strona główna Medytacje
Powszechne powołanie do świętości
 

Uroczystość Wszystkich Świętych zachęca nas do zastanowienia się nad ostatecznym celem człowieka - nad jego powołaniem do świętości. W Piśmie Świętym wyraz »świętość« występuje 53 razy, a »święty« - aż 800 razy. Świadczy to o tym, że temat świętości znajduje się w samym centrum Bożego Objawienia.

Bóg Stwórca jest Bogiem trzykroć świętym
Bóg jest istotą doskonałą. Wszystko w Nim jest święte. Jest On pełnią miłości i szczęścia. Wszechmocny promieniuje swoją świętością na cały świat - na każdego człowieka. Ojcowie Kościoła głoszą, że Bóg nie dlatego stworzył człowieka, że go potrzebował, ale dlatego, żeby mieć kogoś, kogo mógłby obdarować swoim życiem. Człowiek został powołany po to, by razem ze swym Stwórcą współtworzyć Bosko-ludzkie arcydzieło, jakim jest świętość.

Świętość w Starym Przymierzu
Księga Kapłańska głosi, że Lud Boży został powołany do świętości. Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności Izraelitów i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem Święty, Pan, Bóg wasz (Kpł 19, 1-2). Podkreślmy, powołanie do świętości nie zacieśnia się do jakieś grupy społecznej, np. kapłanów czy proroków. Na barki bowiem całej społeczności Izraelitów została złożona troska o uświęcanie swego życia. Będą oni święci dla swojego Boga, nie będą bezcześcić imienia Bożego [...] a więc będą świętością (Kpł 21,6). Świętości nie zdobywamy jednak o własnych siłach. Rodzi się ona jako owoc współpracy nas, grzesznych, z Bogiem.

Do świętości powołani są przede wszystkim kapłani: Będą święci dla swojego Boga, nie będą bezcześcić imienia Bożego, bo oni składają Panu ofiary (21, 6).
W Księdze Kapłańskiej przebija także troska o świętość małżeństwa i rodziny. Księga ta przewidywała najwyższe kary za brak szacunku wobec rodziców: Kto złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią (20, 9). Wydaje się, że dzisiaj dzieci mogą bezkarnie złorzeczyć rodzicom, niemniej jednak Boże przykazanie obowiązuje zawsze. Nadzieją dla ludzkości jest miłosierdzie Boga, objawione w Sercu Jezusa.

Świętość w Nowym Przymierzu
Apostołowie przyswoili sobie starotestamentowe nakazy i słownictwo, a jednocześnie ubogacili je nową treścią. W pierwszych wiekach określenie »święty« oznaczało po prostu »chrześcijan«. Wszyscy wierni byli nazywani »świętymi«. Św. Paweł w Liście do Rzymian pisze: Przyjmijcie ją - tj. diakonisę - w Panu tak, jak się świętych winno przyjmować (16, 2). Źródłem tej świętości jest Ofiara Jezusa Chrystusa.

Ofiary składane w Starym Przymierzu oczyszczały Izraelitów tylko zewnętrznie. Natomiast Ofiara Chrystusa Arcykapłana uświęca człowieka od wewnątrz - daje mu udział w życiu Trójcy Świętej. Jezus wyznaje swemu Ojcu: A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie (J 17, 19). Wolą Boga Ojca jest, by dzieło naszego uświęcenia dokonało się za cenę ofiary krzyżowej Jego Syna. W tej ofierze Chrystus nas zrodził - stworzył do nowego życia. Otworzył nam drogę do świętości i uzdolnił nas do stania się świętymi. Podążamy tą drogą wtedy, gdy - współpracując z łaską Boga - otwieramy się na Jego miłość, którą Duch Święty rozlewa w naszych sercach (por. Rz 5, 5).

Tę miłość trzeba pielęgnować. Wymaga to niemałego trudu, walki z różnymi namiętnościami, które drzemią w człowieku. Św. Piotr napomina wiernych: Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, ale w całym swym postępowaniu stańcie się wy również świętymi, na wzór Świętego, który was powołał (1 P 1, 14-15).

Stawać się świętym to odzwierciedlać w sobie dobroć, miłość i miłosierdzie Boga. To On jest źródłem naszej świętości. Bóg jest sprawcą naszego uświęcenia. Uroczystość Wszystkich Świętych jest dla nas wezwaniem do świętości - do pogłębiania swej więzi z Jezusem. Dla tych, którzy czczą Najświętsze Serce Jezusa, nie ma pilniejszego zadania niż to, by zatroszczyć się o świętość swego życia. Niech to zadanie stanie się priorytetem naszej pracy nad sobą.

Słowa: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem Święty przyjmijmy jako zaproszenie Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego do współpracy w dziele naszego zbawienia. Nakaz: Bądźcie świętymi wyraża wolę Pana. Oznacza: „Bądźcie podobni do Mnie - swego Stwórcy i Ojca. Kierujcie się duchem miłości, przez którą uczestniczycie w moim Boskim życiu”.

Świętość w nauczaniu Jana Pawła II
W adhortacji Christifideles laici (1988), poświęconej powołaniu i misji świeckich, Papież-Polak napisał: „Godność świeckich katolików ukazuje się nam w pełni, gdy rozważamy pierwsze i podstawowe powołanie, które Ojciec w Jezusie Chrystusie i przez Ducha Świętego kieruje do każdego z nich, powołanie do świętości, czyli do doskonałości w miłości” (Christifideles laici, 16). W Starym Sączu zaś, kanonizując bł. Kingę, Jan Paweł II wołał: „Uczyńcie trzecie tysiąclecie erą ludzi świętych!”. Tym apelem wskazał drogę, jaką Kościół winien kroczyć w trzecim tysiącleciu.

Także w czasie licznych spotkań z biskupami i prezbiterami Ojciec Święty dzielił się swą troską o świętość wiernych i prosił, by kapłani prowadzili lud Boży drogą świętości. Podkreślał, że świętość najlepiej wyraża tajemnicę Kościoła.

Świętość darem i zadaniem
W liście apostolskim Novo millennio ineunte Jan Paweł II przedstawił swą wizję Kościoła na XXI wiek. Podkreślił, że „perspektywą, w którą winna być wpisana cała działalność duszpasterska Kościoła, jest perspektywa świętości [...]. Dar świętości został ofiarowany każdemu ochrzczonemu” (NMI, 30). Prowadzenie wiernych do świętości jest szczególnie pilnym zadaniem Kościoła.
Papież głosi, że „nie należy mylnie pojmować tego ideału doskonałości jako swego rodzaju wizji życia nadzwyczajnego, dostępnego jedynie wybranym »geniuszom« świętości. Drogi świętości są wielorakie i dostosowane do każdego powołania” (Tamże, 31). W ten sposób Ojciec Święty przeciwstawia się fałszywemu przekonaniu, że drogi świętości zostały zarezerwowane dla niewielkiej garstki wybranych.

Jan Paweł II kieruje uwagę wiernych na Osobę Jezusa - Tego, który złożył w ofierze samego siebie właśnie po to, aby Kościół, swą Oblubienicę, uświęcić. Jednocześnie Papież podkreśla, że dar „staje się z kolei zadaniem, któremu winno być podporządkowane całe życie chrześcijanina: 'Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie' (Tes 4, 3)” (Tamże, 30).

Nie jest rzeczą łatwą kierować swe życie ku Bogu i Jemu je podporządkowywać na co dzień. Albowiem w tak zwanej rzeczywistości konsumpcyjnej, pełnej przeróżnych propozycji urządzenia się w życiu, w centrum stawia się nie Boga i Jego zbawczą wolę, ale człowieka i jego potrzeby. Człowiek, a raczej konieczność zaspokojenia jego przyziemnych potrzeb, staje się wartością nadrzędną. Ludzie żyją jak poganie. Nie chcą podporządkować się Bogu, ale dają się zniewolić różnym nałogom, a w końcu ulegają mocy złego ducha.

Czy zatem apel sługi Bożego Jana Pawła II o świętość życia przestał być aktualny? Bynajmniej! Dla nas, którzy - mimo naszych słabości - kochamy i czcimy Jezusa, obecna sytuacja jest wyzwaniem, by przylgnąć do Jego Boskiego Serca z jeszcze większą ufnością.
Z ufnością więc wołajmy: Jezu, uczyń serca nasze według Serca Twego. Jezu, spraw, abyśmy swym życiem odpowiedzieli na Twoje wezwanie do świętości, do której nas powołujesz.

Wczytajmy się w słowa Papieża: „Szczególnie ważne jest to, by wszyscy chrześcijanie mieli świadomość owej niezwykłej godności, którą otrzymali wraz z Chrztem świętym: świadomość tego, że przez łaskę zostaliśmy powołani do stanu umiłowanych dzieci Ojca, że jesteśmy członkami ciała Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła, żywymi, świętymi przybytkami Ducha Świętego” (Christifideles laici, 64).

  ks. Tadeusz Chromik SJ