|
1. „Za miłość płaci się tylko miłością”
12 marca 1889 roku Teresa od Dzieciątka Jezus pisze do swej siostry Celiny list, który zaczyna słowami: „Niech żyje Jezus! Jakże miło oddać się Mu, poświęcić się dla Jego miłości [...]. Odczuwam potrzebę zapomnienia o ziemi. Życie mija... wieczność zbliża się szybkimi krokami [...]. Jezus popełnia szaleństwa dla Celiny... Niechże Celina również czyni dla Jezusa szaleństwa. Za miłość płaci się tylko miłością, a rany zadane miłością potrafi zgoić tylko miłość”.
Całe życie Jezusa trzeba nazwać «szaleństwem miłości». Szczególnie zaś Jego bolesna męka jest tajemnicą miłości, w której złożył On Bogu Ojcu samego siebie w ofierze za grzeszną ludzkość. Eucharystia uobecnia mękę Pana. Można więc i ją nazwać «szaleństwem miłości» Boga do człowieka. To nie my, ludzie, poświęcamy się Bogu jako pierwsi. Bóg - w Osobie Syna - poświęca się dla człowieka jako pierwszy. Jako czciciele Serca Jezusa, poczujmy się przynagleni, by nasze codzienne ofiarowanie się Bogu owocowało czynami miłości. Wzorem niech będzie nam tu nasza patronka - św. Teresa od Dzieciątka Jezus.
2. Eucharystia sakramentem miłości Boga
Benedykt XVI w swej adhortacji o Eucharystii podkreśla: „Sakrament Miłości, Najświętsza Eucharystia jest darem, jaki Jezus Chrystus czyni z samego siebie, objawiając nam nieskończoną miłość Boga wobec każdego człowieka. W tym przedziwnym sakramencie objawia się miłość największa, ta, która przynagla, by 'życie swoje oddać za przyjaciół swoich'” (Sacramentum caritatis, 1).
Człowiek jest dziełem miłości Boga. W jego serce wpisane jest pragnienie miłości, toteż jest on wrażliwy na każdy przejaw dobroci i przyjaźni. Brak miłości sprawia, że czuje się nieszczęśliwy. Św. Augustyn powiedział: „Boże, stworzyłeś nas dla siebie, dlatego niespokojne jest serce ludzkie, póki nie spocznie w Tobie”. A Jan Paweł II w jednej ze swych encyklik napisał: „Człowiek nie może żyć bez miłości” (Redemptor hominis, 10).
Kto zdoła zaspokoić ten odwieczny głód człowieka? Nikt poza Bogiem, który jest Miłością. I oto na drogach ludzkich tęsknot staje Jezus, Syn Człowieczy. Staje jako umiłowany Syn Boga Ojca, a zarazem jako wcielona Miłość. Staje jako Odkupiciel człowieka. Jego Serce jest gorejącym ogniskiem miłości. Swe pragnienie wyraził w słowach: Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął (Łk 12, 49). I właśnie w Eucharystii Serce Jezusa płonie ogniem Boskiej Miłości. Nic dziwnego, że Ojciec Święty nazywa ją «Sakramentem Miłości».
Chrystus w Eucharystii objawia „nieskończoną miłość Boga wobec każdego człowieka”. Ten, kto naprawdę kocha, pragnie dać się poznać i być darem dla osoby umiłowanej. W niezgłębionym misterium Eucharystii „Jezus czyni z samego siebie dar”. Ten, kto uczestniczy w Eucharystii, otwiera swe serce na miłość Jezusa. A jest to „miłość największa”, bo Jezus przypieczętował ją swoim życiem.
3. Dobry Pasterz składa samego siebie w ofierze
Jezus był świadom swej misji odkupienia ludzkości. Zgodnie z wolą Ojca, pragnął złożyć samego siebie w ofierze za zbawienie świata. Wyznał: Ja jestem dobrym pasterzem [...]. Życie moje oddaje za owce [...]. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca (J 10, 14-15. 18).
W Wielki Piątek Dobry Pasterz oddał za nas swe życie - umiłował nas do końca. Stał się Barankiem Bożym, który - kierując się wręcz szaloną miłością - złożył Bogu Ojcu samego siebie w ofierze za całą ludzkość i za każdego człowieka z osobna. Mało tego! Pragnieniem Jego Serca jest składać się w zbawczej ofierze nieustannie. Ustanowił więc nowe i wieczne przymierze - Eucharystię. Benedykt XVI podkreśla, że „w sakramencie Eucharystii Jezus nadal nas miłuje 'aż do końca', aż po dar ze swego ciała i swojej krwi”.
