strona główna AM w czynie
Jezus i ja
sierpień 2008

"A kiedy nawrócicie się do Niego całym sercem i z całej duszy, aby postępować przed Nim w prawdzie,
wtedy On zwróci się do was i już nigdy nie zakryje oblicza swego przed wami".
Tb 13, 6

"Żeby wygrać, trzeba zagrać" - przekonuje reklama gry pieniężnej. Żeby poznać Serce Boga, trzeba się z Nim spotkać. Każde spotkanie wymaga miejsca, czasu i uwagi. Im bardziej zależy nam na spotkaniu, im większe znaczenie ma dla nas osoba, z którą się spotykamy - tym bardziej się staramy o czas i miejsce.
A jak wyglądają nasze spotkania z Panem...?
Lucjan Miozga

Szansa na spotkanie

   Kiedy cały tydzień minął wśród pracy, załatwiania interesów, a także na odpoczywaniu... Bóg prosi o pół godziny na spełnienie Jego przykazania. Czy to wielkie wymaganie?
   Udajcie się więc do Jego domu. Czeka On tam na was dzień i noc. W każdą niedzielę i dzień świąteczny dajcie Mu pół godziny uczestnicząc w misterium miłości i miłosierdzia, we Mszy Świętej.
   A wtedy mówcie Mu o wszystkim: o waszej rodzinie, o dzieciach, o sprawach i pragnieniach... Przedstawcie Mu swoje trudności i cierpienia... O gdybyście wiedzieli, z jak wielką miłością będzie was słuchał!..
   Odpowiecie mi może: "Nie umiem uczestniczyć we Mszy Świętej. Od tak dawna nie przekroczyłem progu kościoła...". Nie obawiaj się... Przyjdźcie tylko na te pół godziny w mojej obecności. Posłuchaj sumienia, które mówi, co powinniście czynić; nie zagłuszajcie w sobie jego głosu. Otwórzcie serca... W tedy moja łaska przemówi... Pokażę wam stopniowo, jak postępować w każdej okoliczności życia, jak odnosić się do rodziny i jak zachować się w innych, różnych sprawach... Zażąda ono może porzucenia jakiegoś zamiaru, zerwania złej przyjaźni, oddalenia się od spraw grożących niebezpieczeństwem...
   Spróbujcie tylko, a łańcuch moich łask wydłuży się, bo z dobrem jest tak samo jak ze złem - wystarczy zacząć. Ogniwa łańcucha przyciągają się wzajemnie. Jeżeli dziś posłuchasz mojej łaski i pozwolisz jej działać, jutro lepiej usłyszysz jej głos, pojutrze jeszcze wyraźniej i tak z dnia na dzień światło będzie coraz jaśniejsze, zapanuje coraz większy spokój i szczęście stanie się wieczne.
   Albowiem człowiek nie został stworzony dla ziemi, lecz dla wieczności. Jeżeli więc jest nieśmiertelny, winien żyć nie dla tego, co przemija, lecz dla tego, co będzie trwać.
   Może jednak słuchając tego ktoś odpowie: "Brak mi wiary. Nie wierzę w życie przyszłe!".
   Nie wierzycie w życie wieczne?... A czy jesteście szczęśliwi na ziemi? Czy nigdy nie odczuwacie potrzeby czegoś, czego na ziemi znaleźć nie można? Szukając przyjemności i zapewniając ją sobie, czy czujecie się nasyceni?
   Na pewno nie znajdziecie na ziemi tego, czego wam potrzeba. Potrzebny wam jest pokój, ale nie pokój tego świata, lecz pokój dzieci Bożych.
   Oto dlaczego przychodzę wam pokazać, gdzie można znaleźć pokój i szczęście, gdzie ugasić pragnienie, które od tak dawna was trawi.
Największa miłość, Sacre Coeur, Wydawnictwo Michalineum 1988