strona główna AM w czynie
Jezus i ja
sierpień 2007

O Tobie mówi moje serce: „Szukaj Jego oblicza!”.
Szukam, o Panie, Twojego oblicza; swego oblicza nie zakrywaj przede mną.
Ps 27, 8

Kontemplacja - słowo dziś niepopularne, niezrozumiałe, niepociągające, a przecież potrafi nasycić serce człowieka wspaniałymi uczuciami, które są znane każdemu. To zachwyt nad cudem narodzin, radość z oglądania rozwoju dziecka, wzruszenie na widok śpiącej ukochanej osoby. Uczucia te pogłębiają więzi, rodzą wdzięczność i ufność. Kontemplacja wymaga tylko jednego: zatrzymania się. Trzeba walczyć o ten czas, bo zbyt cenne są jego owoce.

Lucjan Miozga

Kontemplacja? Po prostu Jezus i ja!

„Są w twojej duszy drzwi, które otwierają się dla kontemplacji Boga. Ale trzeba, żebyś je otworzyła”.

„Możesz modlić się pracując, odpoczywać po modlitwie wyśpiewując Mi słowa; później po prostu patrzeć na Mnie w milczeniu; takie milczenia przepełnione uczuciem są więcej warte niż nieuważnie odmawiane różańce”.

„Aniołowie nie widzieli jeszcze Boga, kiedy zgrzeszyli. Gdyby Go widzieli, nie mogliby Mu nie być posłuszni. Oglądaj więc Boga na tyle, na ile to dla ciebie możliwe. Kontempluj. Kontempluj...”.
„Kiedy kontemplujesz, przejdź całkowicie we Mnie nie myśląc już o sobie. Ja was tak kocham!..”.

„Bóg jest wszędzie. Gdybyś o tym myślała... Cóż za wieczysta adoracja!”.

„Bądź ze Mną bardzo prosta. Co czyni się na dzień dobry i na dobranoc w rodzinie? Wymienia się serdeczny pocałunek i jest to całkiem naturalne. A czasami w ciągu dnia, na skutek jakiegoś słowa lub otrzymanego podarunku, wymienia się spojrzenia... Patrzymy wzajemnie na siebie z miłością, ogarnia nas czułość. Jakże to miłe i krzepiące... O, gdyby mi pozwolono czuć się choć trochę członkiem rodziny...”.

„Zacznij najpierw od uwolnienia swych zmysłów od świata zewnętrznego. Potem umieść Mnie przed swą duszą jako pewną Obecność. Wreszcie wejdź głęboko we Mnie. Patrz na moje cnoty, moje zalety, moje zasługi. Nie obawiaj się ich liczby. [...]. Nie ustawaj w pozdrawianiu ich, bo są dla ciebie, jeśli zechcesz je przyjąć”.

„Być w zażyłości ze swym Bogiem - tylko to się liczy; jakiekolwiek byłoby życie, które wam dano, możecie je spędzić na moim sercu. Jak niewielu o tym myśli... [...]. Czy trudno jest często na Mnie patrzeć? Wkładać swoją rękę w moją, mówić Mi słówka, które pochodzą z waszej duszy i sprawiają Mi tak wielką przyjemność? Mówicie Mi je i zapominacie o nich; ale Ja je zachowuję, są dla Mnie cenne, a później to Ja wam je powtórzę, gdy będziemy zjednoczeni w Niebie”.

„Pamiętaj, że kontemplacja powinna łączyć się z apostolstwem. Nie oszczędzaj się więc dla nikogo. Przekazuj Mnie przez siebie: oblubienica mówi często o swym Oblubieńcu, bo serce jej jest Nim przepełnione i, choć ona tego nie dostrzega, ludzie myślą o Nim z jej powodu”.

Gabriela Bossis, On i ja, Wydawnictwo „Michalineum” 1992, tom I