|
Dnia 25 maja 1899 roku papież Leon XIII ogłosił encyklikę Annum Sacrum,
w której zwracał się do wszystkich biskupów Kościoła katolickiego z apelem
o poświęcenie rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusa. Poświęcenie
to miało się dokonać na końcu triduum obejmującego dni 9-10-11 czerwca
tego samego roku1. Działo się to w wigilię Roku Świętego 1900.
Encyklika, raczej krótka, kończyła się formułą poświęcenia zaczynającą
się słowami: "O Jezu najsłodszy, Odkupicielu rodzaju ludzkiego". Modlitwę
tę można było słyszeć w kościołach jeszcze czterdzieści lat temu. Jakie
znaczenie miało dla ludzkości to wezwanie do poświęcenia całego rodzaju
ludzkiego Sercu Jezusowemu? Aby dobrze to zrozumieć trzeba cofnąć się wstecz,
do samych początków tego nabozeństwa.
Trochę historii
Aktualnie znane nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego ma swoje
źródło w klasztorze Nawiedzenia w Paray-le-Monial (Francja), w wizjach
Marii Małgorzaty Alacoque (1647-90)2. Od samego początku miało
ono charakter nabożeństwa wynagradzającego" temu Najświętszemu Sercu, które
tak bardzo ukochało ludzkość, a w zamian otrzymuje niewdzięczność"3.
Serce z ciała Człowieka-Boga, było postrzegane jako cielesne miejsce nie
tylko miłości ale całego życia wewnętrznego Zbawiciela (gorliwości, posłuszeństwa,
pragnień, cierpień, radości, smutków). Pomiędzy końcem XVI i początkiem
XVII wieku nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego zaczęło się rozprzestrzeniać
także poza kręgiem klasztorów Sióstr wizytek nade wszystko dzięki jezuitom
- jak Klaudiusz La Colombiere4 - którzy odkryli, że doskonale
współgra ono z ich duchowością. Środowiska jansenistów, tak jak były wrogo
nastawione do jezuitów, tak równie wrogo odnosiły się do nabożeństwa ku
Najświętszemu Sercu Jezusa.
Stolica Święta na początku zajmowała stanowisko wyrażające się dużą
rezerwą; doskonała książka na temat nabożeństwa, napisana przez jezuitę
O. Croiset została umieszczona na indeksie książek zakazanych (zdjęto ją
z indeksu w 1887 r.), a w 1729 r. Benedykt XIII, za radą prefekta ds. rozkrzewiania
wiary Prospera Lambertini (późniejszego papieża Benedykta XIV) odrzucił
prośbę zatwierdzenia święta skierowaną do niego przez króla Portugalii,
zakon wizytek oraz licznych biskupów: istotnie, nie zostało jeszcze jasno
określone, w jakim sensie pobożność ta, jako swój przedmiot specyficzny
ujmuje cielesne serce Jezusa"5. Dopiero w 1765r. Klemens XIII
udzielił pozwolenia na liturgiczne obchodzenie święta Serca Jezusowego
wyłącznie Episkopatowi Polskiemu oraz Archikonfraterni Rzymskiej Najświętszego
Serca. Gdy więc w 1773 r. ogłoszono rozwiązanie zakonu jezuitów wydawało
się że kult Najświętszego Serca Jezusa także się zakończy. Stało się jednak
inaczej. Jezuici rozproszeni wśród kleru diecezjalnego z tym większą gorliwością
rozpowszechniali to nabożeństwo wśród ludności. Najświętsze Serce Jezusa
stało się emblematem jezuickości: znakiem rozpoznawczym ex-jezuitów, charakterystyką
duchowości jezuickiej i nabożeństw czerpiących z niej inspiracje"6.
Owoce tego można było zobaczyć w czasie Rewolucji francuskiej: Kapłani
... szli na śmierć ze szkaplerzami Serca Jezusowego na szyi albo z emblematem
Najświętszego Serca wyszytym na wewnętrznej stronie szat ... . Wydarzenie
związane z rewolucją sprawiły, że zazębiały się ze sobą elementy religijne
z politycznymi, sprawiając że Najświętsze Serce stało się także emblematem
polityczno-religijnym kontrrewolucji. Widać to było wyraźnie w Vandeii
i w literaturze duchowej filomonarchistycznej"7.
W pierwszych dziesięcioleciach XIX wieku, z odrodzeniem się Towarzystwa
Jezusowego, nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego rozpoczęło się
gwałtownie rozprzestrzeniać pomimo stale obecnej wrogości środowisk antyjezuickich8.
Dopiero Pius IX (1846-78) nadał temu nabożeństwu decydujący impuls rozciągając
z dniem 23 sierpnia 1856 r. liturgiczne święto Najświętszego Serca Jezusowego
na cały Kościół powszechny. Dnia 18 września 1864 roku Maria Małgorzata
Alacoque została ogłoszona błogosławioną. Szczyt został osiągnięty w roku
1875, w roku dwóchsetlecia "wielkiego objawienia" Marii Małgorzacie wraz
z położeniem kamienia węgielnego pod bazylikę Serca Jezusowego na Montmartre
(Paryż) oraz osobistym poświęceniem katolików Najświętszemu Sercu Jezusowemu
zaleconym przez Piusa IX, jako odpowiedź na prośbę skierowane do niego
przez 500 biskupów9. Nabo eństwo do Serca Jezusa było wtedy
postrzegane jako nowy dar Boży w walce z bezbożnością czasów współczesnych"10.
Papież Leon XIII (1878-1903) położył większy nacisk na wymiar społeczny,
wiążąc w sposób ściślejszy nabożeństwo z tematem społecznego Królestwa
Najświętszego Serca Jezusowego'"11. Dnia 28 czerwca 1889 r.
Papież podniósł uroczystość Najświętszego Serca Jezusa do rangi uroczystości
pierwszej klasy. W 1899 r. została zatwierdzona litania do Najświętszego
Serca Pana Jezusa oraz opublikowana wspomniana ju wcześniej encyklika Annum
Sacrum, do której jeszcze powrócimy. Ze swej strony święty Pius X (1903-14)
beatyfikował dnia 25 kwietnia Jana Eudes, uważanego za jednego z ojców
nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego ale z trochę innymi akcentami
niż u Marii Małgorzaty, to znaczy z akcentami bardziej osobistymi niż społecznymi.
Ten sam Papież Pius X polecił odmawiać każdego roku akt poświęcenia ułożony
przez Leona XIII zachęcając dodatkowo do poświęcania całych rodzin.
W tym czasie kult Najświętszego Serca Jezusowego przyczynił się do powstania
stałych ruchów z nim związanych. Wśród nich należy wspomnieć Apostolstwo
Modlitwy, które ze swej strony otrzymało liczne oficjalne potwierdzenia12.
Zostało ono zało one w 1844 roku we Francji przez jezuitę Gautrelet (wtedy
jeszcze scholastyka Towarzystwa z Vals-pres-le Puy, Haute-Loire). Nabrało
wymiaru międzynarodowego dzięki innemu jezuicie Henri Ramier. We Włoszech
pierwszymi, którzy je podjęli byli barnabici (ojcowie Maresca i Vitale),
ale po pierwszej wojnie światowej kierownictwo przejęli jezuici i zachowują
je do dziś13.To między innymi za przyczyną tego ruchu zostały
rozpowszechnione niektóre praktyki" charakterystyczne dla nabożeństwa do
Najświętszego Serca Jezusowego, takie jak codzienne ofiarowanie", Komunia
Święta wynagradzająca", Godzina Święta" a nade wszystko dziewięć pierwszych
piątków miesiąca" związanych z obietnicą wytrwania do końca.
Wiek Najświętszego Serca Jezusowego
Na podstawie tego krótkiego zarysu historycznego można powiedzieć, że lata
1815-1915 mogą być uznane za złoty wiek Najświętszego Serca Jezusowego".
Powstają liczne męskie i żeńskie zgromadzenia zakonne noszące to imię14.
Nabożeństwo nie pozostało odizolowane, lecz szybko związało się z kultem
eucharystycznym (adoracja, Godzina Święta, Kongresy Eucharystyczne) oraz
z nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi. Właśnie Pius IX w roku 1854
ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu, którego zasięg będzie ogromny,
zwłaszcza po objawieniach maryjnych Bernadettcie Soubirous w Lourdes (1858).
Lourdes i Paray-le-Monial stały się centrami pielgrzymek o ogromnym znaczeniu
jednoczącym, stwarzając okazję do zamanifestowania tożsamości katolickiej
we wrogo nastawionym społeczeństwie. W ten sposób w 1890 r. w dwóchsetlecie
śmierci błogosławionej Marii Małgorzaty Alacoque bp. Diecezji Autun, Perraud,otrzymał
od Stolicy Świętej przywilej nadzwyczajnego Roku Jubileuszowego dla miasta
Paray-le Monial. Przybyło wtedy bardzo wielu pielgrzymów, około 150 tys.,
a wśród nich dwóch kardynałów, czterech arcybiskupów, trzydziestu trzech
biskupów a także osobisty sekretarz Leona XIII, mons. Angeli"15.
Od 18 do 21 kwietnia 1899 r. miała miejsce w Lourdes pierwsza krajowa pielgrzymka
samych mężczyzn, bez chorych, z jedynym zamiarem, by modlić się za Francję
i wypraszać od Boga u stóp Dziewicy Adveniat Regnum tuum (Przyjdź Królestwo
twoje) okrzykiem: Niech żyje Chrystus nasz Król! Wynagrodzić na ile to
możliwie za apostazję narodu i wyprosić, by Królestwo Chrystusowe nie zginęło,
powinny stać się racją i owocem tego pięknego wydarzenia"16.
To można wyczytać w telegramie do Ojca Świętego, 40.000 mężczyzn ze wszystkich
diecezji Francji przybyłych do stóp Matki Bożej z Lourdes, podczas ich
pierwszej pielgrzymki krajowej mającej na celu modlitwę i pokutę oraz wyraźne
wyznanie wiary katolickiej, a także aby zamanifestować całkowite podporządkowanie
się prawom Bożym i Kościoła, aby odnowić przyrzeczenia chrzcielne, jako
doskonali żołnierze Chrystusa, aby uroczyście poświęcić się Matce Bożej
z Lourdes i Najświętszemu Sercu Jezusowemu, jedynej nadziei Francji, pragną
upaść do stóp Waszej Świątobliwości dla potwierdzenia swojego absolutnego
posłuszeństwa nieomylnemu nauczaniu papieża oraz wskazaniom najwyższego
zwierzchnika Kościoła"17. Tak skomentowała to La Civilta'
Cattolica: To ogromne zgromadzenie da usłyszeć głośno i uroczyście,
że Francja dzisiaj, tak jak w przeszłości jest narodem chrześcijańskim,
jest kształtowana przez wzór i krew chrześcijańską, jest katolicka a do
swoich korzeni, swojej chwały, swojego życia. Deklaracje ateistyczne przejściowych
dyktatorów, winy i upadki zbłąkanego narodu nie potrafią wymazać z duszy,
w kilka chwil, tego znamienia które jest dziełem czternastu wieków stopniowo
na niej się odciskających"18.
Jedna z możliwych ocen
Historycy najogólniej byli mało wyrozumiali w swoich ocenach odnośnie współczesnego
im kultu Serca Jezusowego. Według Adolfo Omodeo, Kontrreformacja była niezdolna
do ożywienia wiary chrześcijańskiej w jej centralnych misteriach i dlatego
zwróciła się ku kultowi zastępczemu, jak ten do Najświętszego Serca Jezusowego"19.
W istocie dla Omodeo nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego było
jednym ze znaków słabości duchowej i dekadencji intelektualnej i moralnej
katolicyzmu stającego w czasach nowożytnych w obliczu procesów modernizacji,
to znaczy filozofii immanentnej, moralności laickiej,cywilizacji liberalnej"20.
Także według Giorgio Candeloro stoimy w obliczu nowych form kultu nieznanych
Średniowieczu, kultów, które wychodzą naprzeciw mas słabo wykształconych,
na których Kościół jest zmuszony w czasach współczesnych coraz bardziej
się opierać z racji coraz większego oddalania się klas wykształconych.
Do tego rodzaju pobożności należą: kult Najświętszego Serca Jezusa, Niepokalanego
Serca Maryi i Niepokalanego Poczęcia, nie mówiąc o nadzwyczajnym rozwoju
kultu świętych starych i nowych"21.
Natomiast dla Flavio De Giorgi rzeczywistość jest bardziej zło ona i
w związku z tym ocenia ją w sposób odmienny: Nabożeństwo do Najświętszego
Serca Jezusowego zawiera w sobie zasadniczy sposób, w jaki katolicyzm włącza
się w procesy modernizacji, zawiera w sobie uwspółcześnienie eklezjalne
jako uwspółcześnienie symboliczno-pobożnościowe"22. Wspomniany
naukowiec wskazuje na trzy zasadnicze aspekty tego unowocześnienia: 1)
odwołanie się do religii serca", która jest paralelna do narodzin pietyzmu"
w środowiskach protestanckich. Ma ona swoje źródło w długiej tradycji mistycznej
choć teraz jest proponowana w formie bardziej powszechnej; 2) wymóg - dostrzegany
tak e we wrażliwości współczesnej - bardziej ludzkiej" i bardziej miłosiernej"
boskości, nie tylko Deus irae" (Boga gniewu) ale bardziej Boga miłości";
3) aby zrozumieć symbolikę serca należy"odwołać się także do głębi antropologiczno-egzystencjalnej
i psychologicznej a nawet do podświadomości"23. Stąd prymitywność"
i oddolność" nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego, na które władze
Kościelne patrzyły początkowo podejrzliwie, a następnie nadały mu z góry"
pewne formy. Ostatecznie Kościół z nabożeństwem do Najświętszego Serca
Jezusowego oraz z symboliką serca włączał się, wszczepiał i przyjmował
wymiar kolektywny we wszystkich swoich ważniejszych obszarach antropologiczno-egzystencjalnych
oraz w głębokościach psychologicznych wielowymiarowości symbolicznej"24.
Pomimo tych punktów widzenia, które starają się w sposób bardziej pozytywny
wyjaśnić fenomen, pozostaje faktem, e nabożeństwo do Najświętszego Serca
Jezusowego nosi w sobie widoczne znaki uwarunkowań historycznych. Ze swoim
akcentem wynagradzającym", nie zawsze pozostało obojętne wobec tendencji
cierpiętniczej" tak zazdrośnie kultywowanej w niektórych środowiskach klasztornych
dziewiętnastego wieku. Nie przez przypadek w końcu XIX wieku pojawia się,
jak powiew świeżego powietrza duchowość św. Teresy od Dzieciątka Jezus
przyjęta i rozpowszechniająca się w sposób nadzwyczaj szybki. Duchowość
ta przełamywała stereotyp Boga mściciela podkreślając nade wszystko jego
miłość, która jest zawsze skłonna do przebaczenia, miłość przemieniającą,
wypełniającą tego kto się jej pozwala ogarnąć w bezwarunkowym zaufaniu25.
Ponadto, jak to ju zostało zasygnalizowane, nabożeństwo do Najświętszego
Serca Jezusowego wraz z nabożeństwem do Najświętszej Eucharystii, Maryi
Niepokalanej i szacunkiem do Papieża - trzy filary"26 - stały
się znakami wyróżniającymi katolicyzm, bastionami oporu przeciwko laicyzmowi
kulturalnemu, państwu i protestantyzmowi, który w odniesieniu do tych trzech
punktów znajdował się praktycznie na antypodach.
Encyklika Annum Sanctum
Wróćmy teraz do encykliki Leona XIII, która była pierwszą encykliką poświęconą
przez papieża Najświętszemu Sercu Jezusa27. Odczytana w kontekście,
który zarysowaliśmy powyżej, wydaje się niezmiernie powściągliwa. Nie ma
w niej żadnych akcentów cierpiętniczych". Tak e symbolika Serca" nie ukazuje
się jako centralna, jakby się należało tego spodziewać, co mo na uznać
za znak pewnego oczyszczenia i przeniesienia akcentów. W konsekwencji tematem
dominującym jest Panowanie" Chrystusa, Jego Królewskość"28.
Mówi się o Panowaniu" uniwersalnym/powszechnym, w odniesieniu do całego
rodzaju ludzkiego i kosmosu z racji Boskiego Synostwa oraz swojej krwi
wylanej dla zbawienia wszystkich". Dlatego lud który On nabył" (cfr. 1Pt
2, 9) nie składa się tylko z katolików ani nawet z samych ochrzczonych,
ale ze wszystkich ludzi nawet jeśli w tej chwili nie znają oni, albo nie
uznają Panowania" Chrystusa. Stąd bierze się wezwanie papieża skierowane
do wszystkich wierzących, by poddali się z własnej woli i z miłości w imię
wszystkich ludzi temu Panowaniu, które dokonuje się w prawdzie, sprawiedliwości
a nade wszystko w miłości", ofiarując samych siebie". To prawda, dodaje
Leon XIII, że sami z siebie nie potrafimy nic ofiarować Panu co nie należałoby
do Niego. Niemniej w swojej nieskończonej dobroci i miłości nie odrzuca
tego co jest Jego ale my mu zwracamy i darowujemy tak jak gdyby należało
do nas; więcej, nie tylko nie odrzuca, ale tego żąda i o to prosi: Synu
ofiaruj mi swoje serce"29.
Interesującą rzeczą jest obserwować, w jaki sposób symbolika serca jest
przywoływana w swoim wymiarze antropologicznym zawsze po chrystologicznym
układając się w pewną formę inkluzji: Ponieważ w Najświętszym Sercu rozpoznajemy
symbol i oczywisty obraz nieskończonej miłości Jezusa Chrystus, miłości,
która nas przynagla do odwzajemnienia, jest jak najbardziej wskazane ofiarowanie
się temu najdostojniejszemu Sercu; a to nie jest niczym innym jak ofiarowaniem
się i przylgnięciem do Chrystusa, ponieważ każdy akt uwielbienia, poddania
i pobożności do tego Boskiego Serca, jest skierowany prawdziwie i poprawnie
mówiąc ku samej osobie Chrystusa"30. Nie można było w sposób
bardziej prosty wyrazić istoty tego nabożeństwa, które poprzez symbolikę
serca wiąże się z samą osobą Zbawiciela.
Encyklika Leona XIII bywa odczytywana w aspekcie politycznym. Pamiętać
należy, że opozycja pomiędzy laickim państwem, a Kościołem katolickim w
owych czasach była bardzo silna. Według słów La Civilta Cattolica były
to czasy w których Bóg i jego Chrystus (...) byli obra ani, święta profanowane,
Kościół prześladowany, młodość deprawowana, skandale i nienawiść gloryfikowane
a co więcej następca Świętego Piotra moralnie więziony"31. Wydawać
by się mogło przy powierzchownej lekturze, że tak wyniesione Najświętsze
Serce Jezusa stało się prawie symbolem duchowego i papieskiego imperializmu"
w momencie rozszerzania się dzięki Leonowi XIII wpływów rzymskich poprzez
nuncjatury"32. W rzeczywistości przy pogłębionej lekturze widać
wyraźnie, że papież nie wypowiada się w tonie krucjaty ale bardziej w tonie
dialogu. Papież wyraża ubolewanie z powodu istnienia muru podziału", który
został wzniesiony pomiędzy Kościołem a społeczeństwem tak, jak gdyby wykluczenie
Kościoła miało uczynić społeczeństwo lepszym. W rzeczywistości wraz z pogardą
dla religii ulegają z konieczności rozbiciu trwałe podstawy społecznej
pomyślności". Papież nie akceptuje idei, że aktywność religijna nie powinna
mieć adnego wpływu na życie społeczne"33. Dyskusja nad tym zagadnieniem
jest niezmiernie aktualna także i dziś. W efekcie, nie ma nikogo kto nie
dostrzegałby, e religia (jeśli nie wynaturzy się w sekciarstwo) podnosi
poziom moralny jednostek, ich poczucie sprawiedliwości i obowiązku, ich
zdolności poświęcenia się bliźniemu a to nie może nie być niczym innym
jak korzyścią dla cywilnego życia społecznego. Jedynym problemem jest to,
że współczesny laicyzm ma nieczyste sumienie" i nie może zdobyć się na
tolerowanie wolnego głosu Kościoła. Nie potrafi bowiem zrozumieć paradoksu
Kościoła, który z jednej strony wychowuje w szacunku do ustanowionych władz,
do przestrzegania prawa państwa a z drugiej wzywa do posłuszeństwa sumieniu
gdy któreś z tych praw jest - przeciwne Prawu Bożemu. Kościół, który jest
oparty na Słowie Bożym, żądał i będzie się domagał zawsze wolności słowa34.
Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego dzisiaj
Na początku lat pięćdziesiątych, pisząc dla Dictionnaire de Spiritualite,
jezuita francuski Auguste Hamon mógł powiedzieć, że nabożeństwo do Najświętszego
Serca jest obecne wszędzie; można też powiedzieć, że jest wszędzie także
pierwsze". Kończąc pisał słusznie dumne ze swej przeszłości i swojej teraźniejszości,
nabożeństwo do Najświętszego Serca skupia w sobie wszelkie nadzieje na
przyszłość i na wieczność"35. Jednak kilka lat później, encyklika
Piusa XII Haurietis Aquas (1956) w rzeczywistości oznaczała upadek
tego nabożeństwa, nie z powodu wyczerpania ale z racji bogactwa treści.
Istotnie, na skutek odkrycia obecności Serca Jezusa" w pewnych nurtach
duchowości średniowiecznej oraz zgłębienia bogactwa treści biblijnego znaczenia
tematu serce"zmalała siła napędowa płynąca z wyjątkowości tej pobożności.
Sobór Watykański II (1962-65) ze swoim akcentem położonym na liturgię,
Słowo Boże, ze swoją odnowioną eklezjologią, z zaangażowaniem w dialog
ekumeniczny i nowym ujęciem relacji Kościół-świat dał w rzeczywistości
początek gwałtownej zmianie w dziedzinie duchowości katolickiej. Jej owocem
najbardziej rzucającym się w oczy stało się przygasanie niektórych nabożeństw",
a wśród nich także tego do Najświętszego Serca Jezusowego36.
Czy powinniśmy tego żałować? Tak i nie. Tak, w stopniu w jakim to przygaśnięcie
zostawiło pewną pustkę. Pokolenia wyrosłe po Soborze Watykańskim II znalazły
się w większości - pisze G. Zagheni - pozbawione mediacji nabożeństw, nie
będąc jednocześnie wystarczająco zakorzenione w duchowości liturgicznej
i eklezjologicznej, która powinna wypływać z nowej wizji teologicznej Soboru.
Ta sama trudność pojawia się tak e wśród drugiej grupy ludu Bożego, tej
która wychowała się na starym wzorze duchowości a teraz doświadcza, z racji
przeciwnych, tego samego zagubienia"37.
Nie powinniśmy jednak żałować w stopniu w jakim to, co zostało stracone,
było tylko pobożnościową oprawą. Zachowana bowiem została sama istota,
karmiąca się autentyczną duchowością opartą na Słowie Bożym, Tradycji Kościoła
i wskazaniach Magisterium. To szczęśliwe przejście dokonało się w rzeczywistości
w wielu parafiach, w środowisku wielu centrów duchowości i klasztorów,
w kościelnych wspólnotach podstawowych oraz w różnych ruchach kościelnych38.
Dziś nie proponuje się już, w odniesieniu do Chrystusa, tylko jednego
dominującego i zbierającego symbolicznego obrazu jakim było Najświętsze
Serce Jezusa. Odkrywamy wiele obrazów, które jednak zawsze powinny być
ujmowane w relacji do centrum, którym jest Misterium Paschalne (Krzyż/Zmartwychwstanie).
Serce Chrystusa nie jest niczym więcej jak jednym z takich obrazów, mającym
jednak za sobą długą tradycję, akceptację Magisterium39 i zdrowy
fundament biblijno-teologiczny40. Pomimo, że od pewnego czasu
to nabożeństwo nie jest już najbardziej dominujące, to jednak jak podziemny
strumień nadal krzepi życie duchowe wielu wiernych czyniąc ich życie miłym
w oczach Bożych. Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego przeżywane
nade wszystko w kontekście solidnej formacji biblijnej i liturgicznej może
pomóc odkryć liczne aspekty misterium Chrystusa, kształtować sferę afektywną
życia duchowego, nie zawsze dostatecznie docenianą, a tak e doświadczyć
ran które się goją"41 w coraz pełniejszej służbie Bogu i braciom42.
|