócił do Lancashire jako kapłan, gdzie spędził 15 lat w służąc ludowi. Był szanowany za szczerość i energię w pracy kapłańskiej. Został aresztowany po raz pierwszy około 10 lat po jego powrocie i osadzony w Lancaster Castle, ale został zwolniony kiedy król James I przeprosił wszystkich księży katolickich przebywających w angielskich więzieniach. Arrowsmith chciał zostać jezuitą już wtedy, gdy odprawiał Ćwiczenia Duchowe będąc jeszcze studentem w Douai. Wreszcie w 1623 roku wstąpił do Towarzystwa i kontynuował swoje duszpasterskie posługi. Kiedy pewien młody człowiek doniósł na niego na policję, Arrowsmith próbował uciekać, ale „łowcy księży” dogonili go w drodze. Został skazany za to, że był kapłanem (zbrodnię najwyższej zdrady), chociaż nie przedstawiono mu żadnych dowodów. Zaledwie dwa dni po uwięzieniu, z celi tak małej że ledwie mógł usiąść, został zabrany na miejsce egzekucji, gdzie został powieszony, a następnie wypatroszony i poćwiartowany.
[wróć]
Robert Bellarmin, biskup i doktor Kościoła
Robert Franciszek Romulus urodził się 4 października 1542 r. w możnej rodzinie w Montepulciano (Toskania, Włochy). Jego matka była siostrą papieża Marcelego II (+ 1555). Kiedy Robert miał 15 lat, w jego mieście jezuici otwierali szkołę. Robert był jednym z pierwszych jej alumnów. Po jej ukończeniu, mimo początkowego sprzeciwu ojca, wstąpił do Towarzystwa Jezusowego w 1560 r. Po chlubnym ukończeniu studiów filozoficznych w Kolegium Rzymskim (1560-1563), studiował dalej we Florencji (1564-1567) i w Mondovi (1564-1567). Następnie przełożeni wysłali go na studia teologiczne do Padwy, a potem do Lowanium (Belgia). Po ich ukończeniu otrzymał święcenia kapłańskie w roku 1570. Miał 28 lat. Na uniwersytecie w Lowanium z ucznia został nauczycielem. Pełnił równocześnie przy tamtejszym kolegium funkcję prefekta studiów i dyrektora duchowego. Toczono tam wówczas zażarte dyskusje na temat prawd wiary, atakowanych przez protestantów. Bellarmin brał w nich żywy udział. W tych okolicznościach powstał osobliwy styl jego przemówień i pism o zabarwieniu wybitnie apologetycznym. Tam też powstały pierwsze drukowane pisma Roberta: Wykaz heretyków (Index Haereticorum), Konkluzje o Sakramentach i O pisarzach kościelnych. Sława Roberta Bellarmina była tak wielka, że na żądanie papieża Grzegorza XIII przełożeni po 7 latach (1570-1576) przenieśli go do Rzymu. W Kolegium Rzymskim objął wykłady na te same tematy. Ich owocem było czołowe dzieło Roberta, które przyniosło mu największą sławę: Kontrowersje. Ukazały się one drukiem w latach 1586-1593 w trzech tomach. Autor cytuje w nim ponad 259 autorów katolickich i 59 niekatolickich. Była to pierwsza summa nauki katolickiej, sformułowana według nowych potrzeb. W ciągu 30 lat ukazało się w różnych językach 20 jej wydań. Dla wykończenia tak potężnego dzieła przełożeni zwolnili Roberta z obowiązków wykładania, pozostawiając mu jedynie opiekę duchową nad studentami jezuickimi w Kolegium Rzymskim. W roku 1592 Bellarmin został mianowany rektorem tego kolegium. Skromny, ascetyczny, budził podziw swą wiedzą. Jego prace polemizujące z protestantami spowodowały powstanie katedr antybellarminowskich. W roku 1594 został wybrany na przełożonego prowincji neapolitańskiej. Rządził nią jednak tylko trzy lata (1594-1597), bowiem papież Klemens VIII wezwał go do Rzymu na swojego doradcę i na egzaminatora biskupów. Papież zlecił mu tak wiele zajęć, że kurialiści byli zdziwieni, jak może im podołać. Był tytanem pracy. Zasłużył sobie na żartobliwy przydomek "tragarza kurii