Starajmy się przychodzić na Eucharystię nieco wcześniej; wyciszmy się i uświadommy sobie, że oto za chwilę będziemy uczestnikami niezwykłego wydarzenia: na naszych oczach Jezus uobecni swe «szaleństwo miłości». Złoży samego siebie w ofierze za Kościół - za każdego z nas osobiście, za cały świat. Każdemu z nas wyzna: „Tak bardzo cię kocham i tak bardzo cenny jesteś w moich oczach, że ofiaruję Ojcu za ciebie swoje życie”.
Jezus pyta: „A ty? Czy ofiarujesz mi siebie? Czy złączysz swoją ofiarę z samego siebie z moją ofiarą?”. Niech każdy z nas Mu odpowie: „Tak, Panie Jezu! Ofiaruję Ci moje serce! Ofiaruję Ci 'dzień dzisiejszy: moje modlitwy, myśli, słowa, czyny, radości i cierpienia'”.
4. Eucharystia wprowadza nas w tajemnicę miłości Ojca
Ojciec Święty Benedykt XVI w Orędziu na 43. Światowy Dzień Modlitw o Powołania (7 V 2006) nauczał: „Jezus oddając za nas życie wprowadził nas w tajemnicę miłości Ojca. W tajemnicę tej miłości, która całkowicie obejmuje Jezusa i którą On ofiarowuje każdemu z nas. W ten sposób zjednoczeni z Jezusem, który jest Głową, tworzymy jedno ciało, którym jest Kościół”.
Jaką treść kryje w sobie określenie: „Jezus wprowadził nas w tajemnicę miłości Ojca”? Słowo «tajemnica» zastąpmy słowem «rzeczywistość». Jezus bowiem przez swe szaleństwo krzyża i miłości wprowadza nas w nowe życie - w życie we wspólnocie z Trójcą Świętą. Jest to niezwykła rzeczywistość. Św. Paweł, pełen zdumienia i zachwytu nad nią, wydaje okrzyk: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2, 9). Jakżeż nie dziękować Jezusowi za to, że On tę miłość Boga „ofiarowuje każdemu z nas”? On jest Głową Kościoła, a my, zjednoczeni z Nim, „tworzymy jedno ciało, którym jest Kościół”. Sercem zaś Kościoła jest Serce Jezusa i Eucharystia. W niej pulsuje Boskie życie Jezusa i pragnie On nam go udzielać i zjednoczyć nas z sobą.
5. Eucharystia ukazuje prawdę o miłości
„W sakramencie Eucharystii - głosi Benedykt XVI - Jezus ukazuje w sposób szczególny prawdę o miłości, która jest samą istotą Boga. I to jest ta prawda ewangeliczna, która interesuje każdego człowieka i całego człowieka. Dlatego Kościół, który znajduje w Eucharystii swoje życiowe centrum, ciągle podejmuje wysiłek głoszenia 'w porę i nie w porę' (2 Tm 4, 2), że Bóg jest miłością” (SC, 2).
Jaką misję zlecił Ojciec Jezusowi? Jezus przyszedł na ziemię, by ukazać „w szczególny sposób prawdę o miłości”. Rzeczywiście, Jezus ukazuje tę prawdę o miłości Boga do człowieka w sposób niezwykły: składa w ofierze samego siebie, i to w męce krzyżowej. Papież zwraca uwagę na to, czym w życiu Kościoła jest Eucharystia. Mówi, że w niej Kościół „znajduje swoje życiowe centrum”. Pozbawić Kościół Eucharystii to pozbawić go tej rzeczywistości, dzięki której jest on sobą - wspólnotą ludzi odkupionych przez Jezusa, żyjącą miłością i promieniującą nią na całą ludzkość.
Niech dewizą naszego życia będą słowa św. Tereni: „Za miłość płaci się tylko miłością. Jakże miło poświęcić się dla Jego miłości. Jezus popełnia szaleństwa dla Celiny”. Dodajmy: „Jezus popełnia szaleństwa i dla mnie”.
Popełniajmy i my szaleństwa dla Jezusa - przez nasz udział w Eucharystii.
|