strona główna Archiwum AM
  Polscy święci w hołdzie... Polscy święci
w hołdzie Najświętszemu
Sercu Pana Jezusa

 

      Kontynuujemy opis fryzu mazaikowego w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa.
      Po prawej stronie centralnie umieszczonej postaci Chrystusa ukazany jest pochód świętych, który rozpoczyna św. Stanisław ze Szczepanowa, biskup i męczennik. Święty ubrany jest w bogato zdobioną kapę liturgiczną z wysokim kołnierzem i dobrze widocznymi na niej wspaniałymi zdobieniami haftów, przedstawiającymi świętych. Na głowie nosi mitrę, a na lewej ręce ma przewieszony manipularz, o prawe ramię oparty jest jego pastorał, ozdobiony szlachetnymi kamieniami. Biskup klęczy ze złożonymi rękami, odzianymi w czerwone rękawiczki. U jego stóp widnieją leżące dwie zielone palmy, symbol męczeństwa. Jedna z nich stanowi atrybut św. Wojciecha, który klęczy tuż za nim.
      Św. Wojciech, również biskup i męczennik, ma twarz skupioną, zwróconą w stronę Pana. Jego głowę nakrywa mitra. Św. Wojciech to człowiek znacznie starszy od św. Stanisława, nosi brodę, na jego twarzy zaznaczają się wyraziste rysy. Ubrany jest w kapę ozdobioną pięknymi dużymi deseniami. W lewej ręce trzyma krzyż i wiosło, które opierają się o jego lewe ramię. Są to atrybuty jego władzy i męczeństwa. W geście pokłonu i adoracji widoczna jest jego otwarta prawa ręka w zdobnej rękawiczce z naszywką.
      Poza obszarem złocistych promieni, bijących od Chrystusa, na błękitnym tle klęczy z uniesionymi przed siebie i złożonymi rękoma św. Kazimierz królewicz. Ubrany jest w czerwony płaszcz z gronostajowym kołnierzem. Ma młodzieńczą twarz, długie kasztanowe włosy. Jego głowę zdobi pełna, złota aureola. A przed nim położona jest królewska korona ozdobiona czerwonym atłasem. Widać także jego skórzany czerwony but zdobiony złotymi naszywkami.
      Za nim klęczy św. Jozafat Kuncewicz, arcybiskup i męczennik. W lewej ręce odzianej czerwoną rękawiczką trzyma udekorowany surokiem pastorał, którego końcową część stanowią zbliżające się do siebie dwa węże, ewangeliczne symbole roztropności. Pastorał zakończony jest jabłkiem i krzyżykiem. W prawej ręce trzyma zieloną palmę, symbol męczeństwa. U jego stóp położona jest bogato zdobiona perłami i szlachetnymi kamieniami oraz złotem mitra, używana w Kościele obrządku wschodniego. Święty odziany jest we wspaniałą kapę, zdobioną misternym deseniem. Ma on czarne włosy, długą brodę, w pokorze ma spuszczony wzrok i jest skupiony w geście modlitewnej adoracji. Wokół jego twarzy widnieje pełna złocista aureola.

Polscy święci w hołdzie... Polscy święci w hołdzie...

      Obok niego stoi biskup krakowski, a potem cysters z Jędrzejowa, autor Kroniki polskiej, bł. Wincenty Kadłubek. Jest lekko pochylony, w lewej ręce odzianej w czerwoną rękawiczkę trzyma pastorał, którego zakończenie bogato zdobione jest szafirami. Ma twarz człowieka uduchowionego z długą siwą brodą. Na głowie nosi mitrę, a wokół jego twarzy rozbłyska pełna złocista aureola. W prawej ręce, także odzianej w zdobną czerwoną rękawiczkę, trzyma księgę, jej okładki są granatowe, ozdobione złotym krzyżem wpisanym w okrąg. Święty jest ubrany w kapę, której mnogie desenie tworzą bardzo zdobną szatę liturgiczną o odcieniu purpurowym.
      Stojącą dalej grupę klarysek prowadzi św. Kinga, księżna krakowska, założycielka starosądeckiego klasztoru sióstr tego zakonu. Stoi z pochyloną głową, trzyma w rękach wielki kryształ soli (legenda przypisuje jej odkrycie pokładów soli w Bochni). Jej głowę i włosy szczelnie otula biała chusta, a wieńczy ledwie widoczna korona. Wokół głowy rozciąga się pełny złocisty krąg aureoli. Księżna ma czerwoną suknię, widoczną w niewielkiej partii, fioletową bluzę lub pas. Z ramion opada jej zarzucony starannie królewski pomarańczowo-złoty płaszcz, zdobiony z rzadka dużymi złocistymi koronami i bogatym haftem na jego pionowych brzegach.
      Obok księżnej stoją inne klaryski: bł. Salomea ze złożonymi rękami i z podniesioną głową, ze wzrokiem utkwionym w postaci Chrystusa. Święta ubrana jest w habit zakonny. Ma piękną twarz młodej kobiety i głowę, nakrytą welonem, w pełnej złotej aureoli.
      Za nią podąża boso św. Jadwiga, księżna Śląska, trzymająca tacę z okrągłymi bochenkami chleba, których spody są wyraźnie podsypane mąką i są dobrze wypieczone (znana była z uczynków miłosierdzia). Ma twarz bladą i surową podeszłej w latach kobiety, szczelnie zakrytą białym welonem, a na głowie ma czepiec. Jasny płaszcz przykrywa jej ramiona i widać jego lekko różowe podbicie. Odsunięty w prawą stronę płaszcz dyskretnie odsłania parę czerwonych trzewików, wiszących u jej boku. Te buty wiele mówią o charakterze księżnej, która w taki oto sposób spełniła polecenie swojego spowiednika-franciszkanina stanowczo nakazującego jej, aby zawsze nosiła trzewiki.
      Za Jadwigą klęczy bł. Jolanta klaryska. Ma złożone ręce, lekko pochyloną głowę. Jej habit zakonny jest mocno pomarszczony i ułożony w liczne fałdy. Wokół jej głowy rozbłyska złocista pełna aureola.
      Grupie trzech polskich jezuitów przewodzi św. Stanisław Kostka. Młodzieniec, nowicjusz zakonny, stoi w pozie frontalnej z twarzą zwróconą w stronę Chrystusa. Wokół jego twarzy widnieje złocista pełna aureola. W wyprostowanej, uniesionej do góry ręce trzyma wielką laskę wędrowca, a u jego boku widnieje tykwa na wodę. (Te atrybuty przypominają o jego pieszej wędrówce z Wiednia do Rzymu). Ubrany jest w czarną sutannę i w płaszcz jezuicki ze stojącym kołnierzem. W ręce spoczywającej na piersi trzyma różaniec. Nogi ma obute w sandały.
      Za nim stoją dwaj jezuiccy kapłani, św. Andrzej Bobola z siwymi włosami i z brodą oraz św. Melchior Grodziecki. Obaj niosą w dłoniach zielone palmy męczeństwa, ich głowy wieńczą dwie złączone złote aureole.
      Kolejne postaci należą do dominikanów. Pierwszy z nich to bł. Czesław, patron Wrocławia. Ubrany jest w jasny habit zakonny, jego twarz jest ascetyczna, a na jego głowie widnieje tonsura. Święty wznosi ręce do góry i otwiera je w liturgicznym geście modlitewnym. Jego aureola łączy się z aureolą bł. Bronisławy, norbertanki z klasztoru na Zwierzyńcu w Krakowie. Ma ona pochyloną głowę, nakrytą welonem. Jej dłonie są zamknięte i złożone do modlitwy. Jeszcze za swojego życia miała wizje mistyczne chwały, jakiej dostąpić miał św. Jacek.

Polscy święci w hołdzie... Polscy święci w hołdzie...

      Zaraz za nią stoi drugi dominikanin, św. Jacek Odrowąż. Ma twarz młodego człowieka, jest wpatrzony Chrystusa. Złota pełna aureola jeszcze dobitniej eksponuje wyciętą na głowie tonsurę. Zakonnik trzyma w prawej ręce gotycką monstrancję, a w lewej figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Można powiedzieć, że trzyma w rękach symbole tego, co stanowi trzon polskiej pobożności, tak jakby chciał przez to powiedzieć, że jest jednym z nas. Ma biały dominikański habit, okryty ciemnym płaszczem opadającym do samej ziemi.
      Następna grupa zakonników to trzej wybitni kaznodzieje franciszkańscy z XV w.: św. Jan z Dukli, bł. Szymon z Lipnicy i bł. Władysław z Gielniowa. Wszyscy klęczą ubrani w brązowy strój zakonny i odziani w peleryny. Władysław ma uniesione szeroko otwarte ręce i podniesiony do góry wzrok. Habit zakonny mocno jest pofałdowany poprzez wsparcie uczynione na lewej nodze i jest przepasany białym luźno i niejednolicie opadającym sznurem z trzema guzami zakończonym frędzlami.
      Nieco w głębi klęczą pierwsi polscy mnisi eremici, męczennicy, którzy ponieśli śmierć za wiarę na początku XI w.; są to święci Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn. Ich głowy odziane są w kaptury, a w rękach niosą zielone palmy. Dwóch pierwszych pustelników oddziela od pozostałych słynny profesor Akademii Krakowskiej, św. Jan Kanty z siwą brodą. Ubrany jest w togę profesorską i biret znacznie wystający poza złotą pełną aureolę wokół jego głowy. Obejmuje on ramieniem studenta Akademii, ubranego w czerwone okrycie oblamowane białym futrem. Żak trzyma w prawej ręce dwie książki. Nosi on zielone pończochy i eleganckie czerwone trzewiki z mocnymi wcięciami. W tej partii fryzu tylko jego postać pozbawiona jest aureoli. Za plecami profesora i studenta są widoczni dalsi klęczący pustelnicy z długimi białymi brodami. Ich wzrok skupia się na ziemi. Jeden z nich ma położoną na kolanach palmę i skrzyżowane ręce.
      Jedną z ostatnich postaci jest bł. Jakub Strzemię, franciszkanin, arcybiskup halicki, doradca Władysława Jagiełły. Na ramionach ma narzucony biały welon, który prawie w połowie przykrywa bogato zdobioną kapę, spod której wystają koronkowa alba i jeden czerwony but. Nakrytymi welonem rękami błogosławi, trzymając na wysokości swego wzroku uniesioną monstrancję. Na jego głowie widnieje mitra wystająca lekko poza obrzeże złotej aureoli.
      Pochód zamyka klęczący pustelnik-męczennik Krystyn, ledwo widoczny na planie i trzymający w ręku zieloną palmę. Jest on ostatnim z grupy pięciu pierwszych męczenników polskich.

  ks. Stanisław Groń SJ