strona główna Intencje AM na 2005
  WYJAŚNIENIE
PAPIESKICH INTENCJI AM

NA LISTOPAD 2005

Ogólna na listopad
Za małżonków, aby dążyli do świętości, naśladując pary małżeńskie, które uświęciły się w zwyczajnych warunkach życia

      Tylko wiara pozwala docenić godność, do jakiej Bóg podniósł małżeństwo i rodzinę, czyniąc je znakiem miłości Boga do ludzi oraz Boga-Człowieka do Kościoła. Punktem oparcia dla wierności, jaką sobie przyrzekają małżonkowie chrześcijańscy, jest sakrament, który w swej istocie jest nawiązaniem do planu Stwórcy wobec pierwszej pary ludzkiej. Bóg, wzywający mężczyznę i kobietę do małżeństwa, wzywa ich także w małżeństwie do uczestnictwa w miłości Chrystusa do Kościoła. Św. Paweł pisze o małżeństwie: Tajemnica to wielka (Ef 5,32). Przez nią wyraża się oblubieńcza miłość Chrystusa do wspólnoty wierzących. Wcześniej napisał: Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo (Ef 5,25-26). Nie jest możliwym przyjęcie Kościoła jako znaku przymierza Boga z ludźmi bez odniesienia się do powołania przez Stwórcę mężczyzny i kobiety w miłości małżeńskiej do macierzyństwa i ojcostwa. Chrześcijańskie małżeństwo jest umacniane w Eucharystii, która jest uobecnianiem przymierza miłości Chrystusa do Kościoła, podkreślonej wytoczeniem krwi i wody z boku Ukrzyżowanego. W Jego Ofierze małżonkowie odnajdują duchowe korzenie i siłę zarówno do trwania, jak i do ponoszenia ofiar. Pan jest z nimi, by mogli miłować się wiernie i do śmierci. Jednym z istotnych zadań małżeństwa jest posługa dawania życia; spełnianie błogosławieństwa, jakie Stwórca wypowiedział nad pierwszymi ludźmi. Małżonkowie stają się uczestnikami miłości Boga, gdy dają życie dzieciom i wychowują je po myśli Bożej. Rodzina dojrzała w wierze jest wezwana zarazem do głoszenia "Ewangelii życia" i służenia jej. Sama staje się wspólnotą wiary, która ewangelizuje rodziny z otoczenia. Działanie to, wynikające z faktu zakorzenienia w Chrystusie na mocy Chrztu, w sakramencie małżeństwa uzyskuje nową siłę do przemieniania ludzkiej społeczności według zamysłu Boga. Do spełnienia tego posłannictwa potrzeba głębokiej duchowości małżeńskiej oraz rodzinnej, wynikającej z faktu stworzenia oraz przymierza Boga z ludźmi, a następnie z śmierci i zmartwychwstania Zbawiciela.
      Wciąż nie brakuje świadectwa małżonków; matek i ojców, którzy osiągnęli świętość w zwyczajnych warunkach życia. Wprawdzie tylko niektórzy z nich zostali wyniesieni na ołtarze (Gianna Beretta Molla, która zapłaciła swym życiem, aby jej dziecko mogło się urodzić; czy para małżeńska Luigi i Maria Beltrame Quattrocchi), ale sam fakt nie ulega wątpliwości. Tym niemniej misja małżeństwa i rodziny katolickiej jest niezwykle trudna do spełnienia, jeśli uwzględnić współczesne warunki życia i sugerowane w mediach niechrześcijańskie modele. Niech nasza modlitwa wesprze małżonków, by dążyli do świętości, i sprawi, aby nie czuli się osamotnieni. Tylko Bóg pomaga w miłości zdolnej do zniesienia wszystkiego; bez niej cała reszta jest niczym. Zmartwychwstały jest z małżonkami, tak jak jest z całą wspólnotą wierzących.


Misyjna na listopad


Za pasterzy regionów misyjnych, aby troszczyli się o stałą formację swych kapłanów

      W ostatnich latach kilkakrotnie ojciec święty powierzał naszej modlitwie potrzebę stałej formacji duchowieństwa. Tym razem mamy się modlić za pasterzy regionów misyjnych, by troszczyli się o stałą formację swych kapłanów. Była to szczególna troska Jana Pawła II, wyrażona w encyklice Redemptoris Missio: Jest sprawą o znaczeniu podstawowym dla kontynuowania ewangelizacji terenów misyjnych, by powstawał tam dojrzały Kościół lokalny, zdolny z kolei do podejmowania misyjnej działalności. Zakłada to obecność dobrze przygotowanych kapłanów. Nic dziwnego, że członkowie Apostolstwa Modlitwy w listopadzie po raz kolejny zaproszeni są do modlitwy o stałą formację kapłanów. Aby na terenach misyjnych powstał dojrzały Kościół zdolny do działalności misyjnej, konieczne jest formowanie kleru zdolnego nie tylko do otoczenia duchową opieką osób im bezpośrednio powierzonych, ale i do podjęcia działalności "na zewnątrz". Postulat dobrego przygotowania duchowieństwa do spełniania posługi kapłańskiej i wytrwania w powołaniu w szybko zmieniającym się świecie zwany jest "formacją stałą" lub "ciągłą".
      Każde powołanie jest znakiem miłości Boga i zaproszeniem do miłowania konkretnych ludzi, jakich Opatrzność podsuwa. Kto podejmuje wezwanie Chrystusa "Pójdź za Mną!" w posłudze kapłańskiej, ten musi być świadom, że zapewnia ono nie tylko uszczęśliwiającą perspektywę działania na rzecz królestwa Bożego, ale jest "obciążone" poważnymi konsekwencjami. Jedną z nich jest ewentualna konieczność przeniesienia się w inne miejsce, zostawienie ojczyzny i bliskich, by móc wyruszyć drogą, która prowadzi do coraz ściślejszej więzi z Chrystusem, ale łączy się z zapłaceniem za nią wysokiej ceny. Dlatego podążanie za Panem w charakterze kapłana domaga się formacji najlepszej z możliwych, także duchowego fundamentu i mocnej motywacji. Temu sprzyjać ma "formacja stała". Aby służyć Kościołowi jako wysłannicy Chrystusa w posłudze słowa i sakramentów, kandydaci na kapłanów powinni być solidnie przygotowani najpierw na etapie poprzedzającym ich święcenia. Mają poznać w sposób możliwie pełny misterium, które będą celebrować; i Ewangelię, którą będą głosić. A potem, już włączeni w misję Kościoła, mają się nieustannie dokształcać. Zadaniem biskupów jest umożliwianie im uczestniczenia w kursach pogłębiających wykształcenie teologiczne. To umacnia w powołaniu, umożliwia lepsze rozpoznanie potrzeb i problemów dotyczących życia w konkretnej codzienności i otwiera na poznanie nowych opracowań z terenu nauk świeckich, np. socjologii czy psychologii. Każdy rok przynosi liczne impulsy od Namiestnika Chrystusa na ziemi oraz nowe dokumenty (encykliki czy listy pasterskie biskupów). Z tym wszystkim każdy z nich musi się zapoznać, by działać kompetentnie w imieniu i w zastępstwie Tego, który jest Głową i Pasterzem Kościoła.

  ks. Ryszard Machnik SJ