|
ZAWIERZYŁAM BOŻEJ MIŁOŚCI
Rozalia urodziła się 19 września 1901 r. we wsi Jachówka, oddalonej ok. 5 km od Makowa Podhalańskiego. Była najstarszym dzieckiem spośród ośmiorga rodzeństwa. Już w szóstym roku życia - kiedy to po niezasłużonej karze cielesnej ofiarowała swe cierpienie Bogu - doznała pierwszego przeżycia mistycznego: głębi swego serca spotkała się z Panem Jezusem. W siódmym roku życia usłyszała głos wewnętrzny, przynaglający ją do całkowitego oddania się Jezusowi, oraz zapewnienie, że On nigdy nie pozostawi jej samej.
Podczas pierwszej Komunii świętej 11 maja 1911 roku, Rozalia przeżyła dotknięcie miłości Jezusa. Zanim jednak rozeznała ona wolę Boga wobec swojej osoby, Jezus przygotowywał ją - przez bardzo trudne cierpienie fizyczne (ciężką chorobę, której nie umiano rozpoznać) - do bolesnych cierpień duchowych, do tak zwanej nocy ciemnej.
Po długoletniej nieustannej modlitwie i pieszej pielgrzymce do Częstochowy Rozalia zrozumiała, że ma opuścić dom rodzinny i udać się do Krakowa; ma oprzeć swoje życie na całkowitym zawierzeniu miłości Najświętszego Serca Jezusa i z tej miłości czerpać siłę. Do Krakowa przybyła w sierpniu 1924 roku, a w kwietniu 1925 Przyjęto ją do pracy w Szpitalu św. Łazarza - najpierw na oddział chirurgiczny, a po dwu miesiącach została przeniesiona na oddział chorób skórno-wenerycznych. Tam w pierwszym dniu pracy wśród chorych, podczas modlitwy, usłyszała w swej duszy zapewnienie, że z woli Bożej jest to miejsce dla niej przeznaczone. Poprzez kolejne wydarzenia Jezus przygotowywał ją do pełniejszego oddania się Mu i do umiłowania cierpienia, przez które jej zjednoczenie się z Nim stawało się coraz doskonalsze. Rozalia stawała się narzędziem podatnym do wypełnienia misji, którą Jezus jej powierzył.
Służebnica Boża Rozalia jest szczególnie związana z Bazyliką Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Jest Apostołką Bożego Serca. W tej właśnie bazylice modliła się za świat, a szczególnie za Polskę. Tam ofiarowała Bogu swe wynagrodzenie za grzechy, czynione ofiarą, pracą wśród wenerycznie chorych i nieustanną rozmową z Bogiem. Już jako mała dziewczynka dziwiła się, że ludzie modlą się tylko z książeczek, a nie mówią do Boga swoimi słowami - że nie rozmawiają z Nim bezpośrednio. Jej kontakt z Bogiem był coraz głębszy, aż przerodził się w więź mistyczną: Rozalia coraz głębiej rozumiała złość grzechu, a zarazem potrzebę wynagradzania. Była prawdziwą apostołką miłości do Bożego Serca - także w tym dziele, które nazywamy .
Jak pisze w liście do kierownika duchowego w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, przed wybuchem II wojny światowej, w maju 1939 roku, zobaczyła Jezusa umęczonego w postaci Ecce Homo i usłyszała znamienne słowa: „Dziecko, Maria Małgorzata dała poznać światu Moje Serce, wy zaś kształtujcie dusze na modłę Mojego Serca. Intronizacja, to nie jest tylko formułka zewnętrzna, ale ona ma się odbyć w każdej duszy… W tej sprawie trzeba dużo cierpieć, trzeba całkowicie być ofiarą; tak, będziecie wiele cierpieć dla Intronizacji”.
W dniu 29 sierpnia 1939 roku pisze między innymi: „Pan Jezus chce być Królem, Panem i zarazem Ojcem bardzo kochającym… Tyle razy prosimy o przyjście Królestwa Chrystusowego do dusz, a przez to na cały świat. Ta sprawa była i jest dla mnie ogromnie droga… Od 15 lat bardzo o to proszę Pana Jezusa, by rozszerzył na świecie w sercach ludzkich słodkie panowanie swojej miłości. Spełniając w szpitalu moje obowiązki nieraz przykre w tej intencji, by Go ludzie poznali i umiłowali, wierzyłam w to mocno i niezachwianie, że On, Jezus, wysłucha mnie.
