strona główna Intencje AM na 2004
  WYJAŚNIENIE
PAPIESKICH INTENCJI AM

NA GRUDZIEŃ 2004

Ogólna na grudzień
Aby chrześcijanie uwiadomili sobie, na czym polega ich osobiste powołanie w Kościele, by odpowiadali na Boże wezwanie i dążyli do świętości

      Słowo stało się ciałem. Bóg Ojciec, Stwórca i Dawca zbawienia w Osobie swego Jedynego Syna dał ludziom największy dar: stał się nie tylko człowiekiem, ale dzieckiem. W ten sposób okazał miłość do ludzi, a zarazem zwrócił ich uwagę na potrzebę szacunku, jakim należy otaczać dzieci. Bóg-Człowiek ukazał niezwykle dobitnie, jak ważne i cenne, jak godne zrozumienia i miłości są dla Niego dzieci. Nie trzeba długo szukać w Ewangeliach, by się o tym przekonać. Sam przeżył etap wczesnodziecięcy, włącznie z zagrożeniami, jakie się z tym wiązały. Miał szansę wzrastać otoczony troską matki i opiekuna. Kiedy, już dojrzały, podjął działanie publiczne, nie zapomniał o najważniejszych i najpiękniejszych cechach dziecka. Jego wypowiedzi pod adresem dzieci zdumiewały, a nawet szokowały słuchaczy, którzy - nie wyłączając uczniów - nie traktowali dzieci poważnie. Zganił tych, którzy przeszkadzali maluchom zbliżyć się do Niego i dał je za przykład dodając, że starsi mają się stać "jak dzieci", jeśli chcą wejść do królestwa Bożego (Mk 10,14-16). Utożsamił się z dziećmi w sposób szczególny, jak potem z ubogimi, gdy ostrzegał: Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał (Łk 9,48). I jest jeszcze jedna, bardzo znamienna, cecha Zbawiciela: Ten doskonały obraz Ojca w niebie, Boga Miłości, jest tak skłonny do miłosierdzia i dobrego słowa pod adresem grzesznych, że z krzyża, usprawiedliwia katów i prosi Ojca o przebaczenie im; a z niezwykłą twardością potępia ludzi gorszących dzieci (Mt 18,6).
      Tym ostrzej, na tle postępowania i nauczania Zbawiciela, uwydatniają się fakty złego traktowania dzieci dziś. Media nieustannie przekazują wieści o głodzie, skandalach obyczajowych oraz innych przejawach zbrodniczej bezduszności, której one są ofiarami. Bezbronne dzieci potrzebują zrozumienia, bezpieczeństwa i opieki ze strony dorosłego otoczenia, by w zdrowej równowadze mogły dojrzewać i kształtować swą osobowość. Nie będą przyjazne innym ludziom i w ogóle życiu te, którym przyszło wzrastać bez opieki rodziców, które są niedożywione, pozbawione możliwości uczęszczania do szkoły, deprawowane, przedwcześnie zmuszane do zarobkowej pracy, zwłaszcza te, które były tresowane do zabijania w konfliktach zbrojnych. Nie wystarcza nawet dawanie dzieciom tego, co jest niezbędne do przeżycia, jeśli nie będą one miały zdrowej rodziny, przyjaznego otoczenia oraz życia pogodnego i dostosowanego do wymogów ich wieku. Dzieci są największą troską Boga i skarbem ludzkości. Stolica Apostolska od dziesięcioleci angażuje swój autorytet w ONZ, aby bronić praw dzieci. Trzeba mieć na uwadze, że Praw Dziecka nie można traktować jako łaskawego przyzwolenia państwa albo dorosłych. One są po prostu wymogiem natury dziecka, a więc wolą Boga.
      Może mieliśmy dobre dzieciństwo i jesteśmy przekonani o potrzebie otaczania dzieci troską. Ale wiele jest dzieci nieszczęśliwych i pozbawionych tego, co im się należy. Prośmy za nie oraz za tych, którzy się angażują w poprawę ich losu.

