| strona główna | AM w czynie |
| Spotkanie ze słowem Bożym | |
|
Modlitwę wewnętrzną bardzo ułatwia częsty kontakt z Pismem Świętym, ze słowem Bożym. W jaki sposób przybliżyć się do tego słowa? Jest na to wiele sposobów. Oto jeden z nich. Znałem pewną dziewczynę. Codzienna czytała ona Pismo Święte, rozmyślała nad nim. Po wyjściu za mąż przychodziła do mnie do spowiedzi. Jednak zarzuciła kontakt z Pismem Świętym i modlitwę na jego podstawie. Raz po raz wznawiałem moje pouczenie, tłumacząc, że jej życie chrześcijańskie, pozbawione tego codziennego pokarmu duchowego, wciąż marnieje. Odpowiadała: "Ksiądz nie jest matką rodziny i nie może tego pojąć: smoczki, kleiki, porody, koklusze, naturalnie, nic to wszystko księdzu nie mówi". Aż pewnego dnia, zamiast tej stałej repliki, usłyszałem: "No, niech już będzie. Zgadzam się. Co więc mam robić?". Wychodząc z kościoła - zacząłem - pójdziesz do sklepu papierniczego, kupisz tam sobie czerwony ołówek. Gdy wrócisz do siebie, wybierzesz sobie miejsce, w którym zawsze będziesz mogła znaleźć czerwony ołówek i Ewangelię. A potem zacznij ją czytać pięć minut codziennie. Ani jednej minuty więcej, ani mniej. Wybierz sobie jakieś zagadnienie, pod kątem którego będziesz czytała, np. miłość braterska, pokuta, relacja Chrystusa do Ojca, itp. i podkreślaj czerwonym ołówkiem teksty, które wiążą się z wybranym przez ciebie zagadnieniem.
Jako matka, przekonana, że w słowach Chrystusa znajdzie wskazówki wychowawcze, postanowiła zwracać specjalną uwagę na teksty Ewangelii odnoszące się do wychowania. Mijały miesiące, skrupulatnie, z ołówkiem w ręku czytała Ewangelię, codziennie przez pięć minut. Powiedziała mi kiedyś, że nieraz je przedłuża. Odpowiedziałem: Ależ, moje dziecko, a smoczki, kleiki, koklusze, czy ci to wszystko już nic nie mówi? Po przeczytaniu Ewangelii, przepisała na karteczkach podkreślone wersety. Posegregowała je i z tryumfem przyniosła mi swój traktat o wychowaniu według Ewangelii. Chciałbym, by każdy z was doszedł do tego, by codziennie znaleźć te pięć minut na czytanie Pisma Świętego. Jeżeli chodzi o konsekwencje, to zapewniam was - Ewangelia wkrótce stanie się dla was waszym najlepszym przyjacielem. | |
| (ks. H. Caffarel, Codziennie 5 minut) | |