|
Od Autora:
Te kilka myśli o Sercu Pana Jezusa przekazuję z prawdziwym wzruszeniem.
Nabożeństwo do Serca Jezusowego znałem od dziecka, chociaż go nie rozumiałem. Dziwiłem się, jak Pan Jezus mógł przyjść do zakonnicy i skarżyć się na brak miłości.
To, co napisałem, powstawało w miarę upływu czasu przeżytego w kościele Św. Józefa Oblubieńca przy klasztorze Sióstr Wizytek w Warszawie. Wdzięczny jestem Opatrzności Bożej, że tu właśnie mnie przysłała i przy tym klasztorze mogę jeszcze przebywać.
Bardzo dziękuję Czcigodnej Matce Marii Klaudii Niklewicz za to, że mnie łaskawie przygarnęła, dzięki czemu w każdy piątek biorę udział w nabożeństwie do Serca Jezusowego.
O tym nabożeństwie napisano już wiele. Proszę wybaczyć mi osobisty charakter tych myśli, które są moim wyznaniem. Ośmielam się zadedykować je Siostrom Wizytkom z Warszawy.
|