|
Uściślijmy: Wielki Post nie polega na tym, że przez czterdzieści dni wyznawcy Chrystusa tylko poszczą, odmawiają sobie jakiegoś pokarmu. Nie to jest istotą Wielkiego Postu; jest nią Wielka Miłość i Ofiara Jezusa Chrystusa. Wielki Post to czas łaski i świętych przynagleń, by otwierać swe życie na miłość Boga, nawrócić się do Niego i wzrastać w Jego miłości współpracując z Jego łaską. Oczywiście, ograniczenie czy odmówienie sobie pewnych pokarmów może nam w tym pomóc, co oznacza, że jest ono środkiem do celu, a nie celem samym w sobie.
Nawracajcie się...
Człowiek aktem wolnej woli wyparł się swego Stwórcy, który go obdarzył godnością dziecka Bożego. Zerwał z Nim więź. Obrał drogę donikąd. Ale miłosierny Bóg wyszedł ludziom naprzeciw z orędziem pojednania. Niegdyś Jezus nawoływał: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1, 15). Dziś w Kościele nie przestaje wołać: Nawracajcie się! Chciejmy sercem usłyszeć to wołanie i przylgnąć do Osoby Jezusa. Z Apostołem powiedzmy sobie: Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia (Ga 6, 2). Czas przemiany serca i rzetelnego nawrócenia.
Jan Paweł II w adhortacji o pojednaniu i pokucie podkreśla, że nawracać się i wierzyć w Ewangelię to przyjąć „radosną nowinę o miłości, o przybraniu za synów Bożych, a więc o braterstwie” (Reconciliatio et paenitentia, 1). Papież zwrócił uwagę, że owocem nawrócenia jest powszechne braterstwo wiernych. Rodzi się ono na gruncie miłosierdzia, którym Bóg nas obdarowuje. Z naszej strony potrzebna jest wiara i otwarcie serca, które przyjmuje radosną nowinę o miłości i o przybraniu za synów Bożych.
Pojednajcie się z Bogiem...
Jezus swą troskę o człowieka powierzył Kościołowi. Dzięki temu, Jego misja jako Zbawcy przetrwała do naszych czasów. W Kościele słyszymy głos Pana: W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem (2 Kor 5, 20). Bóg, który pierwszy nas umiłował, pierwszy też wyszedł ku nam z ofertą pojednania. Dokonał tego pojednania Jezus za cenę ofiary ze swego życia. Ze strony człowieka potrzebna jest jednak współpraca z Tym, który wciąż woła: Pojednajcie się z Bogiem, Apostoł zachęca nas do podjęcia trudu nawrócenia.
Sprawdzianem nawrócenia jest życie w przyjaźni z Bogiem. Między chrześcijaninem a Bogiem istnieje bowiem więź miłości. Uczeń Chrystusa winien czuwać nad tym, by grzech ciężki nie zamykał mu drogi do Boga. Jego zadaniem jest ciągłe pogłębianie swej zażyłości z Bogiem. Łaskę tej zażyłości wysłużył nam Chrystus ofiarą ze swego życia. Jego zranione Serce jest przebłaganiem za grzechy nasze, a zarazem zaproszeniem, by przyjąć Jego miłość i jej się ofiarować.
Czas Wielkiego Postu jest czasem budzenia się z duchowego snu, a być może nawet z letargu. Wielu chrześcijan ulega różnym zniewoleniom. Człowiek zniewolony staje się zakładnikiem swych pożądliwości. Szczególnie groźne jest uzależnienie od alkoholu, narkotyków czy od seksu. Dla wszystkich nadzieją jest Bóg bogaty w miłosierdzie. On nikogo nie przekreśla. Chrystus w swym Kościele kieruje do udręczonych przez namiętności słowa: Pojednajcie się z Bogiem! Z wiarą przyjmijmy to wołanie i sercem przylgnijmy do Serca Jezusa.
Jak walczyć z pokusami szatana?
Przez chrzest zostaliśmy włączeni w Misterium Paschalne Chrystusa. Na mocy tego sakramentu mamy udział w męce Pana i w Jego zwycięstwie. Jezus da nam siły do pokonania pokusy, jeśli tylko szczerze tego pragniemy i prosimy Go o to. Razem z Nim zwyciężymy wszelkie zakusy ducha kłamstwa i pychy.
a. Trzeba być czujnym
Podążając drogą wiary przeżywamy chwile, gdy mamy pokój w sercu, gdy czujemy się zjednoczeni z Bogiem i napełnieni mocą Ducha Świętego. Jednak są to tylko chwile. Trzeba więc być przygotowanym do walki z pokusami. Czas radości i pocieszenia minie i nadejdzie czas strapienia, czas próby. Mówi o tym Słowo Boże: W ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu, w ogniu utrapienia (Syr 2, 5). Trzeba zatem czuwać. Nasze oddanie się Bogu musi być wypróbowane. Kusiciel jest natarczywy i nieustępliwy. Jeśli zostanie pokonany, po czasie wraca i ponawia swe ataki. Jezusa kusił trzykrotnie.
