| strona główna | Intencje AM na 2009 |
|
WYJAŚNIENIE PAPIESKICH INTENCJI AM GRUDZIEŃ 2009 | |
|
Ogólna na grudzień
Aby dzieci były szanowane i kochane oraz by nigdy nie stawały się ofiarami żadnej z rozlicznych form wyzysku.
"W wielu krajach mnożą się nadużycia, których ofiarami padają dzieci... Ich godność jest niszczona, a rozwój udaremniony. Dzieci nienarodzone są zabijane, kalekie odsuwane na margines społeczny, fizycznie sprawne zmuszane do ciężkiej pracy lub molestowane. Wiele z nich nie ma domu rodzinnego ani możliwości ukończenia szkoły; muszą żyć po prostu na ulicy. W Afryce i Azji miliony dzieci zmuszanych jest do ciężkiej pracy zarobkowej... Szczególnie nikczemną formą niszczenia młodego życia jest traktowanie dzieci dosłownie jak towar: ich kosztem rozwija się prostytucja (Azja) i narkobiznes (Ameryka Południowa). Dzieci używa się nawet do pozyskiwania organów na przeszczepy i jako żołnierzy (Afryka)". Aby w Boże Narodzenie narody ziemi uznały w Słowie wcielonym światłość oświecającą każdego człowieka, a kraje otworzyły drzwi Chrystusowi, Zbawicielowi świata.
Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą... Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju (Iz 9, 1-2. 5). Całą liturgię Nocy i Dnia Bożego Narodzenia przenika "światło". Bóg jest światłością (1J 1, 5). To światło ma na myśli św. Paweł, gdy pisze do Tytusa: Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom (2, 11). Przyszło Ono na świat, jako Dziecko Maryi, w stajni ludzkiej rzeczywistości, w nocy zła, fałszu i niewiedzy. Przyszło Ono, by ukazać drogę, prowadzić do prawdy, dać życie i uzdolnić do czynienia dobra, przynieść ciepło i otulić miłością. W tym Dziecięciu Bóg przeciwstawia przemocy swoją Dobroć. Pochylony ze współczuciem nad ludzkością, wczuwa się w sytuacje każdego człowieka - począwszy od jego najmłodszych lat - a przez uśmiech Narodzonego rzuca światło na ludzki los, choćby najbardziej bolesny. | |
| ks. Ryszard Machnik SJ | |