strona główna AM w czynie
Dni skupienia w Czechowicach-Dziedzicach

      Przez trzy lata prowadziłem dni skupienia dla AM w parafii pw. św. Andrzeja Boboli. Chcę przypomnieć poruszane tam tematy.
      W roku 2006 rozważaliśmy słowa Jezusa: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie (Łk 10, 3). Ewangelia jest radosną nowiną o Bogu wszechmogącym. Bóg nie zamyka się w swoim szczęściu. Bóg jest Miłością, daną i zadaną człowiekowi. Chrześcijanin zanurzony w miłości Trójcy Świętej ma szczególne powody, by czuć się szczęśliwym: Bóg napełnia go swoim życiem. Jezus z mocą wyznaje: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej (J 15, 9). Tymczasem wielu chrześcijan żyje tak, jakby obca im była ta niezwykła miłość, jaką zostali obdarowani - miłość Boga.

      Żyjemy w pełni czasu. Właśnie teraz realizowane są obietnice, jakie Bóg składał przez proroków. Ich wypełnieniem jest Osoba Jezusa Chrystusa. On pojednał nas z Bogiem i jest źródłem naszego szczęścia.

      Chcesz być szczęśliwy? Zatroszcz się o to, by żyć w przyjaźni z Jezusem (w łasce uświęcającej), dbaj o rozwój swego życia duchowego poprzez modlitwę i udział w Eucharystii. Jeśli chcesz być szczęśliwy, współpracuj z Jezusem w dziele nawracania się, pozwalając Mu, by to On kształtował twoje serce na wzór swego Boskiego Serca.
      Człowieka szczęśliwego można poznać po tym, że ma łagodne usposobienie i szanuje innych ludzi.

      W roku 2007 tematem były słowa Jezusa: Wy jesteście przyjaciółmi moimi (J 15, 14). Ta radosna prawda wielu chrześcijanom umyka, przez co nie ma wpływu na ich życie wiary. Świadczy o tym fakt, że są osoby wierzące (?), które nawet codziennie uczestniczą w Eucharystii i przyjmują do swych serc zmartwychwstałego Pana, ale swym życiem nie dają świadectwa, że są Jego przyjaciółmi. Być może wypływa to z fałszywego przekonania, że nie są godne przyjaźni z Bogiem albo że nie sprostają jej wymaganiom.

      Podążanie za Jezusem wymaga trudu współpracy z Nim. Wszyscy jesteśmy grzeszni, ale Jezus nam, grzesznym, ofiarowuje swą przyjaźń. Im bardziej będziemy świadomi tego, że w Osobie Jezusa mamy Boskiego Przyjaciela, tym łatwiej będziemy pokonywać wszelkie pokusy i trudności, czyli nieść swój krzyż w duchu wiary. Mając głęboką więź z Jezusem-Przyjacielem, z pewnością doświadczymy radości apostoła - radości oglądania owoców swej pracy na niwie Pańskiej, a nasze codzienne ofiarowanie się Bogu Ojcu będzie Mu coraz milsze.

      W tym roku rozważaliśmy słowa Jezusa: Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Wskazałem na Jezusa jako Tego, który objawia Ojca. Jezus podkreślał: Ja i Ojciec jedno jesteśmy (J 10, 30). A do Filipa powiedział: Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? (J 14, 9-10). Misją Jezusa było objawić światu Ojca. Pełnienie Jego woli było dla Jezusa pokarmem. Zamysły Ojca nosił On w swym sercu. Wypełniał je i przez trzy lata głosił ludziom. Pragnieniem Jezusa, który ma słowa życia wiecznego, jest dać nam udział w życiu Ojca. Jezus ukazał, że Ojciec nas miłuje. Świadomość tego, że jest się umiłowanym przez Boga, rodzi w sercu radość. Jezus podkreśla: To wam powiedziałem, aby radość moja w was była, i aby radość wasza była pełna (J 5, 11).

      Jezus przychodzi do nas jako Syn Boga Ojca - czyni Go niejako widzialnym. Jezus zawsze na pierwsze miejsce wysuwa Ojca, który z kolei oświadcza, że Jezus jest Jego umiłowanym Synem. Nasz Pan dzieli się z nami tą samą miłością, którą kocha Go Ojciec. Dzięki Jezusowi wiemy, że świętą wolą Ojca jest dawać nam udział w takim życiu, jakim On żyje. Stanie się to za cenę najwyższej ofiary - ofiary życia Syna Człowieczego. Gdy św. Paweł wgłębia się w tę tajemnicę, woła w zachwycie: Bóg z miłości przeznaczył nas dla siebie! (Ef 1, 5).

      Duchowość AM wiąże się z radosnym przyjęciem tej prawdy, że jesteśmy przeznaczeni dla Boga. Wiąże się też z nieustannym dążeniem do tego, by przylgnąć do Boga całym sercem. Formalnie czynimy to przez odmawianie Modlitwy codziennego ofiarowania, ale trzeba ciągle doskonalić to swoje ofiarowywanie się Wszechmocnemu. Nie wystarczą deklaracje; potrzebne jest świadectwo, że kierujemy się w swym życiu słowem Bożym i że zawierzamy się nieustannie miłującemu nas Ojcu.

  ks. Tadeusz Chromik SJ