Pan Jezus w szczególny sposób chce być naszym Królem, tego On sobie życzy. Polska musi w sposób wyjątkowy uroczyście ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez Intronizację Jego Boskiego Serca i wtedy Jezus będzie jej błogosławił i bronił od nieprzyjaciół, my w ten sposób, choć w małej cząsteczce, okażemy Jemu miłość i wdzięczność. Intronizacja, to nie tylko ta forma aktu ofiarowania się, ale odrodzenie serc, poddanie ich pod słodkie panowanie miłości. Gdy zastanawiałam się nad tym, ogromny ból ogarnął moją duszę, że Pan Jezus tak strasznie jest obrażany przez ludzi, że to tak bardzo daleko do przemiany ludzkich serc, że sprawa Intronizacji jest również daleką”.
Jako apostołka Serca Jezusowego Rozalia jest ciągle wzywana do heroicznego oddania się miłości Jezusa. Świadczą o tym jej wewnętrzne przeżycia. Podczas nabożeństwa majowego w roku 1939 otrzymuje szczególne światło, słysząc słowa: „Im więcej będziecie zdeptani, wzgardzeni, poniżeni, tym prędzej nastąpi ta chwila tak bardzo upragniona przez was… Intronizacja! Każde dzieło Boże i każda sprawa muszą być okupione cierpieniem, a im więcej ma ona przysporzyć chwały Panu Bogu, na tym większe będzie napotykać trudności” […]. „Dziecko, trzeba żyć wiarą i trzeba ufać, ufać, że mimo największych trudności, to Dzieło będzie przeprowadzone, a to dlatego, byście wiedzieli, że Ja sam działam - wy jesteście tylko narzędziem w Mych rękach. Im więcej będziecie wyzuci z siebie, im głębiej wejdziecie w przepaść unicestwienia się, ty swobodniej będę mógł działać w waszych duszach”.
5 listopada 1996 roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, który zakończył się na szczeblu diecezjalnym. Zgodnie z życzeniem Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego Kardynała Stanisława Dziwisza, dalszym przebiegiem procesu wobec Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych ma się zajmować wyłącznie Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego (dekret z dnia 16 kwietnia 2007 r.). Do Księży Jezuitów zatem należy także troska o czystość kultu prywatnego Służebnicy Bożej. Jakiekolwiek inne osoby i organizacje nie są upoważnione do występowania w tej sprawie, bez zgody przełożonego Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego.
W związku z zakończonym procesem beatyfikacyjnym na szczeblu diecezjalnym i przekazaniem dokumentacji do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, pragniemy zachęcić wiernych do modlitwy o cud potwierdzający świętość i misję Służebnicy Bożej Rozalii - Apostołki Bożego Serca.
Modlitwa o beatyfikację -
Służebnicy Bożej ROZALII CELAKÓWNY
i nowenna o uproszenie łask za jej wstawiennictwem
Odmawiając wersję skróconą nowenny, uczestniczymy przez 9 kolejnych dni we Mszy św. i, jeśli jest to możliwe, przystępujemy codziennie do Komunii św.
Boże, pełen dobroci i miłosierdzia wobec grzeszników, prosimy Cię, rozpal nasze serca apostolską gorliwością w szerzeniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa i Dzieła Jego Intronizacji w Narodzie Polskim. Daj nam ducha ofiarnej miłości względem chorych i nieszczęśliwych, którym obdarzyłeś Twą służebnicę Rozalię Celakównę.
Wszechmogący, wieczny Boże, źródło wszelkiej świętości, prosimy Cię o łaskę wyniesienia na ołtarze Twej służebnicy, abyśmy za jej wzorem i wstawiennictwem, umocnieni światłem i mocą Ducha Świętego, stawali się dojrzałymi katolikami i wiernie szli drogą Krzyża ku Zmartwychwstaniu, w jedności z Jezusem Chrystusem, Panem i Królem naszym.
Boskie Serce Jezusa, błagam Cię, udziel mi, za przyczyną służebnicy Twojej Rozalii, łaski....., o którą pokornie Cię proszę.
Następnie w intencji wyniesienia S.B. Rozalii Celakówny na ołtarze należy odmówić: 3 Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo, i 3 Najświętsze Serce Jezusa, Przyjdź Królestwo Twoje!
Wszelkie laski otrzymane za wstawiennictwem Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny prosimy zgłaszać na adres:
Biuro Postulacji S.B. Rozalii Celakówny.
Księża Jezuici, ul. Kopernika 26,
31-501 Kraków
|