Dzisiaj jest 13 Lutego 2012 r. | Kalendarz SJWeb | SJEU | ADMIN | MAIL | IPP











wstecz
Refleksje z Kongregacji



MODLITWENY WYMIAR KONGREGACJI

Refleksje >> o. Jerzy Sermak SJ

Debatujemy o ważnych sprawach Towarzystwa Jezusowego, przygotowujemy mądre (tak ufam!) dekrety i inne dokumenty. I może się w kimś zrodzić pytanie czy to nie będzie tylko teoria, albo co najwyżej czysto rozumowe przemyślenia. Jak to wszystko co przygotowuje Kongregacja ma się do naszego jezuickiego rozeznania duchowego? Z całą szczerością mogę wyznać, że ma i to bardzo dużo. Na modlitwę naprawdę nie brak nam czasu. Każdy dzień rozpoczynamy wspólną modlitwą w auli posiedzeń plenarnych. Pięknie przygotowane teksty, ubogacone muzyką i pieśnią pomagają skupić się na modlitewnej refleksji i tak rozpocząć kolejny dzień kongregacyjnego trudu. Wieczorem, już po pracy jest też sposobność, aby w grupach językowych odprawić Mszę św. i tak jak każe św. Ignacy nasze wybory potwierdzić w modlitwie.
Dla mnie szczególnym doświadczeniem prawdziwego rozeznania duchowego były tzw. murmurationes przed wyborem o. Generała. To nie był czas dyskusji, ale czas braterskiego zastanawiania się, a przede wszystkim czas poszukiwania na modlitwie woli Bożej. Każdy miał dostęp zarówno do każdego z elektorów, jak i przede wszystkim do Jezusa, wystawionego w Najświętszym Sakramencie w kurialnej kaplicy. Mieliśmy też kilka wspólnych Mszy św. w których brali udział wszyscy Delegaci. To również było dla nas wielkim duchowym przeżyciem jedności, budowanej na wspólnej modlitwie, przy ołtarzu.
Jak zaznaczyłem na początku tej refleksji, codziennie przebywamy czterokrotnie dystans do albo z kurii generalnej. Jeśli ktoś idzie na nogach, zabiera mu to około 2 godzin. I to jest najwspanialszy czas na spokojną, modlitewną refleksję. Kiedyś chciałem dołączyć do jednego ze współbraci z którym mieszkam w tym samym kolegium, ale mnie przeprosił mówiąc, że chciałby się po drodze trochę pomodlić. Zrozumiałem, bo sam też w ten sposób najchętniej zdążam do kurii albo do domu, wstępując po drodze do bliskiego sercu każdego jezuity kościoła del Gesu, by tam przy grobie św. Ignacego podziękować za to wszystko, co jego duchowi synowie w tym dniu sprawili, żeby nasze życie było bardziej kontemplatywne w działaniu, a Matkę Bożą, Patronkę Dobrej Drogi prosić, by nas prowadziła pewną drogą do Jezusa i do braci.
Trzeba wspomnieć też o możliwościach przyłączenia się do modlitwy, organizowanej przez wspólnoty domów, w których przyszło nam zamieszkać w czasie Kongregacji. W kolegium del Gesu, w którym mam pokój, bardzo sobie cenię poranną Mszę św. z klerycką wspólnotą i południowe nabożeństwa przed obiadem. Jestem przekonany, że pobyt w Rzymie i uczestnictwo w Kongregacji Generalnej jest dla każdego z nas nie tylko okazją do braterskich spotkań ze współbraćmi ale też do codziennego spotkania z Jezusem w modlitwie.

Powrót





(c) Towarzystwo Jezusowe w Polsce

Wizyt: 348 (Dzisiaj: 1)
WskaŸnik PageRank
| Powered by Website Baker |