strona główna Intencje AM na 2002
intencje AM WYJAŚNIENIE
PAPIESKICH INTENCJI AM

NA LISTOPAD 2002

Ogólna na listopad
ZA WDOWCÓW I WDOWY, KTÓRZY CZĘSTO CIERPIĄ Z POWODU SAMOTNOŚCI, ABY ZNAJDOWALI POCIECHĘ I OPARCIE W CHRZEŚCIJAŃSKIEJ WSPÓLNOCIE

        Stan wdowieństwa, które św. Franciszek Salezy nazwał jednym z najbardziej okrutnych cierpień, był zauważony i doceniony zwłaszcza w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Św. Paweł w swoich listach poświęcił wdowom i wdowcom sporo uwagi, dostrzegając w ich trudnej sytuacji wezwanie do szczególnego poświęcenia się chorym i do modlitwy o rozwój królestwa Bożego. W historii Kościoła nie brak świętych wdów, które według okoliczności, warunków życia i stanu poświęciły się pogłębieniu życia duchowego, włączając się w dzieło uświęcenia świata. Praktyka Kościoła w tym względzie pozostaje niezmienna od wieków: nie zniechęca do zawarcia powtórnego małżeństwa, ale z całą mocą podkreśla fakt, że kto decyduje się na pozostanie w stanie wdowieństwa, ten daje dowód wierności i miłości do pierwszego współmałżonka i może traktować ten stan jako czas oczyszczenia oraz ukierunkowania się ku wartościom duchowym. Oddzielenie doświadczane na ziemi przygotowuje do spotkania w niebie i pozwala na głębsze włączenie się w życie społeczne. Stan wdowi sprzyja modlitwie i apostołowaniu. Kto oczekuje w świetle wiary, ten oczekuje w świetle chwały (Pius XII). Sobór Watykański II zachęca, aby wdowy przyczyniały się do uświęcenia i odnawiania Kościoła.
        W obecnym czasie wdowom i wdowcom duszpasterze poświęcają mało uwagi. Prawdopodobnie dlatego, że w świadomości ogółu wiernych ich sytuacja wpisuje się po prostu w los właściwy osobom samotnym i będącym w wieku podeszłym. Łączy je wspólna cecha: ich liczba rośnie, a poza tym one stają wobec potrzeby dokonania zmian w sposobie spędzania czasu, ułożenia życia osobistego oraz odnalezienia swej roli we wspólnocie wierzących oraz w społeczności cywilnej. To jest niezwykle ważne, aby się im to udało. Ich wszystkich miał na uwadze Jan Paweł II, gdy w roku jubileuszowym jeden dzień (17 IX) poświęcił Osobom podeszłego wieku. Okres wdowieństwa, który często łączy się z wiekiem podeszłym, jest zaproszeniem do włączenia się z nową intensywnością w zbawcze misterium Chrystusa - w tajemnicę krzyża. Świat, ceniący nade wszystko sprawność i siłę młodości, potrzebuje świadectwa o wartościach trwałych, które są wpisane w ludzkie serce i są także gwarantowane przez słowo Boże. Nie są dostrzegalne na pierwszy rzut oka, bo są przesłonięte pozorami. Świat jednak potrzebuje świadectwa o tym, że każdy okres ludzkiego życia jest darem Boga i że posiada swoje specyficzne walory. Może sytuacja społeczna i materialna osób starych czy pozbawionych współmałżonka nie jest dziś tak tragiczna jak w czasach św. Pawła czy w średniowieczu, niemniej one cierpią z powodu samotności. A ponadto trudno jest w tym stanie życia dostrzec Boże powołanie. Prosimy więc, aby osoby te znajdowały pociechę i oparcie w chrześcijańskiej wspólnocie.

Misyjna na listopad


ABY CZYNNY WSPÓŁUDZIAŁ CHRZEŚCIJAN WSPIERAŁ DZIEŁO SZERZENIA EWANGELII ZA POMOCĄ NOWYCH ŚRODKÓW SPOŁECZNEGO PRZEKAZU

        Jedną z odważnych i bardzo potrzebnych decyzji, jaką podjął Kościół pod koniec minionego tysiąclecia, było zaangażowanie nowoczesnych środków przekazu informacji do głoszenia Dobrej Nowiny. Już Paweł VI stwierdził w encyklice poświęconej głoszeniu Ewangelii, że: Kościół ponosiłby odpowiedzialność wobec Pana, gdyby nie używał tych potężnych środków. Głoszenie Chrystusa przez uczniów, jak przedstawiają to Dzieje Apostolskie, było spontaniczne, pełne wiary i potęgi działającego Ducha Świętego. Okoliczności zmieniły się bardzo w ciągu 2000 lat, ale potrzeba głoszenia oraz istota przekazu jest wciąż ta sama: Jezus Chrystus, Boży Syn-Zbawiciel. Wobec Niego musi znaleźć swoje miejsce cała ludzka historia. Jego obecność rozświetla naszą teraźniejszość i przyszłość świata (Jan Paweł II). Wpływ elektronicznych środków przekazu informacji na świadomość współczesnego człowieka jest tak mocny, że właściwie nie można go przecenić. Na naszych oczach powstało społeczeństwo informatyczne, co jest prawdziwą rewolucją kulturalną. Elektroniczne środki informacji stały się dostępną dla wszystkich areną, na której dokonuje się przekazu wiadomości. Za pośrednictwem mediów ludzie nawiązują ze sobą kontakty, dokonują wymiany pojęć, komunikują swoje przekonania i tworzą opinie o świecie, który ich otacza. W ten sposób media wpływają na kształtowanie rozumienia sensu życia. Wiele osób przyjmuje taki obraz świata, jaki jest im ukazany w prasie, w radiu, w telewizji czy w internecie. Dlaczego więc media nie miałyby przekazywać ludziom Chrystusa w taki sposób, aby On się stał częścią ich doświadczenia wewnętrznego?
        W przesłaniu na 34. Światowy Dzień Społecznej Komunikacji Papież pisał: Kościół powinien używać własnych środków przekazu informacji: książek, czasopism, radia, telewizji itp. Ale też powinien korzystać z okazji, jakie się pojawiają w mediach laickich. Wszystkie one - na różny sposób - mogą się przyczyniać do duchowego wzrostu. Prawdą jest jednak, że ujawniają one także wrogość wobec Chrystusa i Jego Ewangelii, jaka istnieje w pewnych sektorach kultury laickiej. Istnieje potrzeba "rachunku sumienia", aby uczynić krytyczny bilans braków i dobrej posługi czynionej wobec religijnych i moralnych przekonań ludzi. Sposób przedstawiania wielu spraw, zwłaszcza o ludziach słabych oraz z marginesu społecznego, może się stać ukrytym głoszeniem Pana. Chrześcijańskie środki przekazu powinny szukać sposobów wyraźnego głoszenia Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, Jego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią. Decyzja głoszenia Ewangelii za pomocą nowych środków społecznego przekazu jest konieczna, ponieważ otoczenie człowieka i jego mentalność ulegają szybkim przemianom. Jest zarazem śmiała, ponieważ łączy się z ryzykiem i z kosztami.

  ks. Ryszard Machnik SJ