strona główna Kult Serca Bożego

Spojrzenie na JEZUSA
z przebitym sercem

 

Odnowę duchowości Serca Jezusa należy przeprowadzić w trzech punktach:
- uznać, że najważniejszy w pobożności ludowej i w liturgii jest Jezus;
- powrócić do bogatych źródeł biblijnych i patrystycznych, szukając tam symboliki serca;
- podkreślać pierwszeństwo we wszystkim miłosierdzia i miłości objawionego Serca Jezusa.

      Odnawiając to nabożeństwo i rozwijając jego duchowość, trzeba pamiętać, że ma ono być ściśle związane z Eucharystią. Chcemy się przejąć chrystologią Serca, której nasze serce nie będzie się mogło oprzeć.

Kontemplacje działalności Jezusa na ziemi
a. Serce Syna

      Chcemy nie tylko stwierdzić prawdę teologiczną o synostwie Bożym Jezusa -prawdę zawartą w wielu tekstach Nowego Testamentu; np. św. Jan Ewangelista pisze: abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym (J 20, 31). Szczególną uwagę pragniemy zwrócić na to, że Jezus ma Serce Syna. Jezus wiedział i czuł, że jest Synem, żył w relacji czułej miłości ku swemu Ojcu, którego nazywał »Abba« [Tatuś]. Boska relacja do Ojca napełniała Jego ludzkie Serce, była Jego tajemnicą, radością, stałą świadomością, fundamentem postawy, która określa Jego zachowanie się.
      Na kartach Nowego Testamentu Jezus wypowiada słowo »Ojciec« - w odniesieniu do Boga - 170 razy. Jezus zawsze tak nazywał Boga. Teologowie sugerują, że zazwyczaj używał On słowa »Abba«, np. podczas modlitwy w Ogrodzie Oliwnym (Mk 14, 36). Potwierdzają to teksty: Ga 4, 6 i Rz 8, 15. W Łk 11, 2 (Jezus uczy modlitwy) forma gramatyczna słowa »Ojciec« wydaje się odpowiadać aramejskiemu, oryginalnemu słowu »Abba«. Ten szczegół wskazuje na to, że Jezus zachęcał uczniów, aby żyli w ścisłej i rodzinnej relacji z Bogiem. Zresztą jasno widać, że relacja Jezusa do Ojca jest jedyna, inna niż relacja Jego uczniów. Jezus mówi "mój Ojciec" albo "wasz Ojciec". Duże wrażenie robi na nas tekst Mt 11, 27: Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Relacja Boga Ojca i Syna Bożego jest wyjątkowa, uwierzytelniona autorytetem Ojca. Bliskość stosunków Jezusa z Bogiem Ojcem wywoływała zdziwienie i zgorszenie: Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim ojcem, czyniąc się równym Bogu (J 5, 18).
      W sposób szczególny doświadczył Jezus swego synostwa podczas chrztu w Jordanie. (Mk 1, 9-11). Zanurzony w Duchu Świętym, usłyszał wtedy głos Ojca: Tyś jest mój Syn umiłowany. W Tobie mam upodobanie. Mamy podstawy sądzić, że Jezus przyszedł nad Jordan jako pobożny, nieznany Żyd, gotów wypełnić obowiązek religijny, nie wiedząc dokładnie, co się wydarzy. Nie możemy do końca stwierdzić, co odczuwał w swym Sercu w owej chwili, ale późniejsze fakty pozwalają sądzić, że było to doświadczenie zasadnicze i że stało się podstawą Jego zbawczej misji. Jezus doświadczył miłości Ojca, w pełni zrozumiał, co to znaczy być Synem Bożym. Św. Paweł powiada, że to Duch Święty sprawia, iż wołamy: Abba, Ojcze! (Rz 8, 15). Po chrzcie Jezus zaczął rozumieć wszystko w zupełnie innym świetle. Wiemy, że od tego dnia Jego życie zmieniło się całkowicie. Nie powrócił już do Nazaretu i wkrótce potem rozpoczął swą działalność głoszenia Królestwa Bożego. Zrezygnował ze swego zawodu, z bycia cieślą w nieznanej mieścinie na północy kraju, a stał się wędrownym prorokiem i głosił swym braciom i siostrom, że to, co sam głęboko przeżył, dotyczy także ich, tzn. że i oni są umiłowanymi dziećmi Boga. Później, w innym przełomowym momencie swego życia, kiedy zbliżała się Męka, na Górze Przemienienia Jego zaniepokojone Serce znów doznało umocnienia dzięki głosowi Ojca (Mt 17, 5).

b. Serce posłuszne

      Widzimy jasno, że Serce Syna jest posłuszne Ojcu. Dostrzegamy nie tylko poszczególne akty posłuszeństwa, ale i postawę charakteryzującą Jego Serce: nieustanne dawanie siebie w darze. Jezus żył po to, aby pełnić wolę Ojca. To było Jego zamiłowaniem, posłannictwem, Jego pokarmem (J 4, 34). Zawsze czynił to, co się Ojcu podobało (J 8, 29). Wykonywał dzieła zlecone Mu przez Ojca jako posłuszny sługa, wysłannik, a przede wszystkim jako Syn. Mówi słowami Ojca, żyje zwrócony ku Ojcu (J 1, 1).

c. Serce eucharystyczne

      Synowskie Serce Jezusa - w uległości wobec woli Ojca - to nowa forma ofiary miłej Bogu, ofiary duchowej, która polega na oddaniu siebie w posłuszeństwie. Nowość kapłaństwa Jezusa polega na dawaniu siebie. Psalm 40, 7-9 mówi, że Bóg nie ma upodobania w ofiarach krwawych i składanych z plonów ziemi, ale w odpowiedzi serca: Oto przychodzę [...] Jest moją radością, mój Boże, czynić Twoją wolę. Do tych słów nawiązuje też List do Hebrajczyków, mówiąc, że Jezus Chrystus wypełnił wolę Boga, składając swoje ciało na ofiarę raz na zawsze.
      Istotę kapłaństwa i życia Jezusa widać najpełniej podczas Ostatniej Wieczerzy, kiedy to w pewien sposób otwiera On swe Serce i oddaje je uczniom. Tej nocy Jezus ujął w słowa i gesty to, co zawsze w Nim się żarzyło, mianowicie miłość oddającą się Ojcu i nam. Z chleba i wina uczynił znak (sakrament) swego nowego sposobu istnienia: Powiadam wam: ten chleb to Ja, to wino to Ja - ofiarowany i wydany za was. Chleb i wino eucharystyczne stają się darem miłości Jego Serca. Jezus był zawsze chlebem, który się daje, winem zawsze ofiarowywanym. Przez te gesty wskazał ponadto przyjęcie za nas okrutnej śmierci, która Go czekała - śmierci, na którą sobie nie zasłużył, która jednak okazała się dowodem największej miłości. Mówiąc: To czyńcie na moją pamiątkę, Jezus wezwał swych uczniów, by oni także oddali swe życie z miłości do Boga i braci. Zapraszał ich nie tylko do sprawowania Eucharystii na Jego pamiątkę, ale i do tego, by oddawali swoje życie (swoje serce). To właśnie oznacza opisane w Ewangelii Janowej umycie nóg podczas Ostatniej Wieczerzy. Wyraża ono ten sam aspekt eucharystyczny: ofiarowanie życia w służbie braciom i siostrom. Aby być uczniem Jezusa, trzeba mieć serce podobne do Jego serca, tzn. ofiarować swe życie Bogu z miłości ku bliźnim. To oddanie nam swego życia jest cechą charakterystyczną Serca Jezusa. Mamy więc prawo używać wyrażenia: »eucharystyczne Serce Jezusa«.
      Chcąc przyswoić sobie postawę Jezusa, prośmy: "Uczyń serca nasze według Serca Twego!" Oddawajmy nasze serca Ojcu w codziennym porannym ofiarowaniu się. Z tą zasadniczą postawą życia Jezusa wiążą się jeszcze inne, które wymienimy.

d. Serce współczujące

      Aby opisać wzruszenia, które Jezus przeżywał stykając się z ludzką nędzą, synoptycy posługują się niekiedy rzadko używanym terminem, który zwykle tłumaczy się: współczuję, współodczuwam, wspólnie z kimś przeżywam. W sensie przenośnym oznacza on również siedlisko uczuć, czyli serce. W Biblii może on oznaczać także siedlisko i źródło miłości, sympatii, uczucia i czułej życzliwości, miłosierdzia itp.; szczególnie w sensie przenośnym oznacza miłosierdzie i miłość. U synoptyków słowo to pojawia się 12 razy. Za każdym razem przedmiotem tego współczucia jest ktoś biedny, pogardzany, chory lub grzeszny, ale skruszony (Łk 15, 20). Np. w Mt 9, 36 czytamy: "Jezus widząc tłumy litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni jak owce nie mające pasterza". Zdjęty litością uzdrowił dwóch niewidomych (Mt 20, 34), oczyścił trędowatego, użalił się nad wdową, której syn zmarł, przywrócił go do życia i oddał jej (Łk 7, 13-15).
      Wyrażenia te stanowią dla nas klucz do odczytania tego, co rozgrywało się w Sercu Jezusa. Wydaje się, że dobrze oddają one objawienie się tego przymiotu Boga, który w Starym Testamencie kryje się pod słowem »rahamim« (rhm w znaczeniu rzeczownikowym, tzn. miłosierdzie, pierwotne siedlisko tego uczucia - wnętrzności, wnętrze). Rhm wskazuje na matczyną czułość Boga, ponieważ pierwotnie termin ten oznaczał łono macierzyńskie, wnętrzności. W nawiązaniu do tego pierwotnego znaczenia przekłada się termin Rhm jako »współczucie« i »miłosierdzie« Boga. Kontekst tych dwóch słów nasuwa myśl, że współczucie Serca Jezusa wobec ludzkiego cierpienia nabiera cech miłości macierzyńskiej i powoduje w człowieku nim wręcz fizyczny wstrząs.

e. Serce dziecka

      [...]. Dla ludzi współczesnych Jezusowi było zaskoczeniem, że przyjaźni się On z dziećmi i broni ich godności. W ich mentalności dziecko nie było godne szacunku. Nie wątpimy, że Jezus potrafił śmiać się i bawić z dziećmi - rozumiał je i kochał. W ten sposób objawił nam, że ma serce dziecka. (Mk 10, 14-16).

f. Serce wolne, odważne i miłosierne

      Spotkania Jezusa z kobietami wyraźnie pokazują, że Jezus odnosił się do nich zupełnie inaczej niż inni, należący do społeczeństwa patriarchalnego. Rozmowa Jezusa z Samarytanką świadczy o tym, że Jego Serce potrafi spojrzeć na drugiego człowieka niezależnie od uprzedzeń. Samarytankę - jawnogrzesznicę, kobietę, która znajdowała się na marginesie społeczeństwa, Jezus przemienił w swoją uczennicę i misjonarkę.
      Przypatrzmy się spotkaniu Jezusa z jawnogrzesznicą w domu Szymona (Łk 7, 39-50). Całuje ona Jego stopy, obmywa je łzami, ociera włosami. W tej tak znamiennej scenie rzucają się w oczy trzy charakterystyczne cechy Serca Jezusa: wolność, odwaga i miłosierdzie. Przyjmując niespotykane oznaki czci ze strony kobiety znanej jako grzesznica, Jezus wykazuje niezwykłą wolność. Odważnie przeciwstawia się mentalności faryzejskiej, według której świętym obowiązkiem jest trzymać się z daleka od grzeszników. Jezus zawsze surowo karcił faryzeuszy za obłudę, zakłamanie serca - serca, które nie kierowało się miłością i miłosierdziem, ale pozorami.
      To przeciwstawienie się Jezusa faryzeuszom wywołało ich nienawiść i wrogość wobec Niego. Ostatecznie przypłacił to życiem. Widzimy tu przede wszystkim miłosierne Serce Boga przebywającego wśród ludzi; Serce, które otwiera się dla tej kobiety, przekonanej, że nie jest godna miłości. Spojrzenie Jezusa i pełne miłości słowa przywracają jej godność. Jezus jej nie potępia, ale przebacza, dostrzega w niej miłość. Tak ujawnia On obecność Boga, który w Starym Testamencie powiedział do Samuela (przed namaszczeniem Dawida na króla): Myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi drogami moimi (Iz 55, 8). Nie tak bowiem człowiek widzi, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce (1 Sm 16, 7).

g. Serce ubogie i pokorne

      Oto krótki komentarz do słów Mt 11, 29: "Jestem łagodny i pokorny sercem". Jezus nawiązuje tu do tradycji ubogich Jahwe, anawim. We wcześniejszej wypowiedzi Jezus jawi się jako Ten, który zna tajemnice Królestwa objawionego prostaczkom, jest też jedynym, który zna Ojca. Istotnie, On - Mądrość Boża, jedyny Syn Ojca - utożsamia się z ubogimi. Dlatego może wzywać ubogich, znękanych i uciskanych, by przychodzili do Niego; Jego Serce jest pokorne, a On jest jednym z nich.
      Wejdźmy w te biblijne kontemplacje w duchu adoracji i zadziwienia. Patrzmy na Jezusa, nie tylko umysłem, ale i sercem, by doświadczyć tego, co On przeżywa i czuje w swoim Sercu.

  o. Claudio Barriga SJ