| strona główna | AM w czynie |
|
ŚWIADECTWA luty 2010 | |
|
Wyproszona łaska zdrowia5 stycznia 2009 roku rozpoczęłam nowennę o uproszenie łaski zdrowia za wstawiennictwem Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny. W roku 2008 cierpiałam na biegunki, które po zastosowaniu lekarstw na jakiś czas ustawały, ale potem pojawiały się na nowo. W tym czasie przeczytałam "Wielkie wezwanie Serca Jezusowego do narodu polskiego" i postanowiłam nie brać następnych lekarstw, tylko poprosić Boga o zdrowie za przyczyną Rozalii. W drugim dniu nowenny mój stan uległ znacznej poprawie i tak jest do dzisiaj.Piszę to, aby podziękować Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Jego czcicielce Rozalii. Chcę nadmienić, że w dniu rozpoczęcia nowenny szatan bardzo mnie kusił, abym nie rozpoczynała tego sposobu leczenia moich dolegliwości. Lidia Uzdrowienie z choroby skóryW sierpniu 2009 roku pojawiła się na mojej twarzy, w okolicy lewego oka u nasady nosa, wystająca szpiczasta, twarda narośl, bardzo bolesna i otoczona tzw. dzikim mięsem. W tym czasie byłam po operacji kolana (proteza, marzec 2009). W moim miejscu zamieszkania nie ma przychodni lekarskiej, nie zgłosiłam się do żadnego lekarza specjalisty, natomiast podjęłam gorącą modlitwę - nowennę do Sł. Bożej Rozalii Celakówny. Trzymałam cały czas przy sercu jej podobiznę. Po odmówieniu nowenny zmiany na skórze zniknęły, nie ma po nich żadnego śladu. Dziękuję Panu Bogu, Matce Najświętszej i Służebnicy Bożej Rozalii za łaskę uzdrowienia.Stefania Kwartnik z Zembrzyc Wdzięczność za zdrowie mężaModlę się codziennie o wstawiennictwo Sługi Bożej Rozalii Celakówny u Pana Jezusa i Matki Najświętszej. Czynię to już od 10 lat i doznaję jej wsparcia w różnych, czasem wydawałoby się drobnych, sprawach.Tym świadectwem chciałabym podziękować za otrzymaną łaskę, o którą modliłam się już od 8 lat. U mojego męża podczas badań stwierdzono, iż jedna nerka jest inna, mała i nieczynna. Lekarz zalecał jej usunięcie. Ja zaczęłam codzienną modlitwę, prosząc o oddalenie operacji i tak minęło już 8 lat. W tym czasie mąż przeszedł na emeryturę i czuje się dobrze, wszystko utrzymuje się w normie i nie ma potrzeby dokonywania jakichkolwiek zabiegów. Posiadam obrazek służebnicy Bożej Rozalii pochylonej nad chorym, na którym jest zachęta, aby zgłaszać doznane łaski. Za tę łaskę serdecznie dziękuję Panu Jezusowi Miłosiernemu, Matce Najświętszej i Rozalii. Modlę się codziennie o wyniesienie na ołtarze tej Służebnicy. Anna Białończyk Pomoc Rozalii w sporzePragnę serdecznie podziękować Służebnicy Bożej Rozalii Celakównie za otrzymaną pomoc, o którą poprosiłam w sprawie ustalenia granic działki, na której stoi dom rodziców. Działkę zakupiła moja babcia w roku 1959, następnie dokupiła 1,7 ara z dojazdem do drogi. Niestety, nie dokonała rejestracji notarialnej dokupionego pasa ziemi. Spadkobiercy sąsiadki, od której babcia kupiła ten kawałek, zakwestionowali sprzedaż i uzyskali potwierdzenie wyrokiem sądu.Z początkiem roku 2009 rozpoczęło się postępowanie rozgraniczające, w wyniku którego działka mogła utracić drogę dojazdową. Po trzecim spotkaniu stron, na którym dowiedziałam się o tak niekorzystnym rozwiązaniu, postanowiłam zapoznać się bliżej z dokumentacją sądową i zapisem w księdze wieczystej. Sprawę odroczono na dwa tygodnie. Wtedy też rozpoczęłam pierwszą nowennę do Rozalii Celakówny z prośbą, aby działka nie pozostała bez dojazdu. Po zakończeniu pierwszej nowenny rozpoczęłam drugą, która jeszcze trwa, ale podczas czwartego postępowania, na który przypadał czwarty dzień drugiej nowenny ustalono granice i pomimo pewnych ustępstw, działka zachowała dojazd. Sprawa nie była prosta, ponieważ o ten kawałek ziemi w latach 1991-1995 toczyły się sprawy sądowe, łącznie ze zburzeniem słupków ogrodzeniowych i bramy. Ponadto pomiędzy moimi rodzicami a sąsiadami toczyła się ustawiczna wojna o ten pas ziemi, dlatego takie rozwiązanie sprawy jest poparte orędownictwem osoby z Nieba, a tą osobą jest Rozalia Celakówna. Anna Styrnik | |
| ks. Stanisław Groń SJ | |