rzymskiej". W tym samym czsaie, w roku 1597, wydał Katechizm, który w krótkim czasie ukazał się w 56 językach i doczekał się ponad 400 wydań drukiem. W nagrodę za tak wielkie zasługi dla Kościoła papież Klemens VIII w roku 1599 mianował Bellarmina kardynałem. Robert zrobił wówczas następujące postanowienia: nie gromadzić majątku, nie wspierać krewnych ale ubogich, być zawsze zakonnikiem. Pozostał tym założeniom wierny do śmierci. Dlatego też nie przyjął wysokiej pensji, ofiarowanej mu przez króla Hiszpanii, Filipa III. Bellarmin umiał przeciwstawić się nawet papieżowi, gdy widział, że tego wymaga chwała Boża. Napisał rozprawkę O głównym obowiązku papieża, w której wylicza 7 źródeł nadużyć. Ta prostolinijność nie wszystkim się podobała. Dlatego zaproponowano Bellarminowi biskupstwo w Kapui. Robert chętnie przyjął propozycję i w 1602 roku objął diecezję po przyjęciu sakry biskupiej. Jako biskup Kapui Bellarmin okazał nie tylko gorliwość duszpasterza, ale także niezwykły talent administratora. Za program obrał sobie pracę nad klerem, opiekę nad ubogimi i liturgię. W ciągu trzech lat odbył trzy razy wizytacje całej diecezji i zwołał trzy synody. Przemawiał we wszystkie niedziele i święta. Dla swojego duchowieństwa starał się być wzorem także jako sługa Boży. Ulubioną jego lekturą były żywoty świętych biskupów, z których pragnął czerpać wzory. W tym też czasie wydał drukiem Wyjaśnienie symbolu dla proboszczów, by mogli mieć materiał do swoich kazań. Po śmierci papieża Klemensa VIII w czasie konklawe otrzymał pewną liczbę głosów. Pisał, że omalże nie został wybrany na papieża. Nowy papież Paweł V natychmiast odwołał Bellarmina z Kapui do Rzymu, gdzie uczynił go członkiem wielu kongregacji rzymskich. Powierzył mu też egzaminowanie biskupów. W tym czasie Bellarmin napisał trzy rozprawy i wydał je drukiem: W obronie papieża przeciwko Pawłowi Sarpi; Protest do króla Anglii, który zakazywał misjonarzom katolickim składać przysięgę na wierność papieżowi; wreszcie O władzy papieskiej przeciwko Wilhelmowi Bardayowi, który z punktu widzenia gallikańskiego tę władzę znacznie ograniczał. Najwięcej zarzutów czyniono Bellarminowi za potępienie Galileusza. Jako członek Kongregacji Świętego Oficjum uważał w sumieniu za swój obowiązek wraz z całym zespołem 11 kardynałów potępić polemiczne wnioski, jakie Galileusz wyciągnął z dzieła Mikołaja Kopernika do walki z Kościołem. W latach 1615-1621 Bellarmin przewodniczył komisji, ustanowionej przez papieża dla zrewidowania tekstu greckiego Nowego Testamentu. Wydał również drukiem komentarze do Psalmów (1611). Pod koniec życia wydał jeszcze: O wzdychaniu gołębicy (1615) i O sztuce dobrego umierania (1620). Nadto pozostawił po sobie ogromną korespondencję. W roku 1621 jako 79-letni starzec po raz drugi wziął udział w konklawe, na którym wybrano papieżem Grzegorza XV. Czując, że opada już z sił, prosił nowego papieża, aby mu pozwolił opuścić swój dwór i wrócić do klasztoru. Zamieszkał w domu nowicjatu przy kościele św. Andrzeja Apostoła. Niebawem śmiertelnie zachorował. Umierającego odwiedził osobiście papież. Kardynał Bellarmin zmarł 17 września 1621 r. Jego proces beatyfikacyjny trwał długo. Dopiero Pius XI dokonał jego beatyfikacji w roku 1923. Tenże papież niebawem wyniósł bł. Roberta Bellarmina do chwały świętych (1930). W roku 1931 ogłosił go także doktorem Kościoła. Relikwie św. Roberta znajdują się w kościele św. Ignacego w Rzymie. Jest patronem kanonistów. W ikonografii św. Robert przedstawiany jest jako kardynał, w mantolecie i birecie.
