strona główna Medytacje
Panie mój, przychodzę dziś,
serce me skruszone przyjm
 

   Powierzam Duchowi Świętemu siebie i moje spotkanie z Jezusem Ukrzyżowanym. Najpierw jednak oddaję się Oblubienicy Ducha Świętego, Matce Bolesnej.
   Teraz pomodlę się za kapłanów. Za nich przede wszystkim mam wielbić Boga, dziękować Mu, bowiem nieskończone dobro wyświadcza mi przez ich posługę. Pragnę, przez modlitwę i ofiarę, uszanować wolę oraz wybór, jakiego Pan Jezus dokonał, dzieląc się z wybranymi swoją Boską mocą. Dlatego proszę za nich, aby nigdy nie czuli się samotni, bezradni, opuszczeni, a odrzucając wszelkie pokusy zła, przez wytrwałą modlitwę, żyli tajemnicą śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, zaś w posłudze kapłańskiej byli pełni mocy Ducha Świętego. Każdego kapłana, którego otaczam szczególną modlitwą, powierzę Niepokalanej: Matko, oto syn Twój.
   Dla człowieka wierzącego nie jest ważny upływ czasu i zmiany, jakim podlega świat, bowiem pośród niego zawsze w jednym miejscu stoi Krzyż. A na nim zawsze są otwarte ramiona Jezusa, który daje człowiekowi nowe życie i wszystko odnawia. Wpatrując się w Ukrzyżowanego - w Moc Miłości - wymawiam imię Jezus. Przywołuję w pamięci tajemnice Jego Wcielenia, Życia na ziemi, ustanowienia Eucharystii, Śmierci Krzyżowej oraz Zmartwychwstania. Panie Jezu, całym sobą wyrażałeś miłość, wołając: Abba! - do Tego, który jest naszym Stwórcą, a Ciebie, Umiłowanego Syna, posłał dla zbawienia świata. Gdy trwam w milczeniu przed Tobą, uświadamiam sobie pytanie: Co chcesz, Panie, zmienić w moim sercu, myśleniu, działaniu?
   Panie Jezu, wracam myślą do miejsca i czasu, kiedy uczyłeś uczniów modlić się. Co czułeś, gdy wypowiadałeś słowa: Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz.... Wiedziałeś przecież, ile Cię będzie kosztowało uczenie ludzi, jak mają stawać się Twoimi braćmi i siostrami. Miłości Najświętsza! Przyszedłeś do swoich, a oni Cię nie przyjęli. O Boże! Ratuj nas, byśmy nie zaniedbywali Ciebie, obecnego pośród nas.
   Patrzę na Twoje Serce włócznią przebite - źródło naszego życia - Serce Syna Ojca Przedwiecznego i przebłaganie za grzechy nasze. O Miłości Najświętsza, bądź naszym Jedynym Panem i Królem. Spraw, abyśmy teraz i na wieki oddawali Tobie należny, najwyższy hołd, za sposób w jaki pozostałeś z nami na ziemi. Dopomóż nam, abyś wraz z Ojcem i Duchem Świętym, był szczególnie wielbiony w każdej Eucharystii i w każdej Hostii, przez adoracje i życie członków Kościoła Świętego, zgodne z Twoją wolą.

Propozycja modlitwy osobistej dla uczczenia pięciu Ran Pana Jezusa opartej na odmówieniu pięć razy Ojcze nasz

   Całując Ranę lewej stopy Pana Jezusa, przepraszam Go i wynagradzam za każde moje odejście od Niego, za niewierność moich bliskich i wszystkich tych, którzy trwają w zatwardziałości swych serc. Boże mój, proszę Cię, przebacz mi mój grzech, przebacz wszystkim moim bliskim, mojej rodzinie, wspólnocie, mojej parafii, mojej Ojczyźnie i całemu światu.
   W mym sercu czuję jakże bezsilne, bolesne pragnienie, abyś Jezu, moja Miłości Najsłodsza, był wreszcie wszystkim ludziom znany i ponad wszystko miłowany. Miłosierny Panie, Tobie oddaję całą moją nędzę i bezradność, proszę, abyś już więcej nie był przez nas raniony. Bardzo pragnę chwały Twojego krzyża w naszych sercach. Chcę tylko tego, czego Ty sam pragniesz dla mnie i dla innych, ponieważ wiem, że w wypełnieniu Twej świętej woli, mój Panie i Królu, jest największe i jedyne szczęście każdego człowieka.
   Panie Jezu, chcę razem z Tobą odmówić modlitwę Ojcze nasz, ponieważ powiedziałeś, że bez Ciebie nic uczynić nie mogę - za co bardzo Cię kocham. Ufam, że pozwolisz mi przyłączyć się do Twoich słów, wypowiedzianych wtedy, gdy uczyłeś tej modlitwy. Gdzieś w kosmosie pewnie wciąż drgają fale obudzone dźwiękiem Twojego Boskiego głosu. Synu Boga żywego, proszę daj mi swojego Ducha i zamknij w Twoim Najświętszym Sercu, aby moja modlitwa była miłą Twemu Ojcu, abym w ten sposób mogła uczcić Twoje Najświętsze Rany. (Modlitwa Ojcze nasz).
   Całując zranioną prawą stopę Pana Jezusa, przepraszam Go za siebie i innych, którzy będąc tak blisko Boga, są oziębli, obojętni, zajęci swoimi dziełami, rzekomo wykonywanymi dla Pana.
   Panie Jezu, przepraszam Cię za marnowanie Twoich łask, za każdy przejaw mojej ociężałości serca. Przepraszam za wszystkich ludzi ochrzczonych, którzy nie podjęli życia dziecka Bożego, za ludzi konsekrowanych, których pragnienia wciąż pełzają po ziemi. O, jakże boleśnie rani Cię niewiara osób żyjących tak blisko Ciebie, a mimo to nie wierzących w Twoją obecność i w skutki Twojej zbawczej obecności pośród nas.
   Panie, przebacz nam i daj wiarę we wszechmoc Twojego słowa, w to że tylko Ty, Jezu, wszystko możesz. A wolny jest tylko ten, kto w Ciebie wierzy i jedynie od Ciebie jest zależny. Wszelkie inne ziemskie powiązania są zniewoleniem. Gorąco proszę o ducha mocy miłości i trzeźwego myślenia, abyśmy zawsze potrafili odróżniać jedyną wartość mądrości Słowa od ludzkich perswazji. Uwalniaj nas, Boże, od "fundamentalizmu ludzkich dywagacji". Daj nam zdolność zachowywania, strzeżenia i rozważania Słowa. O Jezu, Odwieczne Słowo Ojca, bądź moją miłością, mocą i męstwem w każdej chwili życia. (Modlitwa Ojcze nasz).
   Całując Ranę lewej dłoni Pana Jezusa, proszę o czystość serca. Przepraszam za wszystko, co w moim życiu i życiu innych było nieczystością. Pomyślę, czy rzeczywiście moja miłość jest w czysty sposób skierowana ku Bogu. Poproszę gorąco o czystość pragnień, myśli i słów, o czystość intencji.
   Panie Jezu, Boże Miłosierny, spraw, abym zawsze zważała na to, czego słucham, na co patrzę i czym karmię moją duszę. Pokornie proszę Cię, Jezu, mój Królu, aby moje myśli były zakorzenione tylko w Ewangelii, a nie w mądrości ludzkiego słowa. Spraw, abym wciąż lepiej poznawała Ciebie, abyś był jedynym moim pragnieniem i miłością.
   Panie, przyjmij całą moją wolność, pamięć, rozum i wolę, daj mi swojego Ducha, aby wszystko w moim życiu w czysty sposób było skierowane ku Tobie, na większą Twoją chwałę. (Modlitwa Ojcze nasz).
   Całując Ranę prawej dłoni Pana Jezusa, proszę o błogosławieństwo. Najpierw przepraszam Boga za wszystko to, co w moim i innych życiu, było przeciwne Jego błogosławieństwu i prawdzie. Przez chwilę posłucham Jezusa głoszącego Osiem błogosławieństw. Pomyślę jak mogłoby wyglądać życie moje i wszystkich ludzi na ziemi, gdybyśmy tę szczególną Konstytucję Pana Jezusa wprowadzili w życie.
   O Jezu, Królu mój, Ty wciąż podczas Eucharystii bierzesz nas w swoje Boskie dłonie - które zraniliśmy i błogosławisz nas. Pragniesz, abyśmy dali się połamać, czyli przyjmowali Twój Boski sposób bycia już tu, na ziemi. Chcesz uczynić nas darem dla Ojca i błogosławieństwem dla innych. Jeśli potrafimy przyjmować Twoją wolę, wtedy możesz nas zamknąć w swoim Sercu, aby nam Bóg Ojciec wciąż błogosławił w Tobie. Panie Jezu, pragnę wynagradzać Ci za wszystkie bluźnierstwa i przekleństwa. (Modlitwa Ojcze nasz).
   Całuję Ranę Serca Pana Jezusa. Tylko sercem mogę przebiegnąć po śladach Miłości, która przyszła do mnie i do każdego człowieka. W Sercu przebitym przez odrzucenie, okrucieństwo pogardę i bestialstwo, widzę nieskończoną potęgę Miłości. Panie Jezu, Ty wszystko pokonałeś przez Krzyż, pomóż mi zawsze być z Tobą.
   Pozostanę przed Panem w milczeniu. Odnowię moje śluby - zgodnie ze swoim stanem życia oraz akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. (Modlitwa Ojcze nasz).