Ciebie także będzie atakował. Musisz więc być czujny. Demon nigdy nie daje za wygraną. Pamiętaj, że ciągle jesteś jego pod obstrzałem. Nie zniechęcaj się jednak, bo Pan jest z tobą, a nagroda za zwycięstwo jest wielka. Jezus sam chce być twoją nagrodą. Trzymaj się mocno Jezusa. Zaufaj słowu Boga. Jego mocą zwyciężaj wszystkie rozżarzone pociski złego (Ef 6, 16) i często spotykaj się z Jezusem w sakramencie pokuty.
b. Działać stanowczo i natychmiast
Na pokusę trzeba reagować szybko i w sposób zdecydowany. Uczy nas tego Jezus. On rozprawia się z pokusą natychmiast: stanowczo ucina dialog z kusicielem. Nie wolno zwlekać z odrzuceniem pokusy. Ten, kto nie będzie tu stanowczy, poniesie klęskę. Wielką pomocą w walce z pokusą jest słowo Pana, na przykład: Idź precz, szatanie (Mt 4, 10).
c. Nie dyskutować z kusicielem
Pan Jezus nie prowadzi dyskusji z szatanem. To wskazanie jest dla nas bardzo ważne. Nie wolno wchodzić w dialog ze złym duchem. Ewa dała się wciągnąć w dyskusję z szatanem i dlatego przegrała. Czas zawsze działa na korzyść szatana. Zły duch jest bardzo przebiegły i pokusa może być bardzo silna, toteż w walce z nią nie wolno liczyć tylko na własne siły. W potyczce z kusicielem trzeba koniecznie szukać mocy i światła u Pana.
d. Walczyć mieczem Słowa Bożego
Walcząc z pokusą trzeba odwoływać się do mocy słowa Bożego. Św. Paweł mówi: Weźmijcie miecz Ducha, to jest słowo Boże (Ef 6, 17). W słowie Bożym znajdziemy moc do pokonania zła. Słowo Pana jest najpotężniejszą bronią w walce z szatanem.
e. Praktykować post
Jezus był kuszony wtedy, gdy przebywał na pustyni, gdy pościł i był głodny. Przygotowywał się On do wypełnienia swej zbawczej misji zleconej Mu przez Ojca. Już na początku swej działalności podejmuje pokutę za nas.
Jezus jest pierwszym pokutnikiem. Podejmując post poucza nas, że najważniejsze jest zbawienie człowieka. Toteż chcąc kroczyć drogą wiary, powinniśmy zgodzić się na różne wyrzeczenia. Podejmujmy je z miłości do Pana, który dla nas zgodził się przecierpieć mękę krzyża i pojednał nas z Ojcem. Szatana zwycięża się poszcząc, a nie będąc sytym. Ten, kto chce pokonać kusiciela i skutecznie z nim walczyć, powinien umartwiać swe ciało i podporządkować je natchnieniom Ducha Świętego.
f. Uciekać się do Maryi
W walce ze złym duchem trzeba sięgać po pomoc, którą otrzymaliśmy w darze od Pana. Tą pomocą jest Niepokalana Dziewica Maryja, Matka Boga i Człowieka - nasza Matka. W Niej jaśnieje postawa Jezusa zwycięskiego. W Niej szatan nigdy nic nie zyskał. Maryja, dana nam pod krzyżem za Matkę, stanowi bezpieczne schronienie i skuteczną obronę przed atakami złego ducha. W ikonografii jest ukazywana jako Niewiasta, która chwyta strzały szatańskich pokus i je łamie.
Swą posługę Kościołowi zawierzył Maryi zarówno sługa Boży ks. Stefan Wyszyński, jak i sługa Boży Jan Paweł II. W swym papieskim herbie umieścił on słowa: Totus Tuus (Cały Twój).
Idźmy w ślady tych wielkich czcicieli Maryi. Prośmy, by Ona sama pomagała nam zwyciężać wszelkie pokusy. Ona nie opuści nas w walce. Przez Maryję zawierzmy siebie Najwyższemu.
|