Ogólna na październik
Za młodych, aby ze szczerym entuzjazmem szli za Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem, i aby byli gotowi dawać o Nim świadectwo w każdym środowisku swego życia.
Polecenie Jezusa: Będziecie moimi świadkami, jest ciągle aktualne. Jeżeli uczniowie Chrystusa nie będą o Nim świadczyć, ludzie nie otworzą się na piękno Ewangelii. Nie przyjmą jej jako radosnej nowiny. Ojciec Święty w trosce o rozwój królestwa Bożego na ziemi poleca wiernym, by swoją modlitwą ogarnęli ludzi młodych. By wypraszali dla nich łaskę pójścia za Chrystusem z entuzjazmem, bo On jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Jezus zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorych. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych (Łk 9,1).
Trzeba sobie uświadomić, że to właśnie dzięki pracy i entuzjazmowi Apostołów dziś możemy poznawać Jezusa, Jego Ewangelię i drogę, która prowadzi do prawdziwego szczęścia. Szczególnie w Dziejach Apostolskich mamy podaną historię ewangelizacji, tej wielkiej przygody, którą Apostołowie przeżyli, głosząc ludziom Dobrą Nowinę. Musieli oni podjąć niejedno ryzyko, by dotrzeć do ludzi z orędziem Chrystusa.
Podobny trud ewangelizacyjny podejmował Kościół na każdym etapie swej historii. Dziś także potrzebuje ludzi całym sercem oddanych Chrystusowi. Żniwo bowiem jest wielkie. Potrzebni są nowi ewangelizatorzy, którzy by głosili ludziom prawdę o ich powołaniu do życia we wspólnocie z Bogiem.
Treść Ewangelii pozostaje niezmienna. Jednak z powodu upływu czasu zmienia się mentalność ludzi. Zachodzi więc konieczność zmiany sposobu głoszenia zbawczego orędzia. Każda epoka ma swoje problemy, które należy rozwiązywać w świetle słowa Bożego. Trzeba podjąć trud nowej ewangelizacji. Czym winna się ona odznaczać?
Nowa ewangelizacja powinna przede wszystkim promować chrześcijaństwo osobowe. Dziś nie wystarczy nauczyć ludzi suchych definicji. Trzeba ich wychowywać do osobowej więzi z Chrystusem. Należy zatroszczyć się o rozwój wiary. Położyć nacisk na kształtowanie sumienia i ukazywać, jak na co dzień żyć wiarą.
Nowa ewangelizacja winna czerpać swe treści z depozytu Objawienia. Zatem należy ją oprzeć na Piśmie Świętym, na Tradycji i na liturgii. Trzeba ludziom ukazywać sens życia w świetle Bożej Opatrzności, która działa i kieruje ludzką historią, czyniąc ją historią zbawienia.
Należy też podkreślać, że wiara chrześcijańska nie zwalnia człowieka z troski o sprawy doczesne, ale ukazuje je w perspektywie życia wiecznego. Trzeba ludziom pomagać w uświadomieniu sobie, że wiara jest rzeczywistością, którą przeżywa się na co dzień oraz że każdy akt wiary ma wartość nadprzyrodzoną. Należy także pogłębiać w ludziach solidarność opartą na przykazaniu miłości.
Jak stawać się ewangelizatorem? Przede wszystkim należy się zatroszczyć o osobistą więź z Jezusem Chrystusem, który poprowadzi nas do świata. Jedynie Jego mocą, dzięki Jego łasce; zdołamy ewangelizować swoją rodzinę, szkołę, środowisko pracy, miejsca rozrywki i wypoczynku. Czas nagli. Nie ma chwili do stracenia. Ojciec Święty nawołuje: Dziś nie wolno ukrywać Ewangelii, ale trzeba ją głosić na dachach.
Módlmy się za ludzi młodych, aby radykalizmem swej wiary dawali świadectwo o Chrystusie. Prośmy Pana, by dał im doświadczyć radości pierwszych Apostołów, którzy wołali: Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają (Łk 10,17).
Misyjna na październik
Za Kościół, aby - za Bożą przyczyną - nie zabrakło mu mądrych i świętych pasterzy, gotowych poniesć światło Ewangelii do najbardziej odległych zakątków ziemi.
Już w Starym Przymierzu, w Księdze Kapłańskiej Bóg nawoływał swój lud do świętości: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty! (11,45). Św. Piotr, pisząc do wiernych, nawiązuje do tego wezwania: W całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał (1P 1,15).
Dynamika ewangelizacyjna Kościoła zależy od stopnia świętości i mądrości jego pasterzy. Ludność tubylcza o tyle pozna piękno Ewangelii, o ile jej pasterze będą nie tylko słowami, ale świętością życia głosić orędzie zbawienia. Jedynie święty człowiek-misjonarz może być czytelnym świadkiem Chrystusa i Jego Ewangelii.
Żyjemy w epoce, w której słowo straciło swą wartość. Potrzebujemy słowa potwierdzonego jakością życia, oddanego bez reszty Bogu. Ojciec Święty w Liście apostolskim Novo millenio ineunte podkreślił, że perspektywa, w której powinno się znaleźć duszpasterstwo jest perspektywą świętości (nr 30). Trzeba ją rozwijać przez słuchanie słowa Bożego, modlitwę i życie eucharystyczne. Posłannictwo Chrystusa jedynie wtedy zdoła przeniknąć świat, gdy będzie mu towarzyszyć radykalne świadectwo chrześcijan.
Współcześnie Kościół staje wobec naglących wyzwań. Potrzebni mu są nowi, pełni entuzjazmu ewangelizatorzy. Proces bowiem laicyzacji zagraża tradycji chrześcijańskiej w krajach Starego Kontynentu. Niebezpieczeństwo płynie z wszechstronnych przemian cywilizacyjnych. Cała dzisiejsza kultura została zdominowana przez nauki eksperymentalne. Ludzie stosunkowo łatwiej przyjmują Boga jako Stwórcę. Natomiast mają wielkie trudności z przyjęciem "zgorszenia krzyża". Nie brak takich, którzy krzyż Chrystusa odrzucają. A przecież Bóg-Miłość najradykalniej wkroczył w naszą historię, gdy stał się człowiekiem, umarł za nas na krzyżu i dla nas zmartwychwstał.
Ponadto dochodzą do głosu problemy z dziedziny moralnej. Nigdy dotąd nie zakwestionowano w takim wymiarze jak obecnie norm moralnych, szczególnie w dziedzinie bioetyki, sprawiedliwości społecznej, instytucji rodziny i życia małżeńskiego. Nic dziwnego, że Ojciec Święty, świadom tego stanu rzeczy, poleca wiernym, by otoczyli pasterzy modlitwą, wypraszając im łaskę świętości i odwagę niesienia światła Ewangelii do najbardziej odległych zakątków ziemi.
|