|
Wiele osób skarży się, że ich życie jest szare, że dzień podobny jest dniowi, że nic ciekawego się nie dzieje. Ludzie, zwłaszcza młodzi, wydają się być znudzeni codziennością i zanurzają się w świat wirtualny albo popadają w inne uzależnienia. Tymczasem przed ludzkością staje zwycięski Jezus i zaprasza każdego do udziału w radości swego zmartwychwstania.
Otworzyć Chrystusowi drzwi serca
Jan Paweł II wołał: „Niech się otworzą Chrystusowi drzwi serca człowieka. Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki (Ps 118, 1). Podejmujemy tę pieśń dziękczynienia, którym przepełniona jest liturgia. Dziękujemy za zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Dziękujemy za uwielbienie Tego, który wyniszczył samego siebie, który stał się posłuszny aż do śmierci - a była to śmierć krzyżowa. Oto dzieło Odkupienia świata dopełnia się w Jego Zmartwychwstaniu” (Orędzie wielkanocne Urbi et Orbi 1984).
Dramat człowieka sięga początków jego istnienia, kiedy to decyzją swej woli odrzucił miłość Boga i zamknął „drzwi swego serca” na Jego dar. Papież-Polak przez cały swój pontyfikat nawoływał, by otworzyć drzwi Chrystusowi i dziękować Mu za dzieło Odkupienia dopełnione w Jego Zmartwychwstaniu.
Pieczęć Życia na sercach ludzi
Jan Paweł II głosił: „Pieczęć śmierci na kamieniu grobowym zostaje zerwana. Na sercach śmiertelnych ludzi odciśnięta zostaje Pieczęć Życia. Chrystus został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Dziękujemy za Ofiarę Syna, za miłość Ojca, objawioną w Zmartwychwstaniu Syna. Dziękujemy za tchnienie Ducha, który daje Życie: to tchnienie otrzymują Apostołowie zgromadzeni w Wieczerniku” (tamże).
Tę „Pieczęć Życia” otrzymujemy na chrzcie świętym. W Eucharystii zaś razem z Jezusem dziękujemy Bogu Ojcu za Jego miłość. Zacieśniamy naszą więź ze Zmartwychwstałym przyjmując Go w czasie uczty eucharystycznej.
Pojednani z Bogiem i z braćmi
Ojciec Święty Jan Paweł II nauczał: „W Jego Krzyżu nasze nawrócenie; w Zmartwychwstaniu - zwycięstwo nad grzechem. Chrystus nas odkupił uwalniając nas od zła; odpuścił nam grzechy. Pojednał nas z Bogiem i z braćmi; dał nam swoje życie otwierając dla wszystkich bramy życia, które nie zna granic. Dziękujemy Panu, bo jest dobry. Dobrem naszym - dzieło Odkupienia, które poczyna się w Życiodajnej Trójcy, a zstępuje ku nam poprzez Krzyż i Zmartwychwstanie Bożego Baranka” (tamże).
Grzech, jakiego dopuścił się człowiek, był tak wielki, że jedynie ofiara Syna Bożego mogła zań zadośćuczynić i pojednać ludzi z Bogiem. Papież podkreśla, że dzieło Odkupienia „zstępuje ku nam poprzez Krzyż i Zmartwychwstanie Bożego Baranka”. Niech świadomość tego faktu przynagla nas do wdzięczności za wszystko, co Pan czyni nam każdego dnia.
Droga do zmartwychwstania prowadzi przez mękę
Jako chrześcijanie wierzymy, że zmartwychwstanie Jezusa - poprzedzone Jego bolesną męką - było radykalnym wkroczeniem Boga w historię ludzkości. Nie jest łatwo człowiekowi uwierzyć w tę prawdę. Rozum nie oświecony wiarą broni się przed jej przyjęciem. Nie może pojąć, dlaczego Bóg zechciał wyniszczyć się dla grzesznych ludzi. Jest to tajemnica miłości Boga, która znalazła wyraz w ofierze Syna Człowieczego, zapowiedzianej słowami: Życie moje oddaję za owce [...]. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Nikt Mi i go nie zabiera, lecz Ja od siebie je daję (J 10, 17-18).
