strona główna Intencje AM na 2005
  WYJAŚNIENIE
PAPIESKICH INTENCJI AM

NA MARZEC 2005

Ogólna na marzec
Za rządzących państwami, aby w swej polityce uwzględniali ubogich, odtrąconych i uciśnionych

      Święty Paweł stwierdza, że mandat każdej władzy pochodzi od Boga i jest udzielany w tym celu, by rządzący służyli zarówno Stwórcy, jak i dobru ludzi (por. Rz 13). Dlatego wcześniej napisał: Mamy według udzielonej nam łaski różne dary: ...kto jest przełożonym (niech działa) z gorliwością (12,6-8). Autorytet rządzących wynika nie tyle z faktu, że została im powierzona władza, ile ze zdolności do słuchania i odpowiadania na rzeczywiste potrzeby ludzi. Mandat władzy łączy się z obowiązkiem promowania godności osoby; która jest równa dla wszystkich i nie toleruje wyjątków. W dzisiejszym świecie, tak bardzo rozwarstwionym społecznie i kulturowo, trzeba nieustannie przypominać podstawową prawdę, że ludzie ubodzy i zepchnięci na margines życia mają tę samą godność, co inni oraz takie samo prawo do pełnego i udanego życia. Rządzący mają obowiązek ochrony tego prawa. Kim są owi ubodzy, odtrąceni i uciśnieni? Upływ czasu nie zmienił prawie nic. W IV w. św. Grzegorz z Nyssy pisał o nich: Miasto pełne jest cudzoziemców i włóczęgów, których domem jest odkryte niebo, zaułki, groty i place. Okryci wrzodami, głodni i spragnieni, brudni i wynędzniali krążą w nieustannym poszukiwaniu pożywienia. Ograbieni z godności wydają się być smutną resztką człowieczeństwa. Jedyna zmiana polega na tym, że pojawiły się nowe przejawy ubóstwa: samotność, bezrobocie oraz uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Na domiar złego owi ubodzy, odtrąceni i uciśnieni są pozbawieni głosu. Stanowią tło życia, choć zdrowi i majętni woleliby nie dostrzegać ich obecności. Trzeba wrażliwości, aby zauważyć ich prawdziwe potrzeby. Trzeba też odwagi, by dać im miejsce w centrum uwagi społeczeństwa. Granica między życiem udanym a przegranym jest bardzo krucha. Ileż osób dobrze sytuowanych z dnia na dzień znajduje się na granicy ubóstwa z powodu utraty zdrowia, problemów rodzinnych czy finansowych. Nie można pozostawić tych ludzi jedynie opiece instytucji charytatywnych i ludzi dobrej woli. Intencja modlitwy koncentruje uwagę na słowie "uwzględniać". Polityka i programy rozwoju winny mieć na uwadze nie tylko ubogich w społeczeństwach bogatych, ale wiele milionów ludzi skazanych na ubóstwo w krajach mniej rozwiniętych gospodarczo. Muszą mieć przy tym na uwadze prawdziwe dobro ubogich. Nakazuje ono, by niesienie pomocy nie narzucało im jedynie roli odbiorcy, ale przyznawało pełną aktywność. Osoba ma być celem i miarą wszystkiego, co zmierza do poprawy warunków życia ludzi ubogich. Nie wystarcza pomoc doraźna. Prawdziwy rozwój powinien promować wartości budujące osobowość i społeczność. Podejmowane do tej pory programy rozwoju wynikały z ideologicznych założeń: chciały być wolne od chrześcijańskich wartości. Skrywało to prawdziwe intencje. Pomoc łączono z warunkami, które ograniczały wolność i godność ludzką. Ponadto wielkie projekty "pomocy" bywały pokazem marnotrawstwa i obojętności, ponieważ wynikały z zimnej kalkulacji, która miała na celu korzyści ludzi mających władzę.

Misyjna na marzec


Za kościoły partykularne, aby uświadamiały sobie potrzebę formowania chrześcijan, zdolnych do podejmowania wyzwania nowej ewangelizacji

      W żadnej innej epoce Kościół nie miał tylu możliwości głoszenia Jezusa jak obecnie, a to z powodu niewiarygodnego rozwoju technicznych środków masowej komunikacji, które dają możliwość docierania do ludzi z Ewangelią zarówno w sensie fizycznego przemieszczania się, jak i przekazu informacji. Kościół obecnie najbardziej potrzebuje świętych głosicieli. Szczególnie nagląca jest potrzeba przygotowania kompetentnych głosicieli Dobrej Nowiny; którzy byliby w stanie ukazać ludziom Oblicze Pana, a więc naukę i wzorzec życia Zbawiciela ludzi. Świętość osobista i działalność misjonarska są dwoma aspektami każdej ochrzczonej osoby, których oddzielać nie wolno. Nigdy nie dość jest przypominania, że sakrament Chrztu włącza człowieka w życie po trzykroć świętego Boga-Miłości. Kościół widzi w tym powołanie do świętości każdego ochrzczonego; do świętości, która polega na wezwaniu do doskonałej miłości. Dążenie to jest ściśle połączone z pragnieniem rozprzestrzenienia przesłania Dobrej Nowiny o zbawieniu. Przypomina o tym Jan Paweł II w encyklice: Redemptoris missio.
      W wielkim wysiłku dorastania do zadań nowej ewangelizacji Kościół uczy się od Maryi całkowitego oddania się Jezusowi, aby pozyskiwać dla Niego ludzi. Pod macierzyńska troską Matki Boga-Człowieka i Matki Kościoła wspólnota wierzących przyjmuje dar Ducha Świętego i jest gotowa do podjęcia wyzwania, jakie przed nią stoi: głoszenia współczesnym ludziom Jezusa Chrystusa: Drogi, Prawdy i Życia, Słowa Boga, które stało się Ciałem, jedynego Zbawiciela świata. Kontemplując tajemnice różańca, wierzący wzmacnia odwagę do postępowania za Chrystusem i do dzielenia z Nim życia, aż do momentu, w którym będzie mógł powiedzieć za św. Pawłem: Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus (Ga 2,20). Jeśli wszystkie tajemnice różańcowe stanowią szkołę świętości oraz ewangelizowania, to poszczególne aspekty naśladowania Pana uwydatniają w sposób szczególny "Tajemnice światła". Chrzest w Jordanie przypomina, że każdy wierzący jest wezwany do stawania się w Chrystusie synem w Synu (Ef 1,5). Podczas kontemplowania wesela w Kanie przypomniane są słowa Maryi: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2,5). Nauczanie Pana o Królestwie i nawoływanie do nawrócenia się są jasnym wskazaniem dla tych, którzy pragną postępować na drodze do świętości. W kontemplowaniu tajemnicy Przemienienia Jezusa człowiek ochrzczony już doświadcza radości, która jest mu obiecana, a rozważając ustanowienie Eucharystii, staje się uczestnikiem uczty w Wieczerniku, gdzie Mistrz przekazuje uczniom najcenniejszy skarb: samego Siebie w Sakramencie Ołtarza. Słowa wypowiedziane przez Maryję w Kanie stanowią nić przewodnią wszystkich "Tajemnic światła". To Ona była wpatrzona w Chrystusa, rozważając w sercu każde Jego słowo, stając się wzorem autentycznego ucznia Boskiego Syna, głosiciela Dobrej Nowiny dziś.

  ks. Ryszard Machnik SJ