[wróć]
Jan Berchmans

Święty Jan Berchmans urodził się 13 marca 1599 roku w Dies, we Flandrii (Holandia), jako najstarszy z pięciu synów. Jego ojciec był garbarzem, matka zaś jego Elżbieta była córką burmistrza Handriana van den Hove. Na usilne prośby chłopca rodzice zgodzili się zapłacić za naukę chłopca. Jednak na wskutek choroby matki musiał przerwać studia. Dopiero dzięki finansowej dotacji miejscowego proboszcza mógł on kontynuować rozpoczęte nauki. Czując pociąg do stanu duchowego, zaczął się uczyć języka łacińskiego. Na skutek trudnych warunków w domu musiał Jan ponownie przerwać studia. Udał się do Mechlina (Malines) tam zarabiał posługą u pewnego kanonika katedry i kształcił się dalej. Po ukończeniu z wynikiem celującym studiów humanistycznych Jan Berchmans wstąpił do nowicjatu w Mechlinie. Po roku nowicjatu złożył śluby zakonne i w 1618 roku został wysłany na dalsze studia do Rzymu - filozofii i teologii. I tu wyróżniał się wśród kleryków. Wytypowany do prowadzenia dysputy publicznej, zadziwił wszystkich pamięcią i subtelnością argumentacji. Był to jednak jego ostatni sukces na ziemi. Nie mógł wytrzymać klimatu lata rzymskiego - jego wysokich temperatur na zewnątrz i chłodu w murach. Nabawił się gorączki a potem zapalenia płuc. Organizm zniszczony intensywną nauką i jeszcze bardziej aktywnym życiem wewnętrznym nie zdołał się obronić. Mimo zabiegów lekarzy po 6 dniach święty opuścił ziemię dla nieba 13 sierpnia 1621 roku. Nikt nie wątpił, że przeniósł się do wieczności nowy święty zakonu. Jan Berchmans wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Najświętszej Eucharystii. Może dlatego stał się patronem dla wielu kółek ministrantów. Zasadą jego życia było: ,,Czyń co czynisz" oraz ,,Najdoskonalszą rzeczą jest zacząć od najmniejszych rzeczy". Faktycznie uświęcił się nie przez wielkie czyny, ale przez sumienne wykonywanie codziennych obowiązków, pilne zachowanie reguły i przez gorące umiłowanie Pana Jezusa i Jego Matki.Kanonizował go Leon XIII w 1887 roku. Ciało jego spoczywa w Rzymie w kościele pw. św. Ignacego w osobnym bogatym ołtarzu, a jego serce znajduje się w kościele Jezuitów w Lovanium. Wraz ze św. Alojzym jest on patronem młodzieży studiującej. Jego wspomnienie obchodzimy 13 sierpnia.
[wróć]
Franciszek Borgiasz
Franciszek Borgiasz urodził się w roku 1510 w Walencji, w Hiszpani, jako pierworodny syn księcia Gandii. Mając dziesięć lat utracił ukochaną matkę i dostał się pod opiekę wuja, arcybiskupa Saragossy, który troskliwie dbał o jego wykształcenie. Doszedłszy do wieku młodzieńczego,chętnie zamieniłby wspaniałe komnaty pałacowe na celę klasztorną, ale ojciec ucznił go paziem na dwór cesarza Karola V do Valladolid, gdzie mimo tysiącznych okazji do złego pozostał czystym. W niedługim czasie po przybyciu na dwór połączył się Franciszek węzłem małżeńskim z Eleonorą de Castro, dziewicą słynącą nie tylko z piękności, ale i z niezwykłej zacności duszy. Wszystko mu się dobrze układało, jednak, znając znikomość szczęścia, starał się przez częste słuchanie Mszy świętej, przystępowanie do spowiedzi i Komunii, jako też nieustanną pracę zabezpieczyć się przeciw jakimkolwiek zmianom. W rzadkich godzinach wypoczynku zajmował się śpiewem i muzyką, niekiedy myślistwem, unikał natomiast gry w karty i kostki, bo jak mawiał, "tracimy przez to trzy kosztowne rzeczy, tj. czas, pieniądze i sumienie".
W roku 1539 podczas sejmu w mieście Toledo, wśród uroczystości, balów, zabaw rycerskich zmarła niespodzianie młoda cesarzowa Izabela. Uchodziła ona za najpiękniejszą z niewiast swego czasu, liczyła wtenczas lat 36 i cieszyła się powszechną miłością dla swej szlachetności i dobroci.
Franciszek towarzyszył z urzędu jej zwłokom do grobu w Grenadzie. Przed spuszczeniem ciała do podziemia otwarto trumnę, aby się przekonać o jego tożsamości. Ujrzawszy zeszpecone rozkładem oblicze zmarłej, przejęty strachem i smutkiem, zawołał Franciszek: "Tyżeś to, Izabelo? Jakże prędko mija ziemska piękność, potęga i szczęście! O Boże, odtąd już nie będę służył śmiertelnym stworzeniom, lecz Tobie", i postanowił wstąpić do zakonu, gdyby przeżył małżonkę. Później nieraz wspominał, że śmierć cesarzowej Izabeli powołała go do życia.
Niebawem pośpieszył do Toledo, aby poprosić o zwolnienie z urzędu, ale cesarz nie chciał się pozbyć usług jednego ze swoich najwierniejszych poddanych i zamianował go wicekrólem Katalonii. Franciszek usłuchał rozkazu, rządził mądrze i sprawiedliwie i był dla wszystkich wzorem zacności. Co dzień odmawiał różaniec, spowiadał się, komunikował co niedzielę i święto, biczował się, a sypiał tylko cztery do pięciu godzin na dobę.
Po śmierci swojego ojca w roku 1543 zrzekł się Franciszek godności wicekróla, opuścił Katalonię i objął zarząd dziedzicznego księstwa Gandii. Tu starał się usilnie o podniesienie dobrobytu, moralności i oświaty poddanych. Swoim przykładem dokonał tego, że nikt w Gandii nie zaniechał przynajmniej raz na miesiąc przystąpić do Stołu Pańskiego.