Misyjna na grudzień


Aby ci, którzy pełnią posługę misyjną, nie zapominali, że skuteczność ewangelizacji zależy od ich świętości i głębokiego zjednoczenia się z Chrystusem

      "Inkulturacja". Słowo to pojawiło się w naszej świadomości niedawno, ale Kościół pierwszych wieków stosował je podczas ewangelizowania narodów ówczesnego świata. Sobór Watykański II przypomniał, że inkulturacja jest nadal aktualna w głoszeniu Chrystusa, jest konsekwencją tajemnicy Wcielenia. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał (J 3,16). W konkretnym czasie i miejscu Syn, nie przestając być Bogiem, przyjął ludzkie ciało; został zrodzony z niewiasty i pod prawem (Ga 4,4). Przygotowując to wydarzenie, Bóg wybrał naród z jemu właściwą kulturą i prowadził jego historię aż do Bożego Narodzenia. Inicjatywy, jakie podjął na rzecz Ludu Wybranego, ujawniają Jego zamiary wobec całej ludzkości, wszystkich narodów i każdej kultury. Pismo Święte jest relacją o historii działania Boga na rzecz ludzi. Opowiada także historię życia Jezusa Chrystusa, przez którego Stwórca wszedł w historię ludzkości wraz z jej różnymi kulturami. We wszystkim, czego dokonał Jezus, zwłaszcza w śmierci i zmartwychwstaniu, objawił On miłość Boga Ojca. Historia życia Jezusa, głęboko zakorzeniona w historii ludzkiej, przemawiać miała nie tylko do osób żyjących w Jego czasie, ale także do ludzi wszystkich czasów i kultur. Słowo, które stało się ciałem, nie jest obce żadnej kulturze i ma być przepowiadane w każdej kulturze. Kościół wnosi w każdą kulturę objawioną i niezmienną prawdę, którą Bóg ukrył w dziejach narodów.
      Proces spotkania i konfrontacji z kulturami stał się doświadczeniem Kościoła od początku głoszenia Ewangelii, stwierdza Jan Paweł II w encyklice Wiara i rozum. Podobnie jak Słowo, które stało się ciałem, weszło w historię i zamieszkało między ludźmi, tak Jego Ewangelia przeniknąć ma głęboko życie i kulturę tych, którzy Dobrą Nowinę przyjmują, są posłuszni jej wezwaniu i wierzą. Autentyczna inkulturacja, czyli "wcielenie Ewangelii", przejawia podwójny aspekt. Jezus zobowiązał Kościół do nauczania niezmiennej prawdy Boga, skierowanej do historii i kultury konkretnego narodu. Każda kultura posiada wartości, które są w stanie ubogacić sposób głoszenia i przeżywania Ewangelii, ale jako twór ludzkiego ducha, znaczona jest piętnem błędu. Dlatego Kościół zmuszony jest wnosić w nią korekty, głosząc Dobrą Nowinę. Jak Bóg-Człowiek stał się we wszystkim nam podobny prócz grzechu, tak chrześcijańska wiara przyjmuje z kultury ewangelizowanego narodu tylko to, co jest w niej prawdziwie ludzkie, i odrzuca, co jest skutkiem grzechu. Proces inkulturacji Ewangelii jest więc nieustannym dialogiem. Każda kultura musi być oczyszczana i przetwarzana przez wartości objawione w tajemnicy paschalnej.
      Nowa Ewangelizacja zamierza iść drogą, którą przemierzył Kościół pierwszych wieków, którą przemierzyli apostołowie Słowian, misjonarze Afryki, Indii, Oceanii. Prośmy, by Chrystus stał się bliski człowiekowi w każdym miejscu ziemi, w każdej kulturze.

  ks. Ryszard Machnik SJ