Ogólna na marzec
Aby młodzi, którzy szukają sensu życia, otaczani byli zrozumieniem i szacunkiem i żeby spotykali na swej drodze cierpliwych i pełnych miłości przewodników.
Losy narodów zależą w dużej mierze od jakości młodego pokolenia. Za jego wychowanie odpowiadają w różny sposób organizacje państwowe i społeczne oraz media. Jednak we właściwym dorastaniu dzieci największą rolę do spełnienia ma rodzina, która jest wspólnotą podstawową i nie do zastąpienia. W niej dochodzi do kontaktu pokoleń w najwcześniejszej fazie dorastania. Nie do przecenienia jest rola rodziców i dziadków jako przewodników młodych ludzi, którzy rozpoczynają przygodę życia od szukania sensu i punktów oparcia. Rodzina jest środowiskiem uprzywilejowanym dla przekazywania wartości religijnych i kulturowych, które pomagają młodym tworzyć własną osobowość. W rodzinie najważniejsza jest miłość i wspólnota życia małżonków oraz dobrze spełniana przez nich rola wychowawców. Istotne jest wzajemne zaufanie, bo bez niego trudno o wymianę doświadczeń i umacnianie nadziei.
Udział środowiska rodzinnego jest decydujący w kształtowaniu u młodych podstaw życia duchowego, światopoglądu i charakteru. Misję tę rodzice i dziadkowie spełniać powinni, nie tyle przez ponaglenia i pouczanie, ile przez dawanie świadectwa o miłości zdolnej do akceptacji przy całym szacunku do inności, jaka jest właściwa każdej osobie. Ich zadaniem jest stworzenie atmosfery, która przejawiać się ma w cierpliwości i zrozumieniu oraz w pobudzaniu odwagi i we wzajemnym przebaczaniu. Prawdziwa miłość nie jest uczuciem, które nieuchronnie jest ulotne, ale jest intensywną siłą moralną, która skłania do szukania dobra dla bliskiej osoby nawet za cenę ofiary z siebie. Miłość skłania też do troski o pokój, bo idzie w parze ze sprawiedliwością i pozostaje otwarta na ludzi potrzebujących, także z dalszego otoczenia. Nawet jeśli relacje w rodzinie będą niedoskonałe i cały trud formacyjny odbiegać będzie od ideału, to i tak lepiej rodzina przygotuje do życia i otworzy na szerszą społeczność, niż jej brak. Skoro nawet człowieka dorosłego dręczy poczucie bezsensu, gdy jego życie pozbawione jest więzi miłości, gdy nie doświadcza uczuciowego ciepła i bezpieczeństwa, jakie daje świadomość, że najbliżsi są czynnie zaangażowani dla jego dobra - to co powiedzieć o dzieciach wzrastających bez rodziny? Dorośli i dorastający potrzebują siebie nawzajem, bo nawet jeśli nie wierzą w Boga i w Jego wcielonego Syna, Zbawiciela ludzi, to i tak tworzą jedną rodzinę dzieci Bożych. Młodzi pozbawieni rodziny powinni znaleźć oparcie w opiekunach i we wspólnotach zastępczych. Zwłaszcza Kościół, wspólnota wierzących, ma się stać dla nich ojczyzną i rodziną, a to już jest nasze zadanie.
Misyjna na marzec
Aby w całym Kościele wzrastała powszechna świadomość misyjna, która sprzyja współpracy i wymianie misjonarzy.
Wzrost powszechnej świadomości misyjnej w Kościele, choć dotyczy całej wspólnoty wierzących, ma być szczególną troską biskupów. Chodzi o los wiary w Syna Bożego, Zbawiciela świata i o głoszenie Ewangelii wszelkiemu stworzeniu po całej ziemi, aż do skończenia świata. Zmartwychwstały Jezus powierzył kontynuację rozpoczętego przez Siebie dzieła Apostołom oraz ich następcom. Sprawie tej poświęcone były obrady Synodu Biskupów (2001). Uczestnicy zgodnie uznali, że w Trzecie Tysiąclecie trzeba wejść z wyostrzonym poczuciem, że ofertę zbawienia Bóg nadal kieruje do wszystkich ludzi. Stąd potrzeba nieustannego dostosowywania sposobów głoszenia Dobrej Nowiny współczesnemu światu, podlegającemu głębokim przemianom. Z tym związana jest potrzeba wzrostu świadomości misyjnej.
List apostolski Pastores Gregis Jana Pawła II, skierowany do pasterzy ludu Bożego, ponagla biskupów, by w żadnym wypadku nie dopuścili do zmniejszania się misyjnego zaangażowania ani u siebie, ani u wierzących. Wręcz przeciwnie, mają dążyć do ożywienia go przez zwiększenie zakresu współpracy dzieł i osób profesjonalnie zaangażowanych w przybliżanie Chrystusa tym, którzy Go jeszcze nie znają. Dotyczy to zwłaszcza podjęcia refleksji nad jakością współpracy Misyjnych Zgromadzeń z Ordynariuszami.
Wprawdzie biskupowi zostaje powierzony Kościół lokalny, ale pozostaje on także członkiem Kolegium Biskupów przy Namiestniku Chrystusa na ziemi; biskup jest więc odpowiedzialny za zbawienie wszystkich ludzi. Ten szczegół nauki Soboru Watykańskiego II podkreślił wspomniany Synod i przypomniał, że biskup musi być nieustannie świadomy misyjnej natury swego duszpasterskiego urzędu. Duch misyjny powinien być obecny w całej jego działalności, by podtrzymywał i pobudzał u wiernych gorliwość dla sprawy szerzenia Dobrej Nowiny. Do biskupa należy nie tylko powoływanie do życia i promowanie działań oraz inicjatyw misyjnych, włącznie z ekonomicznymi aspektami, które się z nimi łączą. Od niego też ma płynąć ku wiernym sygnał o potrzebie szacunku dla kultury innych ludzi i dążeniu do integracji różnych kultur wokół Ewangelii. Taka jest konsekwencja pluralizmu, jaki zaistniał na skutek rozwoju techniki oraz wielkiej fali migracyjnej, która przetacza się przez świat. Módlmy się, by w nas wszystkich wzrastała świadomość, że zaangażowanie misyjne jest miarą wiary w Jezusa Chrystusa i miłości, jaką jesteśmy winni Jemu i ludziom.
|