strona główna AM w czynie
Jezus i ja
marzec 2008

Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną,
nie zamieszka w ciele zaprzedanym grzechowi.
Mdr 1, 4

Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących.
1 Kor 1, 20-21

Wielu z nas napełniła smutkiem wiadomość o porzuceniu kapłaństwa przez cenionego i znanego teologa.
Czy da się pogodzić wiedzę i wiarę?
Czy można utracić wiarę z nadmiaru wiedzy?
Czy my sami nie ulegamy niekiedy zwątpieniu w te czy inne prawdy wiary?
Lucjan

Prawdziwa mądrość

„Synu, niech cię nie wzruszają piękne i wyszukane słowa ludzkie, albowiem nie w słowie, lecz w mocy przejawia się królestwo Boże.
Słuchaj słów moich, które rozpalają serce, oświecają umysł, nakłaniają do skruchy i wlewają wieloraką pociechę.
Nie czytaj nigdy słów moich w tym celu, aby się wydać bardziej uczonym i mędrszym.
Ja tak oświecam umysł pokornego, że w jednej chwili pojmuje więcej wiekuistej prawdy niż inni po dziesięciu latach nauki.
Błogosławiona prostota, która omija zawiłe drogi trudnych zagadnień, a idzie równą i prostą ścieżką przykazań Bożych.

Wielu utraciło wiarę, gdy chcieli dociec spraw niezgłębionych. Niektórzy cierpią ciężkie pokusy co do wiary i Najświętszego Sakramentu. Nie należy ich winić, lecz nieprzyjaciela.
Gdyby rozum ludzki mógł łatwo pojąć dzieła boskie, nie można by ich nazwać przedziwnymi i niewypowiedzianymi.

Dozwolone jest pobożne i pokorne poszukiwanie prawdy, jeśli się jest zawsze gotowym dać się pouczać i iść za pewnym sądem Ojców.
Bóg wymaga od ciebie wiary i prawego życia, a nie wysokiego rozumienia i zgłębiania Jego tajemnic.

Nauczam bez hałasu, bez zamętu różnych zdań, bez chełpliwości i ścierania się rozumowań.
Uczę wznosić się ponad rzeczy ziemskie, nie zabiegać zbytnio o doczesne, szukać wiecznych i w nich smakować, uciekać przed zaszczytami, cierpliwie znosić zgorszenia, wszelką nadzieję we mnie pokładać, niczego poza mną nie pragnąć, nade wszystko gorąco mnie kochać”.
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa, Kraków 1989

Z autobiografii Ignacego Loyoli
„I gdy tam tak siedział, zaczęły się otwierać oczy jego umysłu. Nie znaczy to, że oglądał jakąś wizję, ale że zrozumiał i poznał wiele rzeczy tak duchowych, jak i odnoszących się do wiary i wiedzy. A stało się to w tak wielkim świetle, że wszystko wydało mu się nowe. To, co wtedy pojął, nie da się szczegółowo wyjaśnić, choć było tego bardzo wiele. Otrzymał wtedy tak wielką jasność dla umysłu i do tego stopnia, że jeśli rozważy całe życie swoje aż do 62. roku życia i jeśli zbierze razem wszystkie pomoce otrzymane od Boga i wszystko to, czego się nauczył, i choćby to wszystko zebrał w jedno, to i tak nie sądzi, żeby to wszystko dorównywało temu, co wtedy otrzymał w tym jednym przeżyciu”.

Opowieść Pielgrzyma
, Kraków 2002