Ostatni felieton w onecie
autor : Piotrek - odwiedzin 2010.02.03 • 15:07
Pochwalony Jezus Chrystus! Obejrzałem Ojca wypowiedź w ostatnim materiale opublikowanym przez onet: http://wiadomosci.onet.pl/2122670,12,koniec_z_radosna_tworczoscia_na_mszy,item.html i muszę przyznać, że jestem mocno zdziwiony szczególnie tezą zawartą w zdaniu:" Liturgia papieska nie jest jednak liturgią wzorcową dla całego Kościoła.", Na usta może się cisnąc, słysząc takie słowa, ironiczny żart- że owszem ma Ojciec racje, że liturgia papieska nie jest liturgią wzorcową dla całego Kościoła, ale na pewno jest wzorcową dla Kościoła łacińskiego.
Wiemy wszyscy dobrze, Ojciec zapewne też, że Rzym jako Matka i Nauczycielka wszystkich Kościołów był zawsze źródłem i inspiracją reform i to liturgia papieska jako pierwsza kompleksowo zawsze się im poddawała lub nadawała nowy kształt, wystarczy spojrzeć tu na historię liturgii by dostrzec właśnie takie momenty patrząc na reformę gregoriańską,na mszał kurii rzymskiej, wprowadzenie Ordo Burharda, czy potem na mszał trydencki czy wreszcie na sprzeczny z wizją ojców soborowych kształt posoborowej liturgii by śmiało zaprzeczyć tezie Ojca - Rzym i papież zawsze byli, są i będą wzorem oraz wyznacznikiem tego co w liturgii jako wspólnym akcie wiary Kościoła się wyraża.
Dziwne wcinki w postaci opowiadań o usuwaniu bożego grobu czy procesji rezurekcyjnej jako wyrazu posłuszeństwa względem zwyczajów liturgii papieskiej, nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym- bo to Rzym i Papież, najwyższy prawodawca, właśnie te lokalne zwyczaje jako zgodne z duchem liturgii czego wyrazem jest używanie Mszału Rzymskiego ale dla diecezji polskich.
Wspomina Ojciec o zawracaniu kijem Wisły.. myślę, że nie ma większego zawracania kijem Wisły a w zasadzie Tybru nomen omen, niż cała dziwna koncepcja, zawarta w idei rzekomej odnowy liturgicznej czasów po ostatnim soborze, powrotu do liturgii pierwszych wieków chrześcijaństwa- to idee fix, wprowadzane w w życie przez ostatnie 40 lat jak widać nic dobrego do liturgii nie wniosło - a zaklinanie rzeczywistości i mówienie, że to rozkwit i wiosna jest nieporozumieniem, które dziś w połączeniu z peanami na część reformy się głosi.
"Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców..." papież to widzi i chce, prawdziwej reformy reformy, która zainspiruje nowy ruch liturgiczny, który tylko powinniśmy wspierać a Ojciec jako członek Towarzystwa Jezusowego, chyba szczególnie.