strona główna AM w czynie
Uzdrowienie z ziarnicy złośliwej

      Czy dziś w wieku technicznego rozwoju istnieją cuda? Czy zdarzają się wypadki nagłej, niezwykłej interwencji Wszechmocy Bożej? Odpowiedź brzmi: TAK! Świadczą o tym nagłe uzdrowienia ludzi beznadziejnie chorych, będących już w stanie agonalnym. Takie fakty dzieją się w Lourdes. Zachodzące tam uzdrowienia są przedmiotem szczególnych badań ze strony naukowców i lekarzy. W Lourdes na przestrzeni lat 1858-1978 miało miejsce około sześć tysięcy uzdrowień stwierdzonych przez Międzynarodową Komisję Medyczną w Lourdes.

      Z tej wielkiej liczby Kościół uznał za cudowne sześćdziesiąt dwa przypadki. Ten rygoryzm, jakim kieruje się Kościół w takiej sytuacji, sprawia, że wyklucza się możliwość popełnienia błędu, a uznane fakty bezdyskusyjnie świadczą, że Bóg nie tylko istnieje, ale objawia swą obecność, dobroć i moc przez taką interwencję, która przewyższa normalne działanie natury. Przytoczone poniżej uzdrowienie Evasio Ganory jest jednym z uznanych przez Komisję Teologiczno-Kanoniczną Kościoła.

      Evasio urodził się w 1913 roku. Był rolnikiem mieszkającym w Casale Montferato (Piemont). W 1949 roku zachorował i został przyjęty do szpitala. Po badaniach medycznych postawiono diagnozę: choroba Hodgkina, czyli ziarnica złośliwa. Jest to nowotwór o następujących objawach: powiększenie węzłów chłonnych, wątroby i śledziony, wzrost temperatury, swędzenie skóry, liczne komórki nowotworowe Sternberga, astenia - ogólne wycięczenie organizmu. Ziarnica złośliwa jest nieuleczalna w stadium zaawansowanym. Lżejsze przypadki tej choroby są uleczalne przy pomocy radioterapii i polichemioterapii.

      Ciężko chory Evasio był leczony antybiotykami: penicylina, aureomycyna i streptomycyna. Stosowano także iperyt azotowy przeciwdziałający rozrostowi komórek Sternberga. Terapia nie przyniosła żadnych rezultatów. Stan chorego pogarszał się. Wobec tej beznadziejnej sytuacji 25 marca 1950 roku chorego wypisano ze szpitala. Lekarze byli zgodni, że chory na ziarnicę złośliwą musi umrzeć w czasie kilku miesięcy.
      W dniu 31 maja już prawie umierającego Evasio przewieziono do Lourdes na wózku inwalidzkim. W dwa dni później został zanurzony w wodzie z groty masabielskiej. Po powrocie do schroniska stwierdzono ustąpienie gorączki, wzmocnienie organizmu, prawidłową wielkość wątroby i śledziony, dotąd nienaturalnie powiększonej. Pacjentowi powrócił apetyt. 3 czerwca chory już o własnych siłach wziął udział w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, a 6 czerwca jako całkowicie zdrowy powrócił do domu.    

      Po czterech latach, jakie minęły od chwili uzdrowienia chorego, lekarze z Lourdes stwierdzili ponad wszelką wątpliwość brak jakichkolwiek symptomów lub śladów ziarnicy złośliwej. Co więcej, od momentu uzdrowienia do ponownego badania przez konsylium lekarskie Evasio pracował fizycznie na roli. W obrazie histopatologicznym nie stwierdzono obecności komórek nowotworowych. Organy zaś wewnętrzne - śledziona i wątroba, odzyskały swoją naturalną wielkość. Procesy neurofizjologiczne i metaboliczne były w normie. Najdziwniejsze było to, że uszkodzenie mikroorganicznie powstałe na skutek destrukcyjnego funkcjonowania komórek rakowych Sternberga, zginęły bezpowrotnie. Natomiast uszkodzenia strukturalno-anatomiczne odzyskały pierwotny stan funkcjonalny.

      Na tej podstawie profesor Sendrail stwierdził, iż uzdrowienie to zostało naukowo udowodnione. Inny członek konsylium lekarskiego dr Henri Grenet stwierdził: "Historia medycyny nie zna drugiego przypadku uleczenia choroby Hodgkina w sposób tak nagły, absolutny i trwały przy jednoczesnym ustąpieniu wszelkich objawów".

      Komisja Teologiczno-Kanoniczna Kościoła w sprawie uzdrowienia Evasio Ganory sformułowała następujące orzeczenie: "Na podstawie wymienionych powyżej faktów i okoliczności religijnych towarzyszących wydarzeniu, Komisja dochodzi do końcowego wniosku o nadprzyrodzonym charakterze uzdrowienia Evasio Ganory".

  (wg Stefan Budzyński, Spoza innego wymiaru, Warszawa 1991, s. 14-17).