strona główna Intencje AM na 2003
  WYJAŚNIENIE
PAPIESKICH INTENCJI AM

NA KWIECIEŃ 2003

Ogólna na kwiecień
Za pełniących odpowiedzialne funkcje w Kościele, aby dawali świetlany przykład życia otwartego nieustannie na działanie Ducha Świętego

       Każda osoba włączona przez chrzest w Chrystusa na swój sposób uczestniczy w odpowiedzialności za losy wiary, ma swoją rolę w kształtowaniu oblicza Kościoła i świata. Jest pożądanym, aby katolicy świeccy angażowali się czynnie w różne ruchy kościelne, w dzieła apostolskie i organizacje społeczne. Tym niemniej główny ciężar spoczywa na tych, którzy przyjęli sakrament kapłaństwa albo przyjęli profesję w zgromadzeniu zakonnym. Ich życie osobiste będzie udane, jeśli będą prowadzili intensywne życie duchowe, które przekładać się będzie na świetlany przykład i otwarcie na działanie Ducha Świętego. Życie duchowe jak każdy inny przejaw życia, raz po raz ulega osłabieniu. Stąd konieczne jest stosowanie właściwych środków do jego chronienia i wzmacniania. Kapłani wiedzą, że aby nie ustać w drodze, powinni posługiwać się środkami, do których należą: codzienna Eucharystia, Liturgia godzin i rozmyślanie, doroczne rekolekcje, częste korzystanie z sakramentu pojednania oraz cześć oddawana Maryi Pannie. Biskupi, a więc ci, którzy dostępują pełni kapłaństwa, z woli Kościoła mają się odznaczać ponadto stałością wiary i dobrych obyczajów, pobożnością i gorliwością duszpasterską, mądrością, roztropnością. Podobnie rzecz się ma z osobami, które, na mocy swojej profesji zakonnej, wezwane są do służenia Kościołowi oraz światu, przez dążenie zarazem do osobistej doskonałości, przez wierne stosowanie rad ewangelicznych. Najwyższą regułą ich życia ma być "dążenie za Jezusem" w sposób właściwy ich zakonnym Konstytucjom. Także oni, podobnie jak kapłani, mają swoje obowiązki związane z życiem duchowym.
       Wiele osób daje się porwać wielkim pragnieniom do życia poświęconego Bogu w Kościele. Nie wszyscy są gotowi zapłacić cenę świętości w trudzie codziennego życia. Muszą być jednak świadomi zagrożeń, na jakie są wystawieni. Książę ciemności szczególnie zwraca uwagę na tych, którzy oddają się na służbę Chrystusowi Panu. Wielu z nich przezwycięża pokusy z pomocą łaski, inni im ulegają. Moralne upadki ludzi Kościoła, o jakich donosiły media, są zgorszeniem dla osób słabej wiary i stanowią wielkie cierpienie dla wierzących. Należy mieć zrozumienie dla słabości ludzkiej natury, zranionej tajemnicą nieprawości. Trzeba też "walczyć" o to, aby ludzie, którzy biorą na siebie odpowiedzialne funkcje w Ludzie Bożym, wyróżniali się moralną jakością postępowania. Mamy walczyć, używając duchowego oręża - modlitwy, do której zachęca Jan Paweł II. Zwykle świeccy proszą osoby duchowne o modlitwę w ich intencjach. Czas przypomnieć, że kapłani, biskupi oraz osoby konsekrowane także potrzebują modlitewnego wsparcia.


Misyjna na kwiecień


Za duchowieństwo i świeckich, za zakonników i zakonnice, którzy pracują na terenach misyjnych, aby realizowali w swym życiu powszechne powołanie do świętości i odważnie o nim świadczyli

       Zmartwychwstały Jezus powiedział uczniom: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię. Podejmując działalność misyjną, Kościół spełnia powierzone mu posłannictwo do czasu, aż Pan przyjdzie ponownie. W swojej istocie jest to radosne głoszenie daru, jaki Bóg każdemu człowiekowi przedstawia z wielkim szacunkiem dla jego wolności. Jest to głoszenie o Bogu Miłości, który tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał. Chrystus - Droga, Prawda i Życie, prowadzi do zbawienia ludzi dobrej woli. Od początku misję głoszenia Ewangelii podejmowały osoby duchowne, konsekrowane i świeckie, ofiarą życia dając świadectwo o Bogu-Człowieku i stając się żywym dowodem na to, że każdy człowiek może dostąpić łaski wspólnoty życia z Bogiem. Z biegiem czasu wierni przyzwyczaili się rozumieć działalność misyjną jako głoszenie Dobrej Nowiny podejmowane dosłownie na zewnątrz, poza kościołami chrześcijańskimi, pośród nieochrzczonych, co najwyżej w krajach, gdzie Kościół jest zbyt słaby, aby samodzielnie spełniać swoje zadanie. Jednak rośnie przeświadczenie, że nie można jej ograniczać do terenów leżących poza kontynentami i krajami, które zwykliśmy nazywać katolickimi. Na skutek dechrystianizacji działalność misyjna musi się zwrócić także do wnętrza. Jan Paweł II nazwał ją "Nową Ewangelizacją".
       Prosząc nas o modlitwę w intencji świętości tych, którzy pracują na terenach misyjnych, Ojciec Święty ma na myśli klasyczne rozumienie pojęcia misji. Obecnie poza krajem swego urodzenia działa ok. 750.000 osób: 55.000 kapłanów diecezjalnych, w ich liczbie ponad 1.000 biskupów, osoby konsekrowane oraz świeckie. Z Polski pochodzi 1.835 misjonarzy, w tym 1.003 kapłanów zakonnych, 251 diecezjalnych, 488 sióstr zakonnych, 76 braci zakonnych, 17 osób świeckich. Najliczniejszą grupę stanowią werbiści, franciszkanie i redemptoryści, a wśród sióstr - franciszkanki, Służebnice Ducha Świętego i Starowiejskie Służebniczki NMP. Jest to wkład raczej skromny jeśli liczby te porównamy choćby z ilością misjonarzy włoskich: 16.500: 1.000 kapłanów diecezjalnych; 6.500 zakonników (2/3 kapłanów); 7.500 zakonnic; 1.500 osób świeckich i członków instytutów świeckich. Dzięki takim ludziom jak oni Dobra Nowina dotarła kiedyś na kontynenty i do krajów, których mieszkańcy tworzą współczesny Kościół, a więc także do Polski. Właśnie ich miał na myśli Papież, gdy w przesłaniu na Dzień Misyjny z 2001 r. pisał: Jakże nie wspomnieć (...) o wszystkich misjonarzach i misjonarkach, kapłanach, zakonnicach, zakonnikach i świeckich (...). Samym swoim istnieniem głoszą oni "na wieki łaskę Pana" (...). Wielokrotnie to "na wieki" doprowadziło ich aż do przelania krwi (....) Należy się im nasza wdzięczna pamięć, wsparta modlitwą. Ich przykład jest bodźcem i oparciem dla wszystkich wiernych, czują się oni bowiem podniesieni na duchu, "mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków" (Hbr 12,1). (...) To od nich otrzymaliśmy wiarę i to oni przynaglają nas, abyśmy i my stawali się z kolei głosicielami i świadkami Tajemnicy.

  ks. Ryszard Machnik SJ