|
Ciekawość została zaspokojona, kiedy dowiedzieli się, że to jest reprezentacja największej grupy, która z wielkim oddaniem i kreatywnością, przygotowywała śpiewy, czytania i prośby na każdy dzień Kongregacji. Wszystkie tematy, jakie Kongregacja Generalna podejmowała zostały wspaniale włączone w modlitwy poranne: bracia (24 lutego), scholastycy (26), Przełożeni (27) jezuici starsi (28)... Kiedy Kongregacja podjęła tematy bardziej ogólne ich echo rozbrzmiewało w modlitwach porannych: Kościół wczoraj, Jezus światło świata, Posłuszeństwo apostolskie, itd.
Jednak niespodzianka pierwszych minut nie zakończyła się oklaskami, którą delegaci skierowali pod adresem tej grupy. Kiedy w ostatniej modlitwie skierowano prośbę do Pana „aby pobłogosławił swojego sługę Ojca Petera-Hansa Kolvenbacha i udzielił mu łaski kontynuacji pracy w swojej winnicy, jak cedrowi z Libanu zasadzonemu nad wodami obfitymi”, komisja przygotowująca zachowała sekret o tym co ma nastąpić: odbyła się prosta ceremonia pożegnania Ojca Kolvenbacha, którego się niespodziewał.
Od 14 stycznia br., od dnia w którym Kongregacja Generalna przyjęła jego zrzeczenie się urzędu, Ojciec Kolvenbach stał się członkiem wspólnoty na równi z innymi, bez przywilejów czy wyróżnień. Jedyna rzecz, która go odróżniała od innych, to jego sposób ubioru, tzn. sutanna. W auli siedział na miejscu 207, zgodnie z porządkiem alfabetycznym. Chociaż listy i instrukcje wysyłane do Towarzystwa w ciągu 25 lat rządów były najczęściej cytowane w dokumentach przygotowawczych 35 Kongregacji Generalnej, to on sam nigdy nie zabrał głosu w dyskusjach.
Przemówił Ojciec Nicolás i wygłosił głębokie i wspaniałe podziękowanie w imieniu Kongregacji i całego Towarzystwa, z humorem, aby uniknąć jakiegoś zdania, które mogłoby być nieaprobowane przez Ojca Kolvenbacha, tak bardzo przeciwnego jakimkolwiek aktom pochwał pod swoim adresem. Wszystko było przygotowane w wielkim sekrecie, tak że nic nie doszlo do uszu Ojca Kolvenbacha, który znalazłby jakąś rację, aby nie być obecnym w auli. Dlatego Ojciec Nicolás powiedział z szelmowskim uśmiechem, „porwaliśmy go”. Następnie Sekretarz Kongregacji udał się do Ojca Kolvenbacha, aby przekazać mu w dowód wdzięczności ikonę, tradycyjny podarunek pożegnalny w Kościele Wschodnim. Ojciec Generał dodał, że został wybrana ikona z myślą, że to jest jedyny podarunek, który nie znajdzie się w rękach pierwszej osoby spotkanej przez Ojca Kolvenbacha po opuszczeniu auli... Przyjąwszy ikonę, Ojciec Kolvenbach ucałował ją, a potem podniósł w górę, by pokazać wszystkim delegatom, którzy na stojąco zgotowali mu długi aplauz. Powróciwszy na swoje miejsce, Ojciec Kolvenbach usiadł i gestem zaprosił, aby zakończono oklaski.
2 marca Ojciec Kolvenbach opuścił Rzym by udać się w krótką podróż do Niemiec. Powróci do Kurii 7 marca, aby udać się 9 marca br. ku swojej nowej misji w Libanie.
W tym ostatnim tygodniu prace Kongregacji postępuje w rytmie szybkim. Głosowania wskazujące do różnych dokumentów pozwalają redaktorom wersji definitywnych sprawdzać puls zgromadzenia. Teraz z tym przeświadczeniem komisje zaangażowane w redagowanie pracują szybko, aby uporządkować wersje poprzednie. Kiedy zbliża się czas głosowań końcowych w auli dostrzega się pewne napięcie. Jednak agenda przygotowana, dzięki trudnym kalkulacjom sprawia, że delegaci czują się spokojni i będą mogli ukończyć prace w przewidzianym terminie, tzn. 6 marca br.
Ojciec Generał mianował dwóch nowych Doradców Generalnych: Ojca Orlando Torres (Portorico), będzie kontynuował swoja funkcję Doradcy Generalnego do spraw Formacji. Także Ojciec Joseph Daoust (Detroit) został mianowany Doradcą Generalnym, a ponadto będzie Delegatem Ojca Generała do spraw Domów Międzynarodowych w Rzymie.
W następstwie naturalnych katastrof, które dotknęły niektóre dzieła Towarzystwa w Ekwadorze i w Bukavu, Ojciec Generał udzielił pomocy finansowej z Charytatywnego Funduszu Apostolski SI (FACSI). Trzęsienie zimie, które nawiedziło Bukavu (Wschodni Region Republiki Demokratycznej Konga) w początkach lutego spowodował niepowetowane straty w Kolegium Alfajiri i w Centrum Duchowości Amani. Każdej z tych instytucji przydzielona została suma 10.000 euro.
W Ekwadorze, Hagor de Cristo zbudował popularne domy dla 16.000 rodzin, wiele z nich to ofiary powodzi ze stycznia br. Powodzie trwają nadal i powodują zniszczenia. Także tu Ojciec Generał na to dzieło przydzielił sumę 10.000 euro.
Ojciec Generał skorzystał z tej okazji, aby wezwać Prowincje do kontynuowania tworzenia funduszu FACSI.
Powrót |
|