Ogólna na czerwiec
Aby rodziny chrześcijańskie przyjmowały z miłością każde przychodzące na świat dziecko i otaczały miłością chorych i starców, którzy potrzebują opieki i pomocy
W rodzinie chrześcijańskiej małżonkowie szanują sakrament, który ich połączył; ich relacjami rządzi ofiarna miłość, a nie egoizm. Jej członkowie rozumieją i przekładają na życiową praktykę nauczanie Jezusa i Kościoła. Ojciec święty powierza naszej wstawienniczej modlitwie rodzinę - wartość, której znaczenia nikt nie powinien podważać.
Tylko prawdziwa rodzina zdolna jest dać ciepło, życzliwość i pełną miłości troskę umożliwiającą dziecku wejście w życie godne człowieka. Warunkiem właściwej atmosfery wychowania dziecka oraz jego zdrowych relacji, najpierw z domownikami, a potem z szerszą społecznością, jest przede wszystkim małżeńska więź rodziców. Taki jest miłosny zamysł Boga dotyczący przekazywania życia, w którym uczestniczą małżonkowie. Rodzice powinni przyjąć dzieci z szacunkiem już od momentu ich poczęcia, pielęgnować je z miłością i wychować na dzieci Ojca w niebie. Każda osoba, stworzona na podobieństwo Boga, jest przez Niego miłowana i od poczęcia wezwana do relacji i dialogu z Panem życia. Rodzina w ten sposób uczestniczy w życiu Trójjedynego Boga - Wspólnoty miłości. Trzeba o tym nieustannie przypominać, zwłaszcza młodym, którzy przygotowują się do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny.
Nie możemy nie miłować tych, których miłuje Bóg, a On chce, by szczególnie czuwać nad słabymi, nad niepełnosprawnymi, chorymi oraz starymi w rodzinie. Trzeba ich postrzegać jako wielki dar, a nie traktować jako niepotrzebnych, nie opuszczać ani spychać na margines, mimo że - jak wszyscy niesamodzielni - stanowić mogą finansowe obciążenie, a pielęgnowanie ich wymaga nierzadko wielu lat trudu. Tylko w rodzinie, której członkowie trzymają się razem i tylko w społeczeństwie, które prawnie i ekonomicznie chroni rodzinę wielopokoleniową, ciężar ten może być rozłożony i możliwy do udźwignięcia. Naszą rzeczywistość widzi i ocenia Bóg, który w Synu obiecał: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40).
Misyjna na czerwiec
Aby duszpasterze i wierni chrześcijańscy uznawali dialog międzyreligijny i inkulturację Ewangelii za codzienną służbę sprawie ewangelizacji narodów
Jezus przez swoje życie, nauczanie, czyny, zwłaszcza przez śmierć i zmartwychwstanie objawił miłość Boga do ludzkości. Jego życie, głęboko zakorzenione w historii, skierowane jest nie tylko do ludzi Jego epoki i kultury, ale do wszystkich czasów i kultur. Jezus Chrystus jest Dobrą Nowiną wciąż na nowo głoszoną na całym świecie od 2000 lat.
Inkulturacja i dialog między religiami towarzyszą ewangelizacji. Proces ten angażuje w równej mierze misjonarzy i ewangelizowanych, bo w każdym kręgu kulturowym wiara w Chrystusa będzie przeżywana w niepowtarzalny sposób. Trzeba było czasu, aby ludzie Kościoła - przyzwyczajeni do myślenia kategoriami kultury europejskiej - zrozumieli, że powinni szanować kulturę ludzi, do których kierowane jest misyjne działanie, i że nie wolno w imię Jezusa wymagać od nich wyrzeczenia się własnej kultury. Autentyczna inkulturacja Ewangelii ma bowiem dwa aspekty. Każda kultura wytwarza wartości, które powinny wzbogacić sposób głoszenia i przeżywania wiary. Ewangelia jest jednak wyzwaniem dla kultury, gdy wymaga wprowadzenia zmian w sposobie życia ludzi, którzy ją odziedziczyli i współtworzyli. Jak Syn Boga stał się jednym z ludzi we wszystkim z wyjątkiem grzechu, tak chrześcijaństwo akceptuje tylko to, co jest zgodne z objawioną przez Jezusa Chrystusa wolą Boga. Proces inkulturacji angażujący Ewangelię w dialog z kulturą i religią miejscową wyklucza równe traktowanie tego, co należy do Chrystusa, z tym, co jest Mu obce. Ewangelia niesie wyzwolenie od nieporządku i jest wezwaniem do przyjęcia całej prawdy. Kultura i wszelkie sposoby szukania Boga zostają oczyszczone i pobudzone przez Prawdę, jaką przyniósł światu Zbawiciel.
|