W roku 1548 śmierć mu wydarła małżonkę, liczącą dopiero 35 lat. Nie namyślając się ani chwili, wstąpił do zakonu Jezuitów, którym w Gandii założył kolegium wraz z akademią, ale za pozwoleniem Stolicy Apostolskiej został jeszcze w świecie, aby dokończyć wychowania dzieci. Załatwiwszy wszystkie sprawy osobiste i publiczne, udał się Franciszek w roku 1549 do Rzymu. Znał jezuitów, a jego osobistym przyjacielem był Piotr Favre. Jego to poprosił, aby oznajmił Ignacemu o swojej decyzji. Ignacy powitał go Towarzystwie, ale zalecił by nikomu o tym nie mówił aż załatwi sprawy osobiste i publiczne oraz ukończy studia teologiczne. Założyciel jezuitów zachęcił go także, aby dalej żył jako szlachcic. Franciszek złożył śluby zakonne lutego 1548 i 20 sierpnia 1550 uzyskał doktorat z teologii na uniwersytecie, który sam założył. Jako, że rok 1550 był Rokiem Świętym, Franciszek skorzystał z okazji, aby odbyć pielgrzymkę do Rzymu i przy tej sposobności odwiedzić Ignacego oraz zorganizować swoje publiczne wstąpienie do Towarzystwa Jezusowego. Opuścił dom w Gandíi, aby już nigdy nie zobaczyć go ponownie i zamieszkał w rezydencji jezuitów w Rzymie przy Ignacym, a nie w apartamentach Borgii w Watykanie proponowanych przez papieża Juliusza III. Żył jako jezuita od końca października do początku lutego 1551 roku, potem wrócił do Hiszpanii, gdzie zrezygnował z tytułu na rzecz swego syna, Carlosa. Gdy tylko otrzymał pismo cesarza przyjmującego dymisję, Franciszek przywdział sutannę jezuitów. Święcenia kapłańskie przyjął 23 maja i odprawił swoją pierwszą Mszę w kaplicy w domu rodziny Loyola. Przez kilka lat Borgia pracował jako zwykły proboszcz. W 1554 roku został mianowany Komisarzem Generalnym w Hiszpanii, posiadającym władze ponad prowincjałami w Hiszpanii i Portugalii. Założył pierwszy nowicjat w Hiszpanii w Simancas i otworzył ponad 20 szkół. Nie brał udziału w I Kongregacji Generalnej zwołanej prawie dwa lata po śmierci Ignacego, ale powrócił do Rzymu w 1561 roku na wezwanie papieża Pius IV. Został wybrany wikariuszem generalnym, gdy O. Jakub Laínez, który zastąpił Ignacego jako przełożonego generalnego, musiał uczestniczyć w ostatniej sesji Soboru Trydenckiego. Po powrocie Laíneza, Borgia został asystentem w Hiszpanii i Portugalii, a następnie po śmierci Laíneza w 1565 roku został wybrany generałem. Borgia był trzecim generałem jezuitów przez siedem lat. Dokonał rewizji reguł Towarzystwa, rozszerzając jego misje na Indie i Amerykę, dbając z pasterską troską o wzrost młodego zakonu. Jego ostatnim dziełem była misji w Hiszpanii jako towarzysza kardynała Michele Bonelli na rzecz wysiłków zapewnienia pomocy hiszpańskiej przeciwko Turkom. Dwaj duchowni opuścili Rzym w czerwcu 1571 roku i dotarł do Barcelony pod koniec sierpnia. Borgia był zaskoczony przyjęciem jakie otrzymał od ludzi, którzy znali go jako szlachcica i z podziwem patrzyli na jego wybór życia zakonnego. W grudniu Borgia opuścił Hiszpanię i wyjechał do Francji, aby kontynuować misję dyplomatyczną. Tam rozchorował się: wysoka gorączka i zapalenie opłucnej z powodu niezwykłego zimna. W czasie swojej drogi powrotnej do Rzymu musiał spędzić tygodnie odpoczynku w Turynie, a potem w okresie letnim z rodziną w Ferrarze. W dniu 3 września 1572 wyruszył do Rzymu i zaraz po przybyciu położył się do łóżka. Jego chorobą trwała trzy dni zanim 61-letni generał zmarł w nocy 30 września. W tym tez dniu obchodzimy jego liturgiczne wspomnienie.
[wróć]
Jan de Brébeuf
Jan de Brebeuf pochodził ze znakomitej rodziny rycerskiej. Urodził się w Normandii 25 marca 1593 r. Wstąpił do jezuitów w 1617 r. Po złożeniu ślubów pełnił obowiązki pedagoga przy młodzieży (1619-1621), po czym odbył studia filozoficzne i teologiczne (1621-1625). Wyświęcony na kapłana na własną prośbę został wkrótce skierowany na misje do Kanady. Udał się tam z 2 kapłanami i 2 braćmi zakonnymi. Podróż z Francji do Quebec trwała 2 miesiące. Dotarli na miejsce w 1625 r. Jan pozostał wśród szczepu indiańskiego Algonchini, gdzie przez pięć miesięcy uczył się języka. Swą dobrocią i okazywaną pomocą rychło pozyskał sobie serca tubylców. Dla wygody własnej i następców ułożył słownik i gramatykę tegoż szczepu. Nie udało mu się jednak pozyskać ani jednego z tych Indian dla Chrystusa. Udał się więc do szczepu Huronów nad rzeką św. Wawrzyńca. I tu pozyskał przyjaźń Indian, ale nie zdołał również nikogo nawrócić. W ciągu trzech lat wyczerpującej pracy: w podróżach po pustynnych bezmiarach, w prymitywie życia posuniętym do ostateczności i surowości klimatu - zdołał ochrzcić zaledwie jedno umierające dziecko. Była to najcięższa próba, jaka mogła spotkać misjonarza. Po zdobyciu Quebecu przez Anglików musiał powrócić w 1629 r. do Francji, ale po odzyskaniu Kanady przez Francuzów (1632) wyruszył znów na misje. Wraz z grupą misjonarzy powrócił nie zniechęcony do pracy. W 1636 r. epidemia zaczęła niszczyć wioski Huronów. Misjonarze opadali z sił, by ich ratować. Zdołali ochrzcić zaledwie kilkoro umierających dzieci. Dorośli panicznie bali się chrztu. Wtedy o. de Brebeuf zdobył się na heroiczny gest: złożył ślub gotowości na wszystkie cierpienia, byle tylko pozyskać dla Jezusa dusze Indian. Właśnie ta epidemia stała się dla misjonarzy opatrznościowa. Indianie widząc, że białych zaraza się nie ima, zaczęli w nich widzieć czarnoksiężników. Ich heroiczne poświęcenie się dla nich otworzyło wreszcie ich serca. W 1649 r. było już 7 tys. ochrzczonych Indian. W czasie jednej z uciążliwych podróży w zimie 1640/1641 roku o. Jan złamał łopatkę i przez trzy lata musiał przebyć w szpitalu w Quebec. Wrócił w roku 1644. Niestety jego dzieło zostało zniszczone przez dzikich Irokezów. 16 marca 1649 r. napadli oni na wioski Huronów i wymordowali większość mieszkańców. Jan do końca zachęcał swoich wiernych: "Dzieci moje, podnieście oczy wasze ku niebu. Bóg widzi nasze cierpienia i męki. Ma dla nas piękną nagrodę". Irokezi ze szczególną zawziętością dręczyli misjonarza. Widać było całą wściekłość szatana w mękach, jakie zadawał ich ręką, by zemścić się za wydarte mu dusze Indian: Janowi zdzierano paznokcie, zadawano rany, położono go na palu i zaczęto palić żywcem, wypalono mu oczy, wreszcie jego głowę zanurzono we wodzie, by w ten sposób wykpić chrzest. Wściekli, że nie mogli wydobyć z ust męczennika okrzyków boleści, Irokezi zaczęli miażdżyć mu twarz, piersi i całe ciało. W końcu pełni podziwu dla jego męstwa wyrwali mu serce i pożarli je, by mieć męstwo, jakie on okazał. Razem z nim zamordowano Gabriela Lalementa. W podobnie okrutny sposób zamordowano ich towarzyszy: Izaaka Jogues'a, Antoniego Daniela, Karola Garniera, Natalisa Chabanela i dwóch braci zakonnych.
[wróć] Aleksander Briant
Briant Alexander (1556-1581) był kapłanem diecezjalnym, który wstąpił do jezuitów tuż przez wykonaniem wyroku. Studiował w Oksfordzie, gdzie jednym z jego nauczycieli był Robert Persons, późniejszy jezuita, który razem z Campionem prześlizgnął się z powrotem do Anglii. Briant przekroczył kanał w sierpniu 1577 aby rozpocząć naukę w English College w Douai, gdzie pojednał się z Kościołem katolickim. Został wyświęcony na kapłana w 1578 i w sierpniu 1579 powrócił do ojczyzny, gdzie podjął posługę w rodzinnym hrabstwie. Sprawował opiekę nad katolikami jedynie dwa lata, zanim "łowcy kapłanów" nie znaleźli go zupełnie przypadkiem. Szukali oni bowiem bezskutecznie O. Persons w jednym domu, a potem udali się do sąsiedniego domu, w którym odkryli O. Brianta. Jego kaci trzymali go bez jedzenia i prawie bez picia sześć dni w nadziei, że wymuszą na nim informacje o O. Persons. Gdy odmówił, przenieśli go do Tower na kolejne przesłuchania i tortury na stojaku. Napisał do angielskich Jezuitów o swoich torturach, mówiąc, że jego umysł tak mocno był skoncentrowany na męce Chrystusa, że nie czuł bólu podczas samych tortur, lecz dopiero potem. Napisał on także, że tuż zanim miał być po raz drugi torturowany zdecydował wstąpić do Jezuitów gdyby go zwolniono z więzienia. Jednakże, ponieważ wątpił że może zostać uwolniony, poprosił o przyjęcie do Towarzystwa. Jezuici przyjęli go po otrzymaniu listu. Prawie dwa tygodnie później Briant został wleczony przez zabłocone ulice Londynu do Tyburn. Byli z nim Campion, i Ralph Sherwin, kapłan diecezjalny. Briant był poddany próbom w dzień po Campionie, ale wykonane wyroku nastąpiło po innych jezuitach. Został ścięty gdy wciąż żył, po uprzednim powieszeniu go tak, aby mógł być wypatroszony i poćwiartowany. Miał tylko 25 lat.
Kanonizowany przez Pawła VI w 1970 roku, jako jeden z 40 męczenników Anglii i Walii. [wróć]
Jan de Brito
Jan urodził się w marcu 1647 r. w Lizbonie. Kiedy jako dziecko ciężko zachorował, jego matka, spokrewniona z lizbońskim dworem, wezwała orędownictwa Franciszka Ksawerego, oddając swego syna pod jego opiekę. Jan wyzdrowiał. Stał się ulubionym towarzyszem Don Pedro, który został później królem Portugalii. Janowi jednak wystarczyło noszenie habitu misjonarza i podążanie śladami św. Franciszka Ksawerego. Mając 15 lat, w 1662 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego wbrew sprzeciwowi rodziny i przyjaciół. W czasie studiów wykazał się dużą bystrością i zdolnościami, dlatego po święceniach starano się go zatrzymać w Portugalii. Jan jednak bardzo chciał nieść Ewangelię na Daleki Wschód. W 1673 r. wyruszył w podróż do Goa (południowe Indie) z 16 innymi jezuitami. Pracował w Malabarze, Tanjore, Marawie i Madurze, obejmując kierowanie misją. Pieszo przemierzał cały region. Jego współpracownicy w listach dali świadectwo wielkiej odwagi, zaangażowania i skuteczności w głoszeniu Chrystusa, którymi odznaczał się Jan. Podobnie jak wcześniej o. de Nobili, Jan de Brito dostosował się możliwie jak najbardziej do zwyczajów, ubioru i tradycji ludzi, wśród których żył i którym posługiwał. Został nawet członkiem kasty bramińskiej, aby uzyskać godność i szacunek. Sukces jego misji stał się ostatecznie przyczyną jego śmierci. Wielokrotnie sam Jan oraz jego hinduscy katechiści stawali się celem brutalnych napadów. W 1686 r., po głoszeniu Ewangelii w Marawie, Jan oraz jego towarzysze zostali uwięzieni. Kiedy odmówili oddania hołdu hinduskiemu bogu Siwie, poddano ich makabrycznym torturom przez kilka kolejnych dni. Uwolnienie i wyzdrowienie Jana było uznawane za cud. Wkrótce potem został odwołany do Lizbony. Jego dawny przyjaciel, wtedy już król Portugalii oraz nuncjusz papieski czynili wysiłki, by zatrzymać go w Europie. Jan jednak wyprosił, by pozwolono mu wrócić na misje. Wśród nawróconych na chrześcijaństwo był poligamista z Marawy. Przyjąwszy chrzest, oddalił swoje żony. Jedna z nich poskarżyła się na takie traktowanie swemu wujowi, radży Raghunatha, obarczając winą o. Jana de Brito. Radża rozpoczął prześladowanie chrześcijan. Uprowadził Jana, torturował i nakazał opuszczenie kraju. Jan odmówił. Został ścięty 4 lutego 1693 r. w Oriurze. Jego kat wahał się, nie chcąc wykonywać wyroku. Jan powiedział mu wtedy: "Mój przyjacielu, modliłem się do Boga. Z mojej strony, zrobiłem wszystko, co do mnie należy. Teraz Ty czyń swoją powinność". Kiedy wieść o śmierci Jana dotarła do Lizbony, król nakazał odprawić uroczyste nabożeństwo dziękczynne. Przybyła na nie także matka Jana, jednak nie w stroju żałobnym, ale w ozdobnej, świątecznej sukni, aby celebrować nowe życie rozpoczęte przez misjonarza. Jan został beatyfikowany w 1853 r., a kanonizowany w roku 1947.
[wróć] Edmund Campion Edmund urodził się 25 stycznia 1540 r. w Londynie jako syn księgarza. Był bardzo zdolnym uczniem, studiował w Oxfordzie. W 1564 r. uzyskał tytuł mistrza nauk wyzwolonych. W owym czasie wszyscy obywatele Anglii musieli składać przysięgę supremacyjną, proklamowaną przez parlament angielski w roku 1534, która uznawała króla Anglii głową Kościoła katolickiego w Anglii. Pod naciskiem opinii Edmund Campion złożył również wspomnianą przysięgę. Nieco później przyjął diakonat z rąk anglikańskiego biskupa, Cheney'a. Stale jednak czuł w sercu rozterkę i wyrzuty sumienia, że czyni źle. Studium Ojców Kościoła przekonało go o wyłącznej autentyczności Kościoła katolickiego, do którego wstąpił w 1573 r. Za okazywanie jawnej sympatii prześladowanym musiał cierpieć szykany. Nie dopuszczano go m.in. do objęcia katedry profesora w Dublinie. Doszło wreszcie do tego, że musiał ratować się ucieczką. Schronił się więc do Francji, do miasta Douai, gdzie istniało kolegium, założone dla kształcenia kapłanów dla Anglii. Ukończył w tymże kolegium studia teologiczne i wykładał homiletykę. Kolegium prowadzili jezuici. Edmund niebawem wstąpił do nich. Przełożeni wysłali go do Czech, gdzie odbył nowicjat i gdzie otrzymał święcenia kapłańskie w roku 1579. Miał wówczas 39 lat. Przełożeni zlecili mu prowadzenie sodalicji mariańskiej w Czechach. Święty obdarzony talentem literackim, pisał wiersze i dramaty dla teatrów jezuickich kolegiów. Jako doskonały mówca był także chętnie zapraszany z kazaniami. Tam wstąpił do jezuitów. Był świetnym mówcą. W 1580 roku św. Edmund został wezwany do Rzymu. Papież Grzegorz XIII organizował wyprawę jezuitów do Anglii dla roztoczenia tajnej opieki nad pozostałymi jeszcze w ukryciu katolikami. Kiedy jednak jezuici znaleźli się w Reims, dowiedzieli się, że Anglia dowiedziała się już przez swoich szpiegów o nich i przygotowała na nich zasadzkę. Wobec tego zdecydowano, że każdy jezuita na własną rękę będzie usiłował przedostać się do Anglii w przebraniu i prowadzić osobną akcję. Św. Edmundowi udało się szczęśliwie dostać do Anglii wraz z o. Robertem Personsem. Święty udał się natychmiast do Londynu. Policja wpadła jednak na jego trop. Edmund uciekł z Londynu i potajemnie pełnił swoją misję w innych hrabstwach. Dla uświadomienia anglikanów napisał nawet broszurkę Decem rationes - "Dziesięć modnych dowodów, iż przeciwnicy Kościoła w porządnej o wierze dyspucie muszą przegrać". Udało się nawet tę broszurkę wydrukować w Londynie. Na otwarciu wykładów w Oxfordzie, w kościele tegoż uniwersytetu znaleziono sporo jej egzemplarzy, napisanych ze swadą i pięknym językiem. Władze postanowiły za wszelką cenę ukarać autora. Nie było to rzeczą trudną, gdyż autor zaraz na wstępie złożył swój podpis. Święty ponownie ratował się ucieczką. Został jednak ujęty przez zbirów wraz z dwoma jezuitami. Na głowie jego umieszczono napis: Edmund Campion, szpieg jezuicki. Przewieziono go do Londynu i wleczono po ulicach miasta. Rozprawa sądowa odbyła się wobec samej królowej Elżbiety I. Usiłowano go groźbami i obietnicami skłonić do odstępstwa od wiary. Święty bronił się, że w sprawach doczesnych uznaje władzę królowej. Nie może jej jednak uznać w sprawach religijnych. Wtrącono go więc do więzienia i torturami starano się go złamać. Kiedy wszakże i te nie pomogły, został oskarżony o zdradę stanu i skazany przez sąd na karę śmierci przez ścięcie. Święty szedł na śmierć ze słowami Te Deum na ustach. Modlił się za nawrócenie królowej. Poniósł męczeńską śmierć na szafocie 1 grudnia 1581 roku w Londynie. Śmierć jego stała się głośnym wydarzeniem w Europie, a jego dziełko doczekało się przekładów na wiele języków. Beatyfikowany został w roku 1886, a kanonizowany w 1970.
[wróć] Piotr Kanizy
Piotr Kanizjusz urodził się 8 maja 1521 r. w Nijmegen (Holandia) jako syn Jakuba Kanijs, który pełnił w tym mieście urząd burmistrza. Młody Piotr już w dzieciństwie zdradzał swoje przyszłe powołanie, gdyż lubił służyć podczas nabożeństw liturgicznych i "odprawiać msze" - jak mawiał. Ojciec chciał syna skierować na studia prawnicze, ale Piotr udał się do Kolonii na wydział teologii. Tutaj przeżył aż 10 lat (1536-1546) z wyjątkiem jednego roku, w którym zatrzymał się na uniwersytecie w Lowanium (1539-1540). Już w czasie studiów nastawiał się Kanizy na apologetykę. Dlatego też ze szczególną pilnością studiował prawdy atakowane przez protestantów. W roku 1540 zdobył tytuł magistra nauk wyzwolonych. W 1543 r. wstąpił do jezuitów, których założył zaledwie przed 9 laty św. Ignacy Loyola (1534). Miał taki autorytet, że nie był jeszcze kapłanem, a już był wysyłany trzy razy do cesarza Karola V, który był wówczas panem Hiszpanii, Niemiec i Niderlandów (Holandii i Belgii), żeby ten usunął arcybiskupa Wiednia, elektora Hermana, jawnie sprzyjającego protestantyzmowi. W roku 1546 przyjął św. Piotr święcenia kapłańskie. Jako znakomity teolog, został wezwany przez arcybiskupa Worms, kardynała Ottona Truchsess, by mu towarzyszył na soborze w Trydencie w charakterze teologa-konsultora (1547). Na uniwersytecie w Bolonii uzyskał tytuł doktora teologii. Skierowano go do krajów germańskich, aby powstrzymał napór protestantyzmu. Przez 30 lat Święty niezmordowanie pracował, by zabliźnić rany, zadane Kościołowi przez kapłana-apostatę, Marcina Lutra. Brał czynny udział we wszelkich zjazdach i obradach dotyczących tej sprawy. Prowadził misje dyplomatyczne między cesarzem, panami niemieckimi a papieżem. Ułatwiał nuncjuszom papieskim oraz legatom ich zadania. W wykładach na uniwersytecie w Ingolstadcie wyjaśniał ze szczególną troską zaatakowane prawdy, wykazywał błędy nowej wiary. Był wszędzie, gdzie uważał, że jego obecność jest potrzebna dla Kościoła. Jego misji sprzyjała okoliczność, że cesarzem był wówczas Ferdynand I (1566-1569), wychowanek jezuitów, któremu sprawa katolicka leżała bardzo na sercu. W 1556 roku św. Ignacy zamianował św. Piotra pierwszym prowincjałem nowo utworzonej prowincji niemieckiej, która liczyła wówczas zaledwie 3 domy: w Ingolstadcie, w Wiedniu i w Pradze. Pod rządami św. Kanizego (1566-1569) powstało 5 dalszych: w Monachium, w Innsbrucku, w Dillingen, w Trynau i w Hali (Tyrol). Nadto powstała w Niemczech północnych prowincja druga. W 1558 r. odbył krótką podróż do Polski (Kraków, Łowicz, Piotrków Trybunalski), towarzysząc nuncjuszowi Kamilowi Mentuati. Cieszył się przyjaźnią kardynała Hozjusza. Jako teolog papieski brał udział w Soborze Trydenckim (1562). Największą wszakże sławę zyskał sobie św. Piotr Kanizy swymi pismami. Do najcenniejszych należą zaś te, które wyszły z jego praktycznego, apologetycznego nauczania. Są więc nimi: Katechizm Mały, Katechizm Średni i Katechizm Wielki przeznaczone dla odbiorców o różnym stopniu przygotowania umysłowego. Katechizmy św. Piotra w ciągu 150 lat doczekały się ok. 400 wydań drukiem. Nie mniej wielkim wzięciem i popytem cieszyło się potężne dzieło św. Kanizego Summa Nauki Katolickiej, na którą złożyły się jego wykłady, dyskusje i kazania. Dzieło to stało się podstawą do wykładów teologii na katolickich uniwersytetach i do kazań. Ostatnie lata życia spędził Piotr Kanizy we Fryburgu Szwajcarskim (1580-1597). Zmarł tam 21 grudnia 1597 roku. Zaraz po śmierci Świętego Niemcy, Austria i Szwajcaria rozpoczęły starania o jego kanonizację. Jeszcze za jego życia ukazał się jego pierwszy żywot napisany przez o. Jakuba Kellera. Aktu beatyfikacji dokonał dopiero w 1864 roku papież Pius IX, a do katalogu świętych i doktorów Kościoła wpisał go uroczyście papież Pius XI w 1925 roku. Relikwie św. Piotra Kanizego spoczywają w kościele jezuitów we Fryburgu szwajcarskim. Zachowały się szczęśliwie dwa portrety św. Piotra, wykonane jeszcze za jego życia. Jest określany "apostołem Niemiec". Patron diecezji Brixen, Innsbrucku oraz szkolnych organizacji katolickich w Niemczech.
[wróć] |
|
|