Powrót do spisu treści

     

Kobietom Warszawy pędzonym przez Niemców przed czołgami

       

Co mogłaś myśleć wtedy Polko,

            Kobieto, Warszawianko

Matko, Żono, Córko, Siostro

            – Tarczo niemieckiego tanka?

 

Że barykada bardzo bliska

za barykadą - mąż, czy syn,

że w oczach ciemno, u nóg ślisko,

że jedna chwila wielkiej męki

odkupi całe morze win,

że kupi wolność bardzo krwawo,

zapieczętuje znakiem krzyża,

            Dla ciebie Warszawo...

 

że barykada coraz bliżej...

a nam strzelać nie kazano,

że już pięć lat i sił jest bardzo mało

i tylko trochę wody i niedużo chleba,

tylko jeszcze nadziei dużo pozostało,

a z tą nadzieją skrawek nieba,

bo już pięć lat i wolność niedaleko,

mówią, że tuż, że za rzeką,

i że już pomoc obiecana,

(...)

 

Ale one zginęły,

a od ran ich każdy kamień krwawy.

 

                                                            Zofia Ilińska-Moseley

    

Powrót do spisu treści