Powrót do spisu treści

   

   Matka Boża Gromniczna

          

2 lutego obchodziliśmy Święto Ofiarowania Pańskiego, dawniej zwane Świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Być może, że już w IV wieku obchodzono je uroczyście w Rzymie, w wieku X w święto to odbywały się procesje ze światłem. Od średniowiecza należy ono do uroczystych i obowiązkowych świąt maryjnych kalendarza Rzymskiego (do 1951 roku było w Polsce dniem wolnym od pracy). Także tradycja prawosławna, choć utrzymała starą nazwę Spotkanie Pańskie, według  typikonu1 zalicza je do świąt maryjnych, wymienianych wśród 12 wielkich świąt uwzględnionych w cyklu ikonostasu, a liturgiczne księgi reformacyjne przywróciły świętu pierwotny charakter chrystologiczny, z nazwą Ofiarowanie Chrystusa w świątyni. W przedsoborowej liturgii święto to kończyło okres Bożego Narodzenia, a w domach i niektórych kościołach jeszcze teraz do 2 lutego śpiewa się kolędy, stoją żłobki i ubrane choinki. W tradycji ludowej było to też zakończenie karnawału.

        Płonąca świeca wyobraża Chrystusa, który powiedział: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”. (J 8, 12) Światło jest też wyrazem żywej wiary. Symbolika światła w liturgii chrześcijańskiej stała się powszechna pod koniec IV wieku. W pismach św. Hieronima (+419 r.) znajdujemy taką informację: We wszystkich kościołach Wschodu zapala się świece, gdy ma być czytana Ewangelia. Chrześcijanie zapalali światła przy grobach męczenników, gdy odbywały się nabożeństwa ku ich czci. Od X wieku istnieje też zwyczaj stawiania świec na ołtarzu.

        W święto Matki Bożej Gromnicznej Kościół przypomina nam Ewangelię o przyniesieniu przez Maryję do Świątyni jerozolimskiej małego Jezusa, aby zgodnie ze zwyczajem żydowskim ofiarować Go Bogu. Starzec Symeon wypowiedział wtedy słowa: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. (Łk 2, 30-32). To światło pierwsza niosła i chroniła Maryja i w Jego blasku żyła w Nazarecie. Dlatego przynosimy do kościołów świece-gromnice, by je poświęcić i zapalone zanieść do swoich domów. Wyraża to cześć dla Matki Bożej i pragnienie naśladowania Jej.

        Nazwa „gromnica” mówi, że chroni ona od gromów. Od bardzo dawna w chwilach trwogi ludzie stawiali tę świecę przed obrazem Maryi i modlili się, Pod Twoją obronę uciekamy się święta Boża Rodzicielko. W ludowych podaniach Matka Boża Gromniczna pod płaszcz swej przemożnej opieki bierze zwłaszcza sieroty... Gromnicę daje się do dłoni umierającym. Zachowujemy szacunek dla świecy gromnicznej, jaki mieli do niej nasi ojcowie i dziadowie.

        Opieka Matki Bożej Gromnicznej nad ludźmi przedstawiona jest na obrazach różnych malarzy. Najbardziej znany jest obraz naszego dziewiętnastowiecznego malarza Piotra Stachiewicza: Matka Boża z narzuconą chustą idzie nad zasypanymi śniegiem niemal po dachy domostwami, zapaloną gromnicą odgania biegnące do wsi wilki. Symbolika tego obrazu jest aktualna i dziś! Jak złe wilki atakują informacje z mediów, propagujące brutalność, lęk o dzień jutrzejszy, skłócające polityków. Na co dzień stykamy się z alkoholizmem, narkomanią – nawet wśród młodzieży. Panoszy się kłamstwo, niesprawiedliwość, prywata.

        Znane są powszechnie liczne przysłowia o pogodzie i spodziewanym urodzaju, związane z dniem Matki Bożej Gromnicznej, np.: Gromnica, zimy połowica, Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze, Gdy na Gromniczną mróz, chowaj chłopie sanie, szykuj wóz.

        Prośmy, niech Maryja stoi na straży rodzin, a jak pisze nasz parafianin Franciszek Kobryńczuk:

 

Idzie do naszych domów,

urzędów, szkół, przedszkoli.

Będzie bronić od gromów,

od wilków i niedoli.

 

Ogrzeje i oświeci

gromnicą wonną woskiem

dorosłych oraz dzieci,

nasze miasto i Polskę.

                                                                                                                                                        M. Gliński

 

Gromniczna

 

Babcia ją stawiała w oknie gdy burza szalała

już był spokój bo grom wszelki pójdzie bokiem

a burze wtedy były wielkie straszne głośne

to ta jedna gromnica wszystko uciszała.

Niosłem ją później do kościoła w rękawie

ukrywając przed światem tę moją pobożność

mama ją chowała w szafie bieliźniarce

gotową do udziału w przyszłorocznej wyprawie.

Boże mój gdzie jest dzisiaj tamta świeca stara

tyle burz przechodzi gromy grzmoty huki

chcę zapalić ją w oknie i prosić o spokój

żeby uwierzyła w końcu moja mała wiara.

  Marek Sokołowski SJ

  

1 Typikon liturgiczny - przepisy o odprawianiu nabożeństw obrządku bizantyjskiego

   

Powrót do spisu treści