| strona główna | AM w czynie |
|
Jezus i ja grudzień 2007 | |
|
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego. J 1, 10-12
Błogosławiony czas Adwentu. Czy mamy „dość prostoty serca, by uwierzyć” w przychodzącą Miłość? Przyjąć Ją bezwarunkowo, z nadzieją i ufnością? Czy potrafimy do tej radości zaprosić innych? Coraz więcej państw wprowadza zakaz używania w życzeniach świątecznych określenia »Boże Narodzenie«! Lucjan Miozga
Przyjdź, Panie Jezu. Amen „Widzisz jak zimno jest w grocie betlejemskiej, jak brakuje światła i wielu innych potrzebnych rzeczy... Jednak moja Matka i święty Józef są szczęśliwi; są ze Mną, więc nie brak Im niczego; nie oddaliby swego miejsca żadnemu księciu ziemskiemu. O, niech twoja miłość będzie dość wielka, by pojąć pełnię radości ze zjednoczenia z Bogiem! Widzisz, nawet kiedy nie ma się nic, jeżeli posiada się Jezusa, ma się wszystko. A posiadanie Jezusa nie jest fikcją, [...]. Kto będzie miał dość prostoty serca, by Mi uwierzyć?” „Moją rozkoszą jest przebywanie z synami ludzkimi”. „Dlaczego ludzie nie chcą wierzyć w moją miłość? Czy byłem kiedykolwiek niedobry? Czy mściłem się, gdy byłem na ziemi? Czy nie byłem samą wyrozumiałością, samym przebaczeniem? Czy nie stałem się Mężem boleści z miłości do was? Dlaczego ludzie nie chcą wierzyć w moją miłość?”. „Życie miłości Stwórcy ze stworzeniem mogło się zacząć dopiero w niebie. Przyszedłem zapalić je na ziemi po to, by je przyspieszyć”. „Zapisz: Chciałbym, aby ludzie już się Mnie nie bali, by patrzyli na moje serce pełne miłości, by rozmawiali ze Mną jak z ukochanym Bratem. Dla jednych jestem kimś nieznajomym, dla drugich obcym, surowym szefem żądającym rozrachunku. Niewielu przychodzi do Mnie jak do kochanego członka rodziny. A moja miłość jest i czeka. Ty im powiedz, by przyszli, weszli, by tacy, jakimi są, oddali się miłości. Ja ich naprawię. Ja ich przemienię. Doznają radości, jakiej dotychczas nie znali. Ja jeden ją daję. Ale niech przyjdą. Powiedz im, żeby przyszli!” „Myślałam: Dlaczego maleńki Jezus w żłobku nie okazał się bardziej Bogiem? - Nie w tej chwili. To jest zarezerwowane na drugie przyjście”. Gabriela Bossis, On i ja, Wydawnictwo "Michalineum" 1992, tom I
| |