| strona główna | AM w czynie |
|
Jezus i ja lipiec 2008 | |
|
Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie.
J 1, 26
Wielu nie przyjmuje Jezusa dlatego, że Go nie zna. Często może nie ze swojej winy. Czy możemy dostrzec Jego działanie w naszym życiu? Czy potrafimy »ukazać« innym Jezusa, Jego Serce? Czy my sami znamy Tego, który stoi pośród nas? Lucjan
Gdybyście Mnie znali... Najpierw będę mówił do tych, którzy Mnie nie znają; tak, ukochani synowie, którzyście od najmłodszych lat żyli z dala od waszego Ojca. Przyjdźcie! Powiem wam, dlaczego Go nie znacie, a kiedy dowiecie się, kim jest i jak czułe i kochające serce ma dla was, nie będziecie już mogli oprzeć się Jego miłości. Jeżeli od dzieciństwa nie znacie Mnie, to dlatego, że nikt was nie nauczył poznawać Mnie. A w miarę jak rośliście, rosły w was także skłonności waszej natury, upodobanie w przyjemnościach i zabawach, pragnienie bogactwa i niezależności. Potem, któregoś dnia, usłyszeliście o Mnie. Powiedziano wam, że by żyć zgodnie z moją wolą, trzeba kochać i znosić bliźniego, szanować jego prawa i jego dobra, opanować i okiełznać swoją własną naturę. Jednym słowem, żyć według prawa. A wy, dla których od najmłodszych lat jedynym prawem w życiu był własny kaprys, a nawet namiętności, nie wiedząc o jakie prawo chodzi, zaprotestowaliście głośno: „Moim prawem jestem ja sam, chcę używać i pozostać nieskrępowanym niczym”. I tak zrodziła się wasza nienawiść, zaczęło się prześladowanie Mnie. I kiedy z coraz większą zaciętością zwracaliście się przeciwko Mnie, moje Serce bardziej niż kiedykolwiek napełniało się czułością dla was. Tak mijały lata waszego życia... może długie lata! Dziś nie mogę już ukryć mojej miłości do was. A widząc, że znajdujecie się w stanie otwartej wojny z tym, który was tak ukochał, przychodzę osobiście powiedzieć wam, kim jestem. Jam jest Jezus, a imię to znaczy - Zbawca. Właśnie dlatego moje ręce noszą ślady gwoździ, którymi przybito Mnie do krzyża, na którym umarłem z miłości do was... Jestem waszym Bogiem i Ojcem, waszym Stwórcą i Zbawcą. A wy jesteście tymi, których stworzyłem, moimi dziećmi, które odkupiłem. Za cenę mego życia i mojej krwi uwolniłem was od niewoli i tyranii grzechu. Posiadacie duszę wielką i nieśmiertelną, stworzoną do szczęścia bez granic, macie wolę zdolną do dobrego i serce, które pragnie kochać i być kochane... Jeżeli w dobrach ziemskich szukacie zaspokojenia waszych pragnień, będziecie zawsze głodni i nie znajdziecie nigdy pożywienia, które nasyca. Będziecie żyć w nieustannej walce z sobą samym, w smutku, w niepokoju, w zamęcie. Młodość, bogactwo, mądrość, ludzka sława - wszystko to jest niczym... Wszystko to przemija i kończy się. Sam tylko Bóg trwa wiecznie! Największa miłość, Sacre Coeur, Wydawnictwo Michalineum 1988
| |