Dzisiaj jest 13 Lutego 2012 r. | Kalendarz SJWeb | SJEU | ADMIN | MAIL | IPP











wstecz
Refleksje z Kongregacji



"Wczoraj i dziś"

Refleksje >> o. Jerzy Sermak SJ

Póki co, chciałbym zająć się sprawami, które nie dotyczą wprost Kongregacji, ale które wnoszą prawdziwie ludzki, a może nawet sentymentalny koloryt do naszych niezwykle poważnych spraw i przemyśleń, dotyczących całego Towarzystwa.

Studiowałem w Rzymie kopę (a raczej pół kopy) lat temu. Wielu młodszych współbraci nie było wtedy jeszcze na świecie. Było to między rokiem 1974 a 1979. Przeżyłem tutaj wiele pięknych chwil, w tym przede wszystkim wybór papieża Polaka. Byłem 16 października 1978 r. na Placu św. Piotra… Nie czas jednak opowiadać historii, kiedy trzeba myśleć o budowaniu przyszłości. Po to tutaj wróciłem.

Ucieszyłem się, kiedy jeszcze przed Kongregacją dowiedziałem się, że zamieszkam w kolegium del Gesu`, czyli tam, gdzie przez 5 lat mieszkałem jako student teologii. Niewiele się w tym XVII wiecznym budynku zmieniło. Pokojom, w których żył św. Ignacy przywrócono pierwotny wygląd, odnowiono kaplicę domową, wprowadzono wiele usprawnień, o których nam się nawet nie śniło, jak np. telefony w pokojach i wejścia do Internetu. Od razu jednak w tych murach poczułem się u siebie i jakby o 30 lat młodszy. Tylko jakoś trudniej niż kiedyś wdrapać się na trzecie piętro.

Najważniejsze jednak były spotkania z dawnymi kolegami. Jeszcze przed Kongregacją sprawdziłem, że z tamtej epoki sprzed 30 lat powinno nas być siedmiu. No i powoli zaczęliśmy się odnajdywać. Wielkie jednak było moje zdziwienie kiedy zobaczyłem, że Arturo zupełnie posiwiał, a Ina to już prawie nie ma włosów na głowie, zaś Juan Luis jakby zmienił wagę z piórkowej na ciężką. Tylko mnie się wydaje, że ja jakoś się trzymam i nie widać u mnie tych czasowych naleciałości. Nie wiem tylko dlaczego i ja musiałem przypominać moim kolegom, że to ja jestem Jurek, który z nimi żył w Collegio Internazionale del Gesu`.

Kiedyśmy się jednak już sobie poprzypominali to przyszedł czas na podzielenie się efektami tych 30 lat, w których żeśmy żyli w naszych Prowincjach. Większość moich kolegów to są byli albo aktualni prowincjałowie, profesorowie, rektorzy uczelni. Tutaj jednak znów czujemy się tak jak kiedyś, zadowoleni z życia w Towarzystwie, radośni w służbie Bogu i ludziom, pełni entuzjazmu i świadomi, że uczestniczymy w niezwykle wielkim i ważnym wydarzeniu, jakim jest 35 Kongregacja Generalna. Uczestnictwo w jej obradach każe nam z nadzieją patrzeć w przyszłość, a nie tylko z sentymentem spoglądać w przeszłość. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany ( Rz 5, 5).

Powrót





(c) Towarzystwo Jezusowe w Polsce

Wizyt: 431 (Dzisiaj: 1)
WskaŸnik PageRank
| Powered by Website Baker |