Po dramacie Wielkiego Piątku uczniowie z Emaus nie byli w stanie pojąć, że ich ukrzyżowany Mistrz zmartwychwstał. Na szczęście Jezus stanął na ich drodze i cierpliwie im tłumaczył, że trzeba było, aby On cierpiał i tak wszedł do chwały Ojca. Pod wpływem Jego słów obudziła się w nich wiara, a serca zapałały miłością.
Dziś Jezus zmartwychwstały kroczy z nami po naszej drodze wiary. Toteż całym sercem wyznajemy, że On za nas umarł i dla nas zmartwychwstał. Żyjemy we wspólnocie Kościoła. W nim Chrystus tłumaczy nam Pisma i łamie dla nas Chleb.
Chrystus zmartwychwstał - prawdziwie zmartwychwstał
Tymi słowami pozdrawiają się niektórzy chrześcijanie w dzień zmartwychwstania Pańskiego. Kościół przez dwadzieścia wieków niezmiennie naucza: Wierzę w ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Św. Paweł głosił: Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy pośród tych, co pomarli [...]. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni (1 Kor 15, 20-22).
Dzięki Jezusowi nasze życie nie kończy się śmiercią, ale jest przejściem do życia naszego zmartwychwstałego Pana. Nie wystarczy tylko umysłem uwierzyć, że Jezus zwyciężył śmierć, a na życie rzucił światło przez Ewangelię. Trzeba otworzyć swoje serce na tę radosną nowinę, że Chrystus za mnie umarł i dla mnie zmartwychwstał. Tu chodzi o mój los. O moją przyszłość. O moje szczęście. To radosne orędzie nieustannie rozbrzmiewa w Kościele: Chrystus został wydany za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia.
Każdy, kto przyjął chrzest, może powiedzieć: „Jestem uczniem Jezusa Zmartwychwstałego. Dzięki Niemu stałem się umiłowanym dzieckiem Boga Ojca. Jezus uczynił mnie swoim przyjacielem. Troszczy się o mnie. Zawsze jest ze mną. Zapewnia mnie: Zmartwychwstałem i zawsze jestem z tobą! Słowem, uczynił wszystko, bym żył w klimacie zmartwychwstania”.
Zmartwychwstanie wydarzeniem historycznym
Kościół narodził się dzięki męce, w śmierci i w zmartwychwstaniu Jezusa. Już przez dwadzieścia wieków głosi całemu światu, że: „Misterium zmartwychwstania Chrystusa jest wydarzeniem rzeczywistym [...]. Już około roku 56 św. Paweł może napisać do Koryntian: Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu (1 Kor 15, 3-4). Apostoł mówi tu o żywej tradycji Zmartwychwstania, którą przejął po swoim nawróceniu pod Damaszkiem” (KKK 639).
Wiara w zmartwychwstanie Jezusa dawała męczennikom siły, by wytrzymać katusze i pozostać Mu wiernym aż do oddania życia. Tą samą wiarą kierowali się pustelnicy. Wybierali życie samotne, opuszczali swe rodziny, przyjaciół i oddawali się kontemplacji swego ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Mistrza. W czasie drugiej wojny światowej wiara w to, że śmierć nie jest końcem wszystkiego, ale przejściem do życia w radosnej wspólnocie z Bogiem, była źródłem mocy dla ofiar obozów koncentracyjnych. I dzisiaj nie brakuje młodych ludzi, którzy odrzucają doczesną karierę i rezygnują z ziemskich sukcesów, by poświęcić się zmartwychwstałemu Panu. Sensem ich życia staje się służenie Jezusowi całym sobą.
Zawierzenie siebie Zmartwychwstałemu
słowami św. Ignacego
Przyjmij, Panie, całą moją wolność;
przyjmij pamięć, rozum i całą wolę.
Cokolwiek mam i posiadam, Tyś mi to dał.
Wszystko to zwracam Tobie
i całkowicie poddaję panowaniu Twojej woli.
Daj mi tylko miłość ku Tobie
i Twoją łaskę, a będę dość bogaty;
niczego więcej nie